Dowcipy o kolegach
Rozmawia dwóch kolegów.
- Powiedz, jak tu nie wierzyć w cudowną magię przedmiotów. Wyobraź sobie, że odkąd zgubiłem klucze od piwnicy, pomiędzy mną, a żoną nie padło żadne ostre słowo.
- Nieprawdopodobne. A co jest w tej piwnicy?
- Właśnie moja żona.
- Powiedz, jak tu nie wierzyć w cudowną magię przedmiotów. Wyobraź sobie, że odkąd zgubiłem klucze od piwnicy, pomiędzy mną, a żoną nie padło żadne ostre słowo.
- Nieprawdopodobne. A co jest w tej piwnicy?
- Właśnie moja żona.
15
Dowcip #22916. Rozmawia dwóch kolegów. w kategorii: „Kawały o kolegach”.
W urzędzie celnym rozmawia dwóch kierowców.
- Wróciłem właśnie ze Skandynawii. Co za przyroda! Renifery, niedźwiedzie polarne ... To trzeba zobaczyć.
- A fiordy widziałeś?
- Fiordy?! Fiordy, to mi, stary, z ręki jadły.
- Wróciłem właśnie ze Skandynawii. Co za przyroda! Renifery, niedźwiedzie polarne ... To trzeba zobaczyć.
- A fiordy widziałeś?
- Fiordy?! Fiordy, to mi, stary, z ręki jadły.
18
Dowcip #21913. W urzędzie celnym rozmawia dwóch kierowców. w kategorii: „Humor o kolegach”.
Spotyka się dwóch kolegów, jeden z nich jest smutny, drugi pyta.
- Dlaczego jesteś taki smutny?
- A wiesz porwali mi teściową.
- Zaraz i to powód do smutku?
- Bo wiesz, powiedzieli że jak nie dam im okupu to ją sklonują.
- Dlaczego jesteś taki smutny?
- A wiesz porwali mi teściową.
- Zaraz i to powód do smutku?
- Bo wiesz, powiedzieli że jak nie dam im okupu to ją sklonują.
16
Dowcip #21044. Spotyka się dwóch kolegów, jeden z nich jest smutny, drugi pyta. w kategorii: „Kawały o kolegach”.
- Za chwilkę przyjdą do nas moi koledzy - komunikuje mąż żonie.
- Ty chyba oszalałeś?! Mieszkanie nieodkurzone, w łazience mam zamoczone pranie, obiad mi się przypalił, dziecko ma biegunkę, a Ty mi bez uprzedzenia gości zapraszasz...?
- Nie denerwuj się. To nic nie szkodzi. Moi koledzy zamierzają się żenić, więc zaprosiłem ich do nas, żeby zobaczyli jak wygląda życie rodzinne.
- Ty chyba oszalałeś?! Mieszkanie nieodkurzone, w łazience mam zamoczone pranie, obiad mi się przypalił, dziecko ma biegunkę, a Ty mi bez uprzedzenia gości zapraszasz...?
- Nie denerwuj się. To nic nie szkodzi. Moi koledzy zamierzają się żenić, więc zaprosiłem ich do nas, żeby zobaczyli jak wygląda życie rodzinne.
39
Dowcip #18790. - Za chwilkę przyjdą do nas moi koledzy - komunikuje mąż żonie. w kategorii: „Żarty o kolegach”.
- Co słychać? Jak się miewa twoja żona?
Pyta kolega dawno nie widzianego kolegę i w tym momencie uprzytamnia sobie, że jego żona nie żyje. Więc szybko dodaje:
- Wciąż na tym samym cmentarzu?
Pyta kolega dawno nie widzianego kolegę i w tym momencie uprzytamnia sobie, że jego żona nie żyje. Więc szybko dodaje:
- Wciąż na tym samym cmentarzu?
03
Dowcip #17905. - Co słychać? Jak się miewa twoja żona? w kategorii: „Śmieszne kawały o kolegach”.
Koleś żali się kumplowi:
- Chciałbym kiedyś kochać się w najgorszy sposób z możliwych...
Drugi spuszcza wzrok i mamrocze:
- Spróbuj na stojąco w hamaku...
- Chciałbym kiedyś kochać się w najgorszy sposób z możliwych...
Drugi spuszcza wzrok i mamrocze:
- Spróbuj na stojąco w hamaku...
07
Dowcip #33408. Koleś żali się kumplowi w kategorii: „Humor o kolegach”.
- Wiesz Józek... - mówi świeżo upieczony mąż do kolegi, którego zaprosił do domu - Moja teściowa to stara krowa spod ciemnej gwiazdy.
Widząc przerażony wzrok kolegi i dostrzegając kątem oka stojącą w bojowej pozie ”mamusię”, dodaje szybko:
- Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu!
Widząc przerażony wzrok kolegi i dostrzegając kątem oka stojącą w bojowej pozie ”mamusię”, dodaje szybko:
- Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu!
29
Dowcip #8409. - Wiesz Józek... w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kolegach”.
Stoi sobie grupka palaczy, wśród nich Wietnamczyk. W pewnym momencie jeden z kolegów zwraca się do niego z pytaniem:
- Ty, a powiedz, jak przyszłeś pierwszy raz do szkoły, to ciężko Ci się było porozumieć z ludźmi?
- Przyszedłeś, kolego, przyszedłeś - odpowiedział mu na to chłopak.
Nikt papierosa nie skończył.
- Ty, a powiedz, jak przyszłeś pierwszy raz do szkoły, to ciężko Ci się było porozumieć z ludźmi?
- Przyszedłeś, kolego, przyszedłeś - odpowiedział mu na to chłopak.
Nikt papierosa nie skończył.
713
Dowcip #33029. Stoi sobie grupka palaczy, wśród nich Wietnamczyk. w kategorii: „Kawały o kolegach”.
Rozmawia dwóch kumpli, jeden świeżo wyżeniony:
- A jak tam te sprawy?
- A, w sumie nic specjalnego. Seks to mam jakby taki emerycki.
- Emerycki? !
- Taaa, no wiesz, co miesiąc trochę, ale za mało, żeby przeżyć.
- A jak tam te sprawy?
- A, w sumie nic specjalnego. Seks to mam jakby taki emerycki.
- Emerycki? !
- Taaa, no wiesz, co miesiąc trochę, ale za mało, żeby przeżyć.
07
Dowcip #33009. Rozmawia dwóch kumpli, jeden świeżo wyżeniony w kategorii: „Żarty o kolegach”.
Kowalska zatrudniła jako pomoc domową dziewczynę o przepięknych blond włosach. Już w pierwszym dniu pracy dziewczyna, zagadnięta o swój piękny warkocz, wyznała:
- Proszę pani, te włosy to peruka. Ja nie mam ani jednego włosa na całym ciele. Nawet tam.
Wieczorem pani Kowalska opowiedziała o tym mężowi. Mąż na to:
- W życiu o czymś takim nie słyszałem. Proszę Cię, namów ją jutro, żeby Ci pokazała. Zawołaj ją do sypialni i niech się rozbierze, a ja się schowam w szafie i też zobaczę!
Następnego dnia pani Kowalska zagaduje dziewczynę nieśmiało, ta się zgadza, panie udają się do sypialni... Dziewczyna się rozbiera i demonstruje swój stan posiadania, po czym mówi:
- Wie pani co? Ja nigdy nie widziałam takiej z włosami. Nie pokazałaby mi pani?
Pani Kowalska rozbiera się więc i wymiana doświadczeń jest już pełna. Wieczorem pani Kowalska lekko wkurzona mówi do męża:
- No, mam nadzieję, że jesteś zadowolony. Bo trochę głupio mi się zrobiło, jak mnie poprosiła, żebym też się rozebrała!
- Tobie? Tobie było głupio? Ja tam w szafie miałem komplet kumpli od brydża!!!
- Proszę pani, te włosy to peruka. Ja nie mam ani jednego włosa na całym ciele. Nawet tam.
Wieczorem pani Kowalska opowiedziała o tym mężowi. Mąż na to:
- W życiu o czymś takim nie słyszałem. Proszę Cię, namów ją jutro, żeby Ci pokazała. Zawołaj ją do sypialni i niech się rozbierze, a ja się schowam w szafie i też zobaczę!
Następnego dnia pani Kowalska zagaduje dziewczynę nieśmiało, ta się zgadza, panie udają się do sypialni... Dziewczyna się rozbiera i demonstruje swój stan posiadania, po czym mówi:
- Wie pani co? Ja nigdy nie widziałam takiej z włosami. Nie pokazałaby mi pani?
Pani Kowalska rozbiera się więc i wymiana doświadczeń jest już pełna. Wieczorem pani Kowalska lekko wkurzona mówi do męża:
- No, mam nadzieję, że jesteś zadowolony. Bo trochę głupio mi się zrobiło, jak mnie poprosiła, żebym też się rozebrała!
- Tobie? Tobie było głupio? Ja tam w szafie miałem komplet kumpli od brydża!!!
013