Dowcipy o lekarzach
- Panie doktorze mój komputer ma wirusa.
1310
Dowcip #2612. - Panie doktorze mój komputer ma wirusa. w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi facet do lekarza ze słuchawkami na uszach. Lekarz pyta:
- Co panu dolega?
A pacjent nic się nie odezwa.
Lekarz pyta drugi raz, a on nadal nic.
W końcu lekarz się zdenerwował i zdjął mu słuchawki, a wtedy pacjent zaczął się dusić i umarł.
Lekarz podnosi słuchawki i zakłada je sobie na uszy. W słuchawkach słychać głos mówiący: wdech, wydech, wdech, wydech ...
- Co panu dolega?
A pacjent nic się nie odezwa.
Lekarz pyta drugi raz, a on nadal nic.
W końcu lekarz się zdenerwował i zdjął mu słuchawki, a wtedy pacjent zaczął się dusić i umarł.
Lekarz podnosi słuchawki i zakłada je sobie na uszy. W słuchawkach słychać głos mówiący: wdech, wydech, wdech, wydech ...
1826
Dowcip #11579. Przychodzi facet do lekarza ze słuchawkami na uszach. w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.
- Ach, panie doktorze! - płacze homoseksualista, dowiedziawszy się, że ma AIDS. - Czy jest coś, co mogłoby mi pomoc?
- Myślę, że powinien pan pojechać do Meksyku, pić tam jak najwięcej wody, tequili też sobie nie odmawiać, zajadać przysmaki kuchni meksykańskiej i spożywać dużo, bardzo dużo owoców i warzyw.
- I to mnie uzdrowi?
- Nie, ale nauczy do czego służy dupa.
- Myślę, że powinien pan pojechać do Meksyku, pić tam jak najwięcej wody, tequili też sobie nie odmawiać, zajadać przysmaki kuchni meksykańskiej i spożywać dużo, bardzo dużo owoców i warzyw.
- I to mnie uzdrowi?
- Nie, ale nauczy do czego służy dupa.
1029
Dowcip #17234. - Ach, panie doktorze! w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
- Pański stan zdrowia wymaga natychmiastowej operacji - komunikuje choremu lekarz w szpitalu.
- Nigdy się na to nie zgodzę! Wolę umrzeć! - odpowiada pacjent.
- Jedno drugiego nie wyklucza.
- Nigdy się na to nie zgodzę! Wolę umrzeć! - odpowiada pacjent.
- Jedno drugiego nie wyklucza.
922
Dowcip #11687. - Pański stan zdrowia wymaga natychmiastowej operacji - komunikuje w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
- Ty wiesz, moja droga - oznajmia bakteriolog żonie - że jestem na tropie bardzo niebezpiecznego wirusa! Kiedy go odkryję i opiszę, możesz być pewna, że nazwę go twoim imieniem.
412
Dowcip #17267. - Ty wiesz w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Przychodzi kobieta z synem do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze chciałbym aby przebadał pan mojego piętnastoletniego syna ...
Na to doktor:
- Pani syn cierpi na psychozę maniakalno - depresyjną, połączoną z atakami agresji, otumanieniem i zaburzeniami świadomości z dodatkowym brakiem równowagi psychicznej ... Jednak prognozy są optymistyczne. Pani syn ma bardzo duże szanse na pełny powrót do zdrowia.
Babka zdębiała i pyta:
- Ale przecież pan nawet go nie widział, nie mówiąc nawet o przebadaniu.
- No ale sama pani przecież powiedziała, że ma piętnaście lat ...
- Panie doktorze chciałbym aby przebadał pan mojego piętnastoletniego syna ...
Na to doktor:
- Pani syn cierpi na psychozę maniakalno - depresyjną, połączoną z atakami agresji, otumanieniem i zaburzeniami świadomości z dodatkowym brakiem równowagi psychicznej ... Jednak prognozy są optymistyczne. Pani syn ma bardzo duże szanse na pełny powrót do zdrowia.
Babka zdębiała i pyta:
- Ale przecież pan nawet go nie widział, nie mówiąc nawet o przebadaniu.
- No ale sama pani przecież powiedziała, że ma piętnaście lat ...
724
Dowcip #25177. Przychodzi kobieta z synem do psychiatry i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze mój mąż ma problemy w łóżku, mógłby pan coś zrobić żeby znowu był jak byczek?
- Proszę się rozebrać.
- Rozebrać?
- Tak, zaczniemy od rogów.
- Panie doktorze mój mąż ma problemy w łóżku, mógłby pan coś zrobić żeby znowu był jak byczek?
- Proszę się rozebrać.
- Rozebrać?
- Tak, zaczniemy od rogów.
516
Dowcip #29139. Przychodzi baba do lekarza w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego, dwóch techników ogląda, wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdjęcie klatki piersiowej nałogowego palacza.
- Kazik - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa?!
Kazik przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej ”aparatem” i mówi:
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola ”Jagódka”, przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na korytarzu.
- Kazik - pyta jeden - Co to za małe szkieleciki stojące jakby w szeregu na całym lewym płucu tego gościa?!
Kazik przygląda się dłuższą chwilę, podnosi się, otwiera drzwi, wystawia głowę na zewnątrz, potem podchodzi do konsolety sterującej ”aparatem” i mówi:
- Trochę za dużą moc promieni nastawiliśmy. To dzieci z przedszkola ”Jagódka”, przyszły na szczepienie do gabinetu obok i czekają na korytarzu.
720
Dowcip #11601. W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego w kategorii: „Dowcipy o lekarzach”.
Pewien pechowiec w ciągu jednego miesiąca aż pięć razy potrącony był przez samochody i opatrywany w pogotowiu. Za szóstym razem mówi lekarzowi:
- Mam tego dość! Kupuję samochód!
- Mam tego dość! Kupuję samochód!
513
Dowcip #29213. Pewien pechowiec w ciągu jednego miesiąca aż pięć razy potrącony był w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
Dwóch policjantów idzie z aresztowanymi do lekarza. Lekarz pyta pierwszego aresztowanego:
- Jak się pan nazywa?
- Wiesław Maj.
- A pan? - zwraca się drugiego.
- Zygmunt Maj.
- A wy co? - lekarz pyta policjantów.
- Policjanci z Majami.
- Jak się pan nazywa?
- Wiesław Maj.
- A pan? - zwraca się drugiego.
- Zygmunt Maj.
- A wy co? - lekarz pyta policjantów.
- Policjanci z Majami.
915