Dowcipy o kierowcach
Zenek rozjechał koguta. Zatrzymał się i wrzucił do bagażnika. A wtedy zza płotu:
- Wieziesz go pan na pogotowie?!
- Wieziesz go pan na pogotowie?!
1720
Dowcip #22554. Zenek rozjechał koguta. Zatrzymał się i wrzucił do bagażnika. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
W czasie wojny staruszka z Sosnowca jedzie tramwajem na Śląsku. Nie potrafi u konduktora Niemca kupić biletu. On wkurzony krzyczy do niej:
- Wohin?, Wohin?!
- Do Chorzowa idioto, a nie do Chin!
- Wohin?, Wohin?!
- Do Chorzowa idioto, a nie do Chin!
337
Dowcip #16262. W czasie wojny staruszka z Sosnowca jedzie tramwajem na Śląsku. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Siedzą dwie blondynki w aucie. Na to jedna mówi do drugiej:
- Ty wyjdź z samochodu i zobacz czy migacz działa, a ja tu posiedzę.
- Dobra. Działa, nie działa, działa, nie działa, działa ...
- Ty wyjdź z samochodu i zobacz czy migacz działa, a ja tu posiedzę.
- Dobra. Działa, nie działa, działa, nie działa, działa ...
618
Dowcip #26235. Siedzą dwie blondynki w aucie. w kategorii: „Humor o kierowcach”.
Jedzie chłopak z dziewczyną autem. Chłopak kieruje, a dziewczyna siedzi z tyłu. Chłopak się odwraca, Ona:
- Patrz na głupią drogę!
- Mówiłam, patrz przed siebie, głupi idioto!
- Na miłość boską, patrz gdzie jedziesz!
On:
- Zamknij ryj! Cofam Ty kretynko!
- Patrz na głupią drogę!
- Mówiłam, patrz przed siebie, głupi idioto!
- Na miłość boską, patrz gdzie jedziesz!
On:
- Zamknij ryj! Cofam Ty kretynko!
1312
Dowcip #27512. Jedzie chłopak z dziewczyną autem. w kategorii: „Żarty o kierowcach”.
Jadą dwie blondynki tramwajem. Jedna pyta motorniczego:
- Dojadę tym tramwajem na Mokotowów?
- Nie.
Podchodzi druga blondynka i pyta:
- A ja dojadę?
- Dojadę tym tramwajem na Mokotowów?
- Nie.
Podchodzi druga blondynka i pyta:
- A ja dojadę?
614
Dowcip #10862. Jadą dwie blondynki tramwajem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kierowcach”.
Inspektor drogówki zatrzymuje samochód. Uchyla się szyba. Gliniarz mówi:
- Przejechał pan przez czerwone światło ...
Kierowca nic nie mówi, tylko wysuwa banknot pięćset rublowy.
- Zbyt szybko ... - dodaje gliniarz.
Kolejne pięćset rubli.
- W stanie po spożyciu ... - uzupełnia milicjant.
Doszło sto baksów.
- Kradzionym samochodem ... - chytrzy smerf.
Forsa znika, pojawia się lufa pistoletu.
- Jak już mówiłem, w stanie po spożyciu ... - poprawia się gliniarz.
- Przejechał pan przez czerwone światło ...
Kierowca nic nie mówi, tylko wysuwa banknot pięćset rublowy.
- Zbyt szybko ... - dodaje gliniarz.
Kolejne pięćset rubli.
- W stanie po spożyciu ... - uzupełnia milicjant.
Doszło sto baksów.
- Kradzionym samochodem ... - chytrzy smerf.
Forsa znika, pojawia się lufa pistoletu.
- Jak już mówiłem, w stanie po spożyciu ... - poprawia się gliniarz.
317
Dowcip #30446. Inspektor drogówki zatrzymuje samochód. Uchyla się szyba. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Telefon na policję:
- Na pomoc, przyjeżdżajcie, ukradli mi z samochodu deskę rozdzielczą, kierownicę i pedały!
Chwilę później melduje się patrol wysłany na interwencję:
- Halo centrala, odwołujemy wezwanie. Kierowca usiadł na tylnym siedzeniu!
- Na pomoc, przyjeżdżajcie, ukradli mi z samochodu deskę rozdzielczą, kierownicę i pedały!
Chwilę później melduje się patrol wysłany na interwencję:
- Halo centrala, odwołujemy wezwanie. Kierowca usiadł na tylnym siedzeniu!
817
Dowcip #17281. Telefon na policję w kategorii: „Dowcipy o kierowcach”.
Jedzie blondynka z koleżanką pod prąd i mówi.
- Widzisz Gośka same piraty jadą na tych drogach.
- Widzisz Gośka same piraty jadą na tych drogach.
86
Dowcip #18853. Jedzie blondynka z koleżanką pod prąd i mówi. w kategorii: „Humor o kierowcach”.
Policjant zatrzymuje kierowcę:
- Jechał pan z prędkością stu kilometrów na godzinę. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?
- Z innym? Na chodniku?
- Jechał pan z prędkością stu kilometrów na godzinę. Nie przyszło panu do głowy, że może się pan zderzyć z innym samochodem?
- Z innym? Na chodniku?
316
Dowcip #14295. Policjant zatrzymuje kierowcę w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Blondynka zdaje egzamin na prawo jazdy. Nagle instruktor pyta ją:
- Co pani zrobi, jeśli w czasie jazdy zgubi pani koło?
- Zwiększę prędkość, żeby je dogonić.
- Co pani zrobi, jeśli w czasie jazdy zgubi pani koło?
- Zwiększę prędkość, żeby je dogonić.
720