Dowcipy o lekarzach
- Siostro! Po co mówiliście pacjentowi z siódemki, że chcemy mu nogi uciąć?!
- A co, uciekł?
- Tak!
- A pan doktor mówił, że ten paraliż to nieuleczalny jest.
- A co, uciekł?
- Tak!
- A pan doktor mówił, że ten paraliż to nieuleczalny jest.
210
Dowcip #5786. - Siostro! w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Przychodzi mężczyzna do psychologa i czołga się po podłodze po czym lekarz pyta:
- Co pan jest wężem czy jaszczurką?
Mężczyzna na to:
- Niczym porostu mam lęk wysokości.
- Co pan jest wężem czy jaszczurką?
Mężczyzna na to:
- Niczym porostu mam lęk wysokości.
29
Dowcip #5790. Przychodzi mężczyzna do psychologa i czołga się po podłodze po czym w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Wpada kontrola do szpitala. Otwierają drzwi, a tam faceci się onanizują. Pytają:
- Panowie co robicie?
- Leczymy prostatę!
Otwierają drugie drzwi! Taka sama sytuacja! Otwierają trzecie drzwi, a tam typy rozłożeni, panienki im robią! Nagle pytanie:
- Panowie co robicie?
- Leczymy prostatę!
- To ja nic z tego nie rozumiem! Dwa pokoje obok panowie robią sobie sami, a wy?
- No wie pan! Oni należą do kasy chorych, a my jesteśmy tutaj prywatnie!
- Panowie co robicie?
- Leczymy prostatę!
Otwierają drugie drzwi! Taka sama sytuacja! Otwierają trzecie drzwi, a tam typy rozłożeni, panienki im robią! Nagle pytanie:
- Panowie co robicie?
- Leczymy prostatę!
- To ja nic z tego nie rozumiem! Dwa pokoje obok panowie robią sobie sami, a wy?
- No wie pan! Oni należą do kasy chorych, a my jesteśmy tutaj prywatnie!
27
Dowcip #5791. Wpada kontrola do szpitala. w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
- Panie doktorze - pyta pacjentka - jak mam się pozbyć zbędnych kilogramów?
- Najlepiej - radzi lekarz - zostawić je na talerzu.
- Najlepiej - radzi lekarz - zostawić je na talerzu.
212
Dowcip #5794. - Panie doktorze - pyta pacjentka - jak mam się pozbyć zbędnych w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi facet do dentysty z ogromnym bólem zęba, ale jest bardzo wystraszony. Dentysta go posadził na foteliku, ustawił, ale za nic nie może mu otworzyć buzi.
- Pan jest zestresowany, niech pan idzie na przeciwko do baru i golnie sobie setkę na odwagę.- Powiedział lekarz
Po 5 minutach gościu wraca do gabinetu, siada na fotelu i mówi ze zdecydowaniem:
- Noooo! Rusz mnie teraz, ty pieronie!
- Pan jest zestresowany, niech pan idzie na przeciwko do baru i golnie sobie setkę na odwagę.- Powiedział lekarz
Po 5 minutach gościu wraca do gabinetu, siada na fotelu i mówi ze zdecydowaniem:
- Noooo! Rusz mnie teraz, ty pieronie!
410
Dowcip #5795. Przychodzi facet do dentysty z ogromnym bólem zęba w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać pukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu, że trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor cały czas ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie podnosi słuchawkę telefoniczną i zaczyna fantazjować:
- Nie, naprawdę nie mogę przyjąć pańskiego pacjenta. Jestem bardzo zapracowany. No, może za miesiąc... Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić.
Odkłada słuchawkę i udając, że dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
- Jestem z telekomunikacji, przyszedłem podłączyć telefon.
- Nie, naprawdę nie mogę przyjąć pańskiego pacjenta. Jestem bardzo zapracowany. No, może za miesiąc... Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić.
Odkłada słuchawkę i udając, że dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
- Jestem z telekomunikacji, przyszedłem podłączyć telefon.
112
Dowcip #5804. Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz, bada go przez godzinę, po czym rzuca jakiś fachowy termin. Gościu niepewnie pyta:
- Panie doktorze to przejdzie?
- Tak, na żonę i dzieci.
- Panie doktorze to przejdzie?
- Tak, na żonę i dzieci.
35
Dowcip #5807. Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza twierdząc, że jest w złej kondycji fizycznej. Doktor poddał go całej serii badań, po czym mówi:
- Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol.
- A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.
- Wie pan co? W tej chwili nie mogę dokładnie stwierdzić co panu dolega, ale myślę, że to wszystko przez alkohol.
- A jest tu jakiś trzeźwy lekarz? - zapytał z ciekawości facet.
110
Dowcip #5816. Przychodzi facet do lekarza twierdząc w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Na polowaniu zdarzył się wypadek. Ofiarę odwieziono do pobliskiego szpitala.
- Panie doktorze, będzie żył?
- Ten postrzał w dupę to może by przeżył, ale czemu żeście go wypatroszyli?
- Panie doktorze, będzie żył?
- Ten postrzał w dupę to może by przeżył, ale czemu żeście go wypatroszyli?
38
Dowcip #5823. Na polowaniu zdarzył się wypadek. w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
- Przepiszę pani tabletki - mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią nadwagą.
- Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?
- Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej.
- Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?
- Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej.
213