Dowcipy o kupie
Hotel: Facet oddaje klucz w recepcji i mówi:
- Zasłałem Wam łóżko.
Recepcjonistka zdziwiona odpowiada:
- Dziękuję bardzo, nie trzeba było.
A gość na to:
- Eeee, dłobnostka.
- Zasłałem Wam łóżko.
Recepcjonistka zdziwiona odpowiada:
- Dziękuję bardzo, nie trzeba było.
A gość na to:
- Eeee, dłobnostka.
414
Dowcip #21108. Hotel: Facet oddaje klucz w recepcji i mówi w kategorii: „Kawały o kupie”.
Czerwony Kapturek spotyka wilka w lesie:
- Dlaczego masz takie wielkie oczy?
- Nie widzisz, że sram?
- Dlaczego masz takie wielkie oczy?
- Nie widzisz, że sram?
106
Dowcip #22463. Czerwony Kapturek spotyka wilka w lesie w kategorii: „Śmieszne kawały o kupie”.
Przychodzi mocno wcięty mąż do domu, wali do drzwi i krzyczy:
- Żono, szybko przynieś miskę, bo będę rzygał ...
Żona po chwili biegnie z miską do męża, a on już spokojnie.
- Zmiana planów, zesrałem się.
- Żono, szybko przynieś miskę, bo będę rzygał ...
Żona po chwili biegnie z miską do męża, a on już spokojnie.
- Zmiana planów, zesrałem się.
110
Dowcip #23005. Przychodzi mocno wcięty mąż do domu, wali do drzwi i krzyczy w kategorii: „Śmieszne żarty o kupie”.
Mówi pies do psa:
- Wiesz, ostatnio szczekałem.
- A to dziwne, - odpowiada mu drugi pies - bo ja moczem.
- Wiesz, ostatnio szczekałem.
- A to dziwne, - odpowiada mu drugi pies - bo ja moczem.
311
Dowcip #15262. Mówi pies do psa w kategorii: „Dowcipy o kupie”.
Idzie w tunelu gówno i dupa. Gówno mówi do dupy:
- Ciemno jak w dupie.
Na to dupa:
- No i gówno widać.
- Ciemno jak w dupie.
Na to dupa:
- No i gówno widać.
925
Dowcip #15297. Idzie w tunelu gówno i dupa. w kategorii: „Śmieszne żarty o kupie”.
Idzie słoń przez las i widzi wielkie czerwone oczy. Wystraszony pyta:
- Kto tam?!
- To ja, mała myszka!
- A dlaczego masz takie wielkie oczy?
- Bo robię kupkę.
- Kto tam?!
- To ja, mała myszka!
- A dlaczego masz takie wielkie oczy?
- Bo robię kupkę.
49
Dowcip #15380. Idzie słoń przez las i widzi wielkie czerwone oczy. w kategorii: „Żarty o kupie”.
Rozmawia trzech staruszków w domu opieki o swoich problemach. Pierwszy mówi:
- Codziennie wstaje o siódmej rano i przez godzinę meczę się żeby zrobić siku.
Drugi mówi:
- Ja wstaje o szóstej i przez godzinę meczę się żeby zrobić kupę.
Na to trzeci:
- A Ja o czwartej robię siku, o piątej kupę, a o siódmej wstaje!
- Codziennie wstaje o siódmej rano i przez godzinę meczę się żeby zrobić siku.
Drugi mówi:
- Ja wstaje o szóstej i przez godzinę meczę się żeby zrobić kupę.
Na to trzeci:
- A Ja o czwartej robię siku, o piątej kupę, a o siódmej wstaje!
016
Dowcip #15511. Rozmawia trzech staruszków w domu opieki o swoich problemach. w kategorii: „Dowcipy o kupie”.
Siedzi facet, bawi się kulką i mówi do siebie:
- Plastelina czy gówno, gówno czy plastelina.
Wącha ...
- Hmmm plastelina czy gówno, gówno czy plastelina ...
Postanowił polizać po czym stwierdza
: - Plastelina, ale skąd w dupie plastelina?
- Plastelina czy gówno, gówno czy plastelina.
Wącha ...
- Hmmm plastelina czy gówno, gówno czy plastelina ...
Postanowił polizać po czym stwierdza
: - Plastelina, ale skąd w dupie plastelina?
715
Dowcip #15595. Siedzi facet, bawi się kulką i mówi do siebie w kategorii: „Żarty o kupie”.
Pani mówi do Jasia:
- Jutro przyjeżdża do nas konferencja prasowa i masz nic nie mówić i nie palnąć żadnej głupoty.
Na drugi dzień przyjeżdża konferencja. Jasio się zgłasza, czeka godzinę, dwie godziny. W końcu konferencja poszła, a pani się pyta Jasia:
- Co chciałeś przez ten czas?
- Teraz? Teraz mnie pani pyta kiedy się już zesrałem?
- Jutro przyjeżdża do nas konferencja prasowa i masz nic nie mówić i nie palnąć żadnej głupoty.
Na drugi dzień przyjeżdża konferencja. Jasio się zgłasza, czeka godzinę, dwie godziny. W końcu konferencja poszła, a pani się pyta Jasia:
- Co chciałeś przez ten czas?
- Teraz? Teraz mnie pani pyta kiedy się już zesrałem?
515
Dowcip #15600. Pani mówi do Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o kupie”.
W kolejnej sprzeczce chłop odpowiada na pretensje żony:
- To proste! Nie możesz mieć takich samych praw w domu jak ja! Ja jestem człowiekiem, a ty tylko kobietą! Jasne?
Żona nie odezwała się na to ani słowem. Następnego dnia chłop zakłada buty i zaczyna głośno kląć.
- Co się stało, kochanie? - pyta żona.
- Ktoś mi nasrał do buta!
- Może kot?
- Nie, to nie są kocie bobki!
- To może pies? - dopytuje kobieta.
- Gdzie tam! To jest ludzkie gówno!
- Ach, ludzkie? W takim razie to moje.
- To proste! Nie możesz mieć takich samych praw w domu jak ja! Ja jestem człowiekiem, a ty tylko kobietą! Jasne?
Żona nie odezwała się na to ani słowem. Następnego dnia chłop zakłada buty i zaczyna głośno kląć.
- Co się stało, kochanie? - pyta żona.
- Ktoś mi nasrał do buta!
- Może kot?
- Nie, to nie są kocie bobki!
- To może pies? - dopytuje kobieta.
- Gdzie tam! To jest ludzkie gówno!
- Ach, ludzkie? W takim razie to moje.
37