
Dowcipy o lekarzach
Okulista mówi do blondynki:
- Te kropelki do oczu proszę wpuszczać trzy razy dziennie.
- Dobrze, panie doktorze. Ale po jedzeniu czy przed?
- Te kropelki do oczu proszę wpuszczać trzy razy dziennie.
- Dobrze, panie doktorze. Ale po jedzeniu czy przed?
1526
Dowcip #10580. Okulista mówi do blondynki w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
Pandemia COVID-19. Porada zdalna u psychiatry. Dzwoni kobieta i przejętym głosem opowiada:
- Panie doktorze! Mam ogromny stres i strasznie się przejmuję, że moje dziecko, w nocy, wypadnie z łóżeczka, a ja tego nie usłyszę...
Porada lekarza:
- Niech pani zwinie dywan...
- Panie doktorze! Mam ogromny stres i strasznie się przejmuję, że moje dziecko, w nocy, wypadnie z łóżeczka, a ja tego nie usłyszę...
Porada lekarza:
- Niech pani zwinie dywan...
2238
Dowcip #33932. Pandemia COVID-19. Porada zdalna u psychiatry. w kategorii: „Żarty o lekarzach”.

Przychodzi baba do lekarza z pługiem w plecach, a lekarz na to:
- Ooo żesz Ty!
- Ooo żesz Ty!
1721
Dowcip #17763. Przychodzi baba do lekarza z pługiem w plecach, a lekarz na to w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Jestem skonana.
Lekarz:
- A ja z Gwiezdnych Wojen.
- Jestem skonana.
Lekarz:
- A ja z Gwiezdnych Wojen.
1732
Dowcip #10853. Przychodzi blondynka do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o lekarzach”.

Psycholog do pacjenta zatwardziałego kryminalisty:
- Opowiem panu początek historii, a pan ja dokończy. Dziad i baba posadzili rzepkę ...
- A Rzepka odsiedział swoje i załatwił i dziada i babę.
- Opowiem panu początek historii, a pan ja dokończy. Dziad i baba posadzili rzepkę ...
- A Rzepka odsiedział swoje i załatwił i dziada i babę.
1612
Dowcip #12737. Psycholog do pacjenta zatwardziałego kryminalisty w kategorii: „Humor o lekarzach”.
Psycholog zadaje pacjentowi pytania:
- Ile nóg ma pies?
- Cztery.
- A ile ma uszu?
- Ile nóg ma pies?
- Cztery.
- A ile ma uszu?
2112
Dowcip #12738. Psycholog zadaje pacjentowi pytania w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.

Gabinet lekarski w przychodni rejonowej w Rejowcu Fabrycznym. Akurat czwartek, więc przyjmuje psychiatra. Wchodzi gościu - na oko jakieś 47 lat, grubawy, łysiejący na czubku głowy, w okularach, ma pekaesy. Zezuje i przegina głowę na lewo.
- Na co się Pan uskarża? - pyta lekarz.
- Żo - żo - żona mi sieeeee pu - pu - puszcza!
- A gdzie teraz wiernej szukać? - mówi lekarz.
- Sy - sy - syn włóczy się i chu - chu - chuligani.
- No, ale jeszcze nikogo nie zabił, nie?
- No - no - no iii... sz - sz - szczam w nocy do łó - łó - łóżka.
- Spróbujemy zaradzić. Proszę łykać nervosal dwa razy dziennie i przyjść za dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach koleś przychodzi. Roześmiany, dżinsy czerwone, sweterek w romby.
- Co słychać? - pyta medyk.
- W porzo.
- Jak żona?
- Puszcza się. Ale gdzie teraz szukać wiernej?
- Synalek?
- Rozrabia. Ale nikogo nie zabił.
- A jak tam w nocy?
- Szczam. Ale do rana zawsze zdąży wyschnąć.
- Na co się Pan uskarża? - pyta lekarz.
- Żo - żo - żona mi sieeeee pu - pu - puszcza!
- A gdzie teraz wiernej szukać? - mówi lekarz.
- Sy - sy - syn włóczy się i chu - chu - chuligani.
- No, ale jeszcze nikogo nie zabił, nie?
- No - no - no iii... sz - sz - szczam w nocy do łó - łó - łóżka.
- Spróbujemy zaradzić. Proszę łykać nervosal dwa razy dziennie i przyjść za dwa tygodnie.
Po dwóch tygodniach koleś przychodzi. Roześmiany, dżinsy czerwone, sweterek w romby.
- Co słychać? - pyta medyk.
- W porzo.
- Jak żona?
- Puszcza się. Ale gdzie teraz szukać wiernej?
- Synalek?
- Rozrabia. Ale nikogo nie zabił.
- A jak tam w nocy?
- Szczam. Ale do rana zawsze zdąży wyschnąć.
1729
Dowcip #17229. Gabinet lekarski w przychodni rejonowej w Rejowcu Fabrycznym. w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi.
Lekarz na to:
- Proszę się rozebrać do pasa.
Baba:
- Ale...
Lekarz stanowczo:
- Proszę się rozebrać!
Baba ściągnęła stanik, a piersi... fiuuu, gwizdnęły o podłogę!
- Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi.
Lekarz na to:
- Proszę się rozebrać do pasa.
Baba:
- Ale...
Lekarz stanowczo:
- Proszę się rozebrać!
Baba ściągnęła stanik, a piersi... fiuuu, gwizdnęły o podłogę!
2218
Dowcip #3313. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.

- Czy wiesz, że ta blondynka, co mieszka pod nami wyszła za rentgenologa?
- To był chyba jedyny facet, który coś w niej dojrzał!
- To był chyba jedyny facet, który coś w niej dojrzał!
713
Dowcip #18902. - Czy wiesz, że ta blondynka w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
- Panie dochtorze, prędko, prędko, nasz Alojzik złykł korkociąg! - telefonowała matka do dochtora.
- Już lecę, zaroz tam będę, a coście dotąd robili?
- Otwarli my flachę nożem!
- Już lecę, zaroz tam będę, a coście dotąd robili?
- Otwarli my flachę nożem!
107
Dowcip #13749. - Panie dochtorze, prędko, prędko, nasz Alojzik złykł korkociąg! w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
