Dowcipy o kupie
W kolejnej sprzeczce chłop odpowiada na pretensje żony:
- To proste! Nie możesz mieć takich samych praw w domu jak ja! Ja jestem człowiekiem, a ty tylko kobietą! Jasne?
Żona nie odezwała się na to ani słowem. Następnego dnia chłop zakłada buty i zaczyna głośno kląć.
- Co się stało, kochanie? - pyta żona.
- Ktoś mi nasrał do buta!
- Może kot?
- Nie, to nie są kocie bobki!
- To może pies? - dopytuje kobieta.
- Gdzie tam! To jest ludzkie gówno!
- Ach, ludzkie? W takim razie to moje.
- To proste! Nie możesz mieć takich samych praw w domu jak ja! Ja jestem człowiekiem, a ty tylko kobietą! Jasne?
Żona nie odezwała się na to ani słowem. Następnego dnia chłop zakłada buty i zaczyna głośno kląć.
- Co się stało, kochanie? - pyta żona.
- Ktoś mi nasrał do buta!
- Może kot?
- Nie, to nie są kocie bobki!
- To może pies? - dopytuje kobieta.
- Gdzie tam! To jest ludzkie gówno!
- Ach, ludzkie? W takim razie to moje.
37
Dowcip #15735. W kolejnej sprzeczce chłop odpowiada na pretensje żony w kategorii: „Kawały o kupie”.
Wpada mucha do restauracji i krzyczy:
- Kelner! Szybko gówno na ciepło, tylko nie za dużo cebulki żeby z pyska nie śmierdziało.
- Kelner! Szybko gówno na ciepło, tylko nie za dużo cebulki żeby z pyska nie śmierdziało.
613
Dowcip #15973. Wpada mucha do restauracji i krzyczy w kategorii: „Śmieszne kawały o kupie”.
Zajączek i niedźwiedź srają w lesie. Niedźwiedź pyta się zajączka:
- Słuchaj zajączku, czy tobie też przykleja się gówno do futra?
Zajączek odpowiedział, że nie.
- Aha. - odparł niedźwiedź, po czym wytarł sobie dupę zajączkiem.
- Słuchaj zajączku, czy tobie też przykleja się gówno do futra?
Zajączek odpowiedział, że nie.
- Aha. - odparł niedźwiedź, po czym wytarł sobie dupę zajączkiem.
720
Dowcip #16181. Zajączek i niedźwiedź srają w lesie. w kategorii: „Humor o kupie”.
Przychodzi mucha do WC Donald`s i mówi:
- Poproszę kupę!
- Z cebula?
- Bez. Bo po cebuli to mi z gęby jedzie.
- Poproszę kupę!
- Z cebula?
- Bez. Bo po cebuli to mi z gęby jedzie.
932
Dowcip #13373. Przychodzi mucha do WC Donald`s i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o kupie”.
Idzie Bolek i Lolek do kościoła ... Bolkowi zachciało się kupę i mówi do Lolka:
- Lolek muszę kupę!
On na to:
- Idź tam gdzie nikt Cię nie zauważy.
Bolek poszedł na szczyt kościoła i tam się załatwił. Na to ksiądz woła:
- I ześlij nam Panie coś od siebie.
Spada kupa Bolka.
- Co chcesz w zamian? - pyta ksiądz.
- Papieru, papieru - woła Bolek.
- Lolek muszę kupę!
On na to:
- Idź tam gdzie nikt Cię nie zauważy.
Bolek poszedł na szczyt kościoła i tam się załatwił. Na to ksiądz woła:
- I ześlij nam Panie coś od siebie.
Spada kupa Bolka.
- Co chcesz w zamian? - pyta ksiądz.
- Papieru, papieru - woła Bolek.
1534
Dowcip #13655. Idzie Bolek i Lolek do kościoła ... w kategorii: „Śmieszne kawały o kupie”.
Idzie turysta po górach i widzi górala kucającego pod krzaczkiem. Turysta pyta go:
- Gazdo co robicie?
- Nic, ino srom.
- Jak to?! A portki?
- Ło Jezusicku...!
- Gazdo co robicie?
- Nic, ino srom.
- Jak to?! A portki?
- Ło Jezusicku...!
710
Dowcip #14496. Idzie turysta po górach i widzi górala kucającego pod krzaczkiem. w kategorii: „Żarty o kupie”.
Idzie ślepy zbierać grzyby ... Wziął do ręki, powąchał, posmakował mówi:
- Pieczarka.
Idzie dalej, wącha, smakuje mówi:
- Kurka.
Dalej idzie, smakuje, wącha i mówi:
- Kupa, dobrze, że w nie nie wdepnąłem!
- Pieczarka.
Idzie dalej, wącha, smakuje mówi:
- Kurka.
Dalej idzie, smakuje, wącha i mówi:
- Kupa, dobrze, że w nie nie wdepnąłem!
1220
Dowcip #14967. Idzie ślepy zbierać grzyby ... w kategorii: „Dowcipy o kupie”.
Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy:
- ”Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania UFO prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi.”
Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu, więc zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał, widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi:
- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.
Słyszy:
- A ja jestem leśniczy i sram!
- ”Uwaga! Proszę Państwa przerywamy audycję, aby podać ważny komunikat! W okolicach Warszawy wylądował statek spoza naszej planety, po pozostawieniu przybyszów odleciał. W razie napotkania UFO prosimy o zachowanie spokoju! Z obcymi można się porozumieć po polsku, tylko trzeba wolno mówić. Podajemy przybliżony opis przybyszów: mali, zieleni, łapy do samej ziemi.”
Po pewnym czasie facetowi zachciało się siusiu, więc zatrzymał się przy lasku. Włazi w krzaki i zdębiał, widzi coś - małe, zielone, łapy do samej ziemi. Wolno mówi:
- Jestem kierowcą i jadę do Warszawy.
Słyszy:
- A ja jestem leśniczy i sram!
611
Dowcip #9164. Jedzie facet samochodem, włącza radio i słyszy w kategorii: „Dowcipy o kupie”.
Idą trzy gówna przez pustynie, napotkały sraczkę! Sraczka się ich pyta:
- Gdzie idziecie?
A gówna mówią:
- Do wojska.
A sraczka się ich pyta:
- Mogę iść z wami?
A gówna na to:
- My się z mięczakami nie zadajemy!
- Gdzie idziecie?
A gówna mówią:
- Do wojska.
A sraczka się ich pyta:
- Mogę iść z wami?
A gówna na to:
- My się z mięczakami nie zadajemy!
1633
Dowcip #9379. Idą trzy gówna przez pustynie, napotkały sraczkę! w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kupie”.
Rozmawia dwóch facetów:
- Ty słuchaj, byłem wczoraj na ekstra imprezie, właściciele mają super chatę, mają nawet złoty sedes. - chwali się jeden.
- Nie wierzę ci. - odpowiada drugi.
- Chodź to zobaczysz.
Idą na miejsce imprezy. Pukają do drzwi. Otwiera właścicielka domu trochę zdziwiona:
- W czym mogę panom pomóc?
- Przepraszam, byłem tutaj wczoraj na imprezie i chciałem koledze pokazać państwa złoty sedes.
Właścicielka domu odwraca się i woła do męża:
- Janie, przyszedł ten kretyn co nam w puzon narobił.
- Ty słuchaj, byłem wczoraj na ekstra imprezie, właściciele mają super chatę, mają nawet złoty sedes. - chwali się jeden.
- Nie wierzę ci. - odpowiada drugi.
- Chodź to zobaczysz.
Idą na miejsce imprezy. Pukają do drzwi. Otwiera właścicielka domu trochę zdziwiona:
- W czym mogę panom pomóc?
- Przepraszam, byłem tutaj wczoraj na imprezie i chciałem koledze pokazać państwa złoty sedes.
Właścicielka domu odwraca się i woła do męża:
- Janie, przyszedł ten kretyn co nam w puzon narobił.
418