Dowcipy o lekarzach
Facet rezerwuje w biurze podróży dwutygodniowy rejs po Morzu Śródziemnym dla siebie i swojej dziewczyny. Parę dni przed planowaną datą dzwonią z biura z informacją, że rejs został odwołany, ale mogą załatwić inny, trzydniowy. Facet zgadza się, po czym tup - tup do apteki, gdzie zaopatruje się w trzy gumki i trzy aviomariny. Następnego dnia znowu dzwonią z biura, że mogą zmienić rezerwację na rejs pięciodniowy. Facet zgadza się, po czym dokupuje w aptece dwie gumki i dwa aviomariny. Następnego dnia kolejny telefon z biura podróży, mają rejs dziesięciodniowy. Facet zgadza się i oczywiście do apteki po jeszcze pięć gumek i pięć aviomarinów. I tym razem aptekarz nie wytrzymał:
- Dlaczego pan to ciągle robi, skoro ma pan od tego mdłości?
- Dlaczego pan to ciągle robi, skoro ma pan od tego mdłości?
213
Dowcip #33447. Facet rezerwuje w biurze podróży dwutygodniowy rejs po Morzu w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Pacjent budząc się z narkozy pyta lekarza:
- Doktorze, czy udało się ocalić moją nogę?
- Jasne. Tu stoi, w bańce z formaliną.
- Doktorze, czy udało się ocalić moją nogę?
- Jasne. Tu stoi, w bańce z formaliną.
112
Dowcip #33306. Pacjent budząc się z narkozy pyta lekarza w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Muzyk poszedł na badanie słuchu.
- Proszę powtarzać za mną. - mówi lekarz, po czym cicho szepcze: - Sześćdziesiąt sześć...
- Trzydzieści trzy. - odpowiada.
- Hmm... - marszczy brwi lekarz - Pięćdziesiąt procent utraty słuchu...
- Proszę powtarzać za mną. - mówi lekarz, po czym cicho szepcze: - Sześćdziesiąt sześć...
- Trzydzieści trzy. - odpowiada.
- Hmm... - marszczy brwi lekarz - Pięćdziesiąt procent utraty słuchu...
215
Dowcip #33235. Muzyk poszedł na badanie słuchu. w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Gość z uniwerku spotyka kumpla z akademii medycznej:
- No i jak tam panienki na Akademii Medycznej?
- Porażka, brzydkie jak noc listopadowa albo i brzydsze nawet od Urbana.
- U to tragedia.
- Taa, ale to nie jest najgorsze, one zaczynają mi się podobać...
- No i jak tam panienki na Akademii Medycznej?
- Porażka, brzydkie jak noc listopadowa albo i brzydsze nawet od Urbana.
- U to tragedia.
- Taa, ale to nie jest najgorsze, one zaczynają mi się podobać...
212
Dowcip #33250. Gość z uniwerku spotyka kumpla z akademii medycznej w kategorii: „Śmieszny humor o lekarzach”.
Pacjent z wdzięcznością ściska rękę lekarza mówiąc:
- Skoro jesteśmy na tak przyjacielskiej stopie, to nie będę Cię obrażał propozycją zapłaty za leczenie... Wiedz jednak, że uwzględniłem Cię w moim testamencie...
- To miłe z Twojej strony. - odpowiada lekarz - Mógłbyś pokazać mi na chwilę tą receptę, którą Ci przepisałem? Muszę tam dokonać drobnej zmiany...
- Skoro jesteśmy na tak przyjacielskiej stopie, to nie będę Cię obrażał propozycją zapłaty za leczenie... Wiedz jednak, że uwzględniłem Cię w moim testamencie...
- To miłe z Twojej strony. - odpowiada lekarz - Mógłbyś pokazać mi na chwilę tą receptę, którą Ci przepisałem? Muszę tam dokonać drobnej zmiany...
28
Dowcip #33257. Pacjent z wdzięcznością ściska rękę lekarza mówiąc w kategorii: „Śmieszne dowcipy o lekarzach”.
Wakacje, plaża nad Bałtykiem. Na plaży w grajdołku leży małżeństwo, dwa lekko już opalone ciała. On znany lekarz na południu Polski, ona wykładowca akademicki. W pewnym momencie obok przechodzi super zgrabna, pięknie opalona blondynka z długimi nogami. Kiedy małżeństwo prawie jednocześnie spojrzało na kobietę, ta kokieteryjnie się uśmiechając ukłoniła się panu doktorowi.
- Kto to? - pyta po chwili żona.
- Powiem tak. - mężczyzna spojrzał odruchowo w górę - Łączą nas sprawy zawodowe.
- Masz na myśli jej zawód czy własny?
- Kto to? - pyta po chwili żona.
- Powiem tak. - mężczyzna spojrzał odruchowo w górę - Łączą nas sprawy zawodowe.
- Masz na myśli jej zawód czy własny?
313
Dowcip #33205. Wakacje, plaża nad Bałtykiem. w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz:
- Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.
- Ale dlaczego?
- Aaa... Bo nie lubię tej baby, co mieszka naprzeciwko.
- Proszę stanąć przy oknie i wytknąć język.
- Ale dlaczego?
- Aaa... Bo nie lubię tej baby, co mieszka naprzeciwko.
216
Dowcip #33093. Pacjent wchodzi do gabinetu, a lekarz w kategorii: „Kawały o lekarzach”.
Mężczyzna zagaduje kobietę pod supermarketem:
- Proszę Pani! Proszę pozwolić sobie pomóc...
- Dziękuję, ale te siatki nie są wcale takie ciężkie.
- Mi nie o siatki chodzi... Jestem chirurgiem plastycznym...
- Proszę Pani! Proszę pozwolić sobie pomóc...
- Dziękuję, ale te siatki nie są wcale takie ciężkie.
- Mi nie o siatki chodzi... Jestem chirurgiem plastycznym...
214
Dowcip #33069. Mężczyzna zagaduje kobietę pod supermarketem w kategorii: „Śmieszne kawały o lekarzach”.
Mąż udał się do lekarza po wyniki badań małżonki. Doktor mówi:
- Przeprowadziliśmy testy, ale wyniki się niestety pomieszały. Pańska małżonka ma albo chorobę Alzheimera, albo AIDS...
- Co mam na Boga teraz zrobić?
- Najlepiej będzie, jak weźmie pan żonę na wycieczkę i zostawi ją daleko od domu. Jak wróci, to bym już z nią nie spał....
- Przeprowadziliśmy testy, ale wyniki się niestety pomieszały. Pańska małżonka ma albo chorobę Alzheimera, albo AIDS...
- Co mam na Boga teraz zrobić?
- Najlepiej będzie, jak weźmie pan żonę na wycieczkę i zostawi ją daleko od domu. Jak wróci, to bym już z nią nie spał....
59
Dowcip #33022. Mąż udał się do lekarza po wyniki badań małżonki. w kategorii: „Żarty o lekarzach”.
Kowalski do lekarza:
- Panie doktorze, kiedy poruszam rękami to całe ciało zaczyna mnie boleć. Zwłaszcza, kiedy podnoszę prawe ramię, a drugie jest opuszczone i wygięte do tylu, to pojawia się taki ból, że można zwariować.
- To, dlaczego uprawia pan tak intensywną gimnastykę?
- No, a jak mam pana zdaniem wkładać płaszcz?
- Panie doktorze, kiedy poruszam rękami to całe ciało zaczyna mnie boleć. Zwłaszcza, kiedy podnoszę prawe ramię, a drugie jest opuszczone i wygięte do tylu, to pojawia się taki ból, że można zwariować.
- To, dlaczego uprawia pan tak intensywną gimnastykę?
- No, a jak mam pana zdaniem wkładać płaszcz?
6942