Dowcipy o kolegach
- Kazio, jak mogłeś kopnąć Jasia tak boleśnie w brzuch?
- Ja go nie chciałem kopnąć w brzuch! On się za szybko odwrócił!
- Ja go nie chciałem kopnąć w brzuch! On się za szybko odwrócił!
17
Dowcip #12654. - Kazio, jak mogłeś kopnąć Jasia tak boleśnie w brzuch? w kategorii: „Żarty o kolegach”.
- Mamo! Mamo! - krzyczy Jasio na podwórku.
Matka wychyla się z okna:
- Czego?!
- Bo Tomek nie wierzy, że masz zeza.
Matka wychyla się z okna:
- Czego?!
- Bo Tomek nie wierzy, że masz zeza.
37
Dowcip #12703. - Mamo! Mamo! - krzyczy Jasio na podwórku. w kategorii: „Śmieszne żarty o kolegach”.
Małysz spotkał kolegów.
- Czołem Adam, wybierzesz się z nami na piwo?
- Nie mogę, muszę lecieć.
- Czołem Adam, wybierzesz się z nami na piwo?
- Nie mogę, muszę lecieć.
03
Dowcip #12745. Małysz spotkał kolegów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
Spotykają się dwaj starzy znajomi.
- Nieźle wyglądasz!
- Dziękuję. To dzięki sportowi.
- Trenujesz?
- Nie, prowadzę kiosk totalizatora sportowego!
- Nieźle wyglądasz!
- Dziękuję. To dzięki sportowi.
- Trenujesz?
- Nie, prowadzę kiosk totalizatora sportowego!
02
Dowcip #13032. Spotykają się dwaj starzy znajomi. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.
819
Dowcip #8323. - Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
- Misiu - mówi mąż do żony - zaprosiłem kolegę na kolację.
- Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?!
- Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce.
- Co? Czyś ty zwariował?! W domu jest bałagan, nie poszłam na zakupy, naczynia są brudne i nie zamierzam gotować kolacji!
- Wiem.
- To po co zaprosiłeś kolegę na kolację?!
- Ponieważ biedaczek myśli o żeniaczce.
211
Dowcip #8368. - Misiu - mówi mąż do żony - zaprosiłem kolegę na kolację. w kategorii: „Śmieszne kawały o kolegach”.
- Co robiłeś w weekend?
- Byłem na ślubie.
- No i jak?
- Normalnie, jak na ślubie. O taką obrączkę dostałem.
- Byłem na ślubie.
- No i jak?
- Normalnie, jak na ślubie. O taką obrączkę dostałem.
313
Dowcip #8372. - Co robiłeś w weekend? w kategorii: „Śmieszny humor o kolegach”.
Dwaj koledzy przy piwie.
- Nie ożeniłbym się nigdy z mądrą kobietą.
- I słusznie, małżeństwa powinny być dobrane.
- Nie ożeniłbym się nigdy z mądrą kobietą.
- I słusznie, małżeństwa powinny być dobrane.
37
Dowcip #8407. Dwaj koledzy przy piwie. w kategorii: „Śmieszny humor o kolegach”.
Spotykają się dwaj przyjaciele.
- Ja ci się wiedzie stary, słyszałem, że się ożeniłeś?
- Wiedzie mi się nieźle. Dręczy mnie tylko to, że moja żona lepiej wyszła za mąż niż ja się ożeniłem.
- Ja ci się wiedzie stary, słyszałem, że się ożeniłeś?
- Wiedzie mi się nieźle. Dręczy mnie tylko to, że moja żona lepiej wyszła za mąż niż ja się ożeniłem.
26
Dowcip #8448. Spotykają się dwaj przyjaciele. w kategorii: „Dowcipy o kolegach”.
- Ty, Francek! Chodzisz to jeszcze z tą Maryjką od Matlorzów?
- Nie, już nie chodzę.
- No to mosz szczęście, boch się wczoraj takich rzeczy o niej dowiedzioł, żebyś ani nie uwierzył. A po jakiemu już z nią nie chodzisz?
- Boch się z nią ożenił.
- Nie, już nie chodzę.
- No to mosz szczęście, boch się wczoraj takich rzeczy o niej dowiedzioł, żebyś ani nie uwierzył. A po jakiemu już z nią nie chodzisz?
- Boch się z nią ożenił.
29