Dowcipy o lekarzach
Lekarz do pacjenta:
- Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV.
Facet totalnie załamany mówi:
- Co za czasy, własnemu dziecku nie można zaufać.
- Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV.
Facet totalnie załamany mówi:
- Co za czasy, własnemu dziecku nie można zaufać.
37
Dowcip #22000. Lekarz do pacjenta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
W szpitalu ordynator pyta siostrę oddziałową:
- Niech mi pani powie, jak się czuje ten symulant spod dwójki?
- Niestety, dziś w nocy zmarł.
- No, tym razem, to stanowczo przesadził.
- Niech mi pani powie, jak się czuje ten symulant spod dwójki?
- Niestety, dziś w nocy zmarł.
- No, tym razem, to stanowczo przesadził.
318
Dowcip #22021. W szpitalu ordynator pyta siostrę oddziałową w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Przychodzi kangur do lekarza. Lekarz pyta:
- Co Ci dolega?
- W autobusie wyrwali mi torbę.
- Co Ci dolega?
- W autobusie wyrwali mi torbę.
103
Dowcip #22068. Przychodzi kangur do lekarza. w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Lekarz pyta pielęgniarkę:
- Jak się dzisiaj miewa chory spod trójki?
- Dużo lepiej, rano już mówił.
- I co powiedział?
- Że czuje się gorzej.
- Jak się dzisiaj miewa chory spod trójki?
- Dużo lepiej, rano już mówił.
- I co powiedział?
- Że czuje się gorzej.
05
Dowcip #22110. Lekarz pyta pielęgniarkę w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Cudowny uzdrowiciel uzdrawia ludzi. Kolej na kulawego:
- Odrzuć kule i idź! Następny proszę! Co panu dolega?
- Mahm polipa w ghahrdle!
- Czary - mary! Spróbuj teraz coś powiedzieć!
- Kulhawy shie przewrocihll!
- Odrzuć kule i idź! Następny proszę! Co panu dolega?
- Mahm polipa w ghahrdle!
- Czary - mary! Spróbuj teraz coś powiedzieć!
- Kulhawy shie przewrocihll!
06
Dowcip #22655. Cudowny uzdrowiciel uzdrawia ludzi. w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Lekarz bada pacjenta, a następnie pyta:
- Jaki charakter ma pana praca? Czy jest to praca siedząca czy fizyczna?
- Czy ja wiem. Tak na dobrą sprawę, to pół na pół.
- Jak to pół na pół?
- Wie pan, panie doktorze, ja jestem dżokejem.
- Jaki charakter ma pana praca? Czy jest to praca siedząca czy fizyczna?
- Czy ja wiem. Tak na dobrą sprawę, to pół na pół.
- Jak to pół na pół?
- Wie pan, panie doktorze, ja jestem dżokejem.
06
Dowcip #22829. Lekarz bada pacjenta, a następnie pyta w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Po badaniach pacjent pyta lekarza:
- Proszę mi powiedzieć, panie doktorze, jak tam moje zdrowie?
- Zostało panu jeszcze dziewięć ...
- Ale czego? Lat, miesięcy, tygodni...?
Lekarz na to:
- Osiem, siedem, sześć ...
- Proszę mi powiedzieć, panie doktorze, jak tam moje zdrowie?
- Zostało panu jeszcze dziewięć ...
- Ale czego? Lat, miesięcy, tygodni...?
Lekarz na to:
- Osiem, siedem, sześć ...
36
Dowcip #22854. Po badaniach pacjent pyta lekarza w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Ordynator pyta siostrę:
- Jakie dzisiaj mamy przypadki?
- Trzy lekkie i jeden poważny. Dwóch z lekkiego wypadku i dekarz, który spadł z dachu.
- A ten ciężki?
- On biedak odmówił żonie zmywania po obiedzie.
- Jakie dzisiaj mamy przypadki?
- Trzy lekkie i jeden poważny. Dwóch z lekkiego wypadku i dekarz, który spadł z dachu.
- A ten ciężki?
- On biedak odmówił żonie zmywania po obiedzie.
06
Dowcip #22914. Ordynator pyta siostrę w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Przychodzi mężczyzna do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, ostatnio czuję się przemęczony.
- Hmm, a jak często się pan kocha?
- Trzy razy w tygodniu, W poniedziałki, środy i piątki.
- Widać za dużo. Niech pan zrezygnuje ze śród.
- Mowy nie ma! To jedyny dzień, kiedy widzę się z żoną.
- Panie doktorze, ostatnio czuję się przemęczony.
- Hmm, a jak często się pan kocha?
- Trzy razy w tygodniu, W poniedziałki, środy i piątki.
- Widać za dużo. Niech pan zrezygnuje ze śród.
- Mowy nie ma! To jedyny dzień, kiedy widzę się z żoną.
26
Dowcip #23198. Przychodzi mężczyzna do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Lekarz mówi do babci:
- No, w waszym wieku, babciu, trzeba się oszczędzać, unikać chodzenia po schodach.
Minął rok i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
- No i jak się czujecie, babciu?
- No bardzo dobrze, ale mam jedno pytanie: czy mogę już wchodzić po schodach?
- Tak babciu.
- To chwała Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim piętrze po rynnie bardzo mnie męczyło!
- No, w waszym wieku, babciu, trzeba się oszczędzać, unikać chodzenia po schodach.
Minął rok i staruszka znowu przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
- No i jak się czujecie, babciu?
- No bardzo dobrze, ale mam jedno pytanie: czy mogę już wchodzić po schodach?
- Tak babciu.
- To chwała Bogu, bo to wchodzenie do mieszkania na trzecim piętrze po rynnie bardzo mnie męczyło!
49