Dowcipy o kierowcach
Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego:
- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste.
- To olej.
- OK, no to oleję.
- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste.
- To olej.
- OK, no to oleję.
112
Dowcip #22096. Blondynka dzwoni do warsztatu samochodowego w kategorii: „Dowcipy o kierowcach”.
Pyta się Jasiu taty:
- Tato pożyczysz mi samochód?
- A od czego masz nogi?!
- Lewą od sprzęgła, prawą od gazu.
- Tato pożyczysz mi samochód?
- A od czego masz nogi?!
- Lewą od sprzęgła, prawą od gazu.
28
Dowcip #22224. Pyta się Jasiu taty w kategorii: „Kawały o kierowcach”.
Na granicy celnik podchodzi do kierowcy i pyta:
- Czy ma pan coś do oclenia?
- Nie, nic.
- Żadnych dewiz?
- Dewizę mam jedną: ”Boże, spraw, bym nigdy więcej nie stał na granicy trzy doby”.
- Czy ma pan coś do oclenia?
- Nie, nic.
- Żadnych dewiz?
- Dewizę mam jedną: ”Boże, spraw, bym nigdy więcej nie stał na granicy trzy doby”.
05
Dowcip #15246. Na granicy celnik podchodzi do kierowcy i pyta w kategorii: „Żarty o kierowcach”.
Przyjęcie imieninowe. Solenizant zwraca się do jednego z gości:
- Staszek, a ty właściwie dlaczego nie pijesz? Przecież twoja żona wyraźnie powiedziała, że z powrotem to ona prowadzi.
- No, właśnie. Ty sobie nawet nie zdajesz sprawy, jakiej to wymaga przytomności umysłu.
- Staszek, a ty właściwie dlaczego nie pijesz? Przecież twoja żona wyraźnie powiedziała, że z powrotem to ona prowadzi.
- No, właśnie. Ty sobie nawet nie zdajesz sprawy, jakiej to wymaga przytomności umysłu.
25
Dowcip #15732. Przyjęcie imieninowe. w kategorii: „Dowcipy o kierowcach”.
Jadąc samochodem kierowca widzi kobietę leżącą w rowie. Zatrzymuje auto i pyta:
- Jest pani ranna?!
Na to kobieta odpowiada:
- Nie, całodobowa ...
- Jest pani ranna?!
Na to kobieta odpowiada:
- Nie, całodobowa ...
24
Dowcip #15900. Jadąc samochodem kierowca widzi kobietę leżącą w rowie. w kategorii: „Humor o kierowcach”.
Kowalski przyszedł do Nowaka i mówi:
- Żona zdała prawo jazdy.
- Jak jeździ?
- Jak piorun, przyciąga ją każde drzewo.
- Żona zdała prawo jazdy.
- Jak jeździ?
- Jak piorun, przyciąga ją każde drzewo.
04
Dowcip #16515. Kowalski przyszedł do Nowaka i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kierowcach”.
Jedzie blondynka autostradą, nagle dzwoni do niej szef:
- Co ty robisz do tej pory, że nie ma Cię jeszcze w pracy?
- Przepraszam szefie, ale jest wielki korek.
- Jaki jest długi?
- Dokładnie to nie wiem bo jadę pierwsza.
- Co ty robisz do tej pory, że nie ma Cię jeszcze w pracy?
- Przepraszam szefie, ale jest wielki korek.
- Jaki jest długi?
- Dokładnie to nie wiem bo jadę pierwsza.
15
Dowcip #16559. Jedzie blondynka autostradą, nagle dzwoni do niej szef w kategorii: „Kawały o kierowcach”.
Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy:
- Panie a jaki to autobus?
- Czerwony.
- No, ale dokąd?
- Do polowy, dalej są szyby.
- Panie a jaki to autobus?
- Czerwony.
- No, ale dokąd?
- Do polowy, dalej są szyby.
014
Dowcip #17323. Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy w kategorii: „Żarty o kierowcach”.
Jasio wsiada do taksówki i mówi:
- Proszę na Chmielnicką.
- Przecież jesteśmy na Chmielnickiej.
- O, jak szybko!
- Ile płacę?
- Nic.
- I jak tanio!
- Proszę na Chmielnicką.
- Przecież jesteśmy na Chmielnickiej.
- O, jak szybko!
- Ile płacę?
- Nic.
- I jak tanio!
49
Dowcip #17687. Jasio wsiada do taksówki i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o kierowcach”.
Małżeństwo stoi na chodniku i kłóci się zawzięcie. W pewnym momencie mąż woła:
- Uspokój się! Przecież ty się wcale nie liczysz!
- Jak to ja się nie liczę?
- Po prostu się nie liczysz i zaraz ci to udowodnię.
Nadjeżdża taksówka, mąż zatrzymuje ją i pyta kierowcę:
- Ile płacę za kurs na centralny?
- Dwadzieścia złotych.
- A jeśli pojadę razem z żoną?
- Tyle samo.
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- No, sama widzisz!
- Uspokój się! Przecież ty się wcale nie liczysz!
- Jak to ja się nie liczę?
- Po prostu się nie liczysz i zaraz ci to udowodnię.
Nadjeżdża taksówka, mąż zatrzymuje ją i pyta kierowcę:
- Ile płacę za kurs na centralny?
- Dwadzieścia złotych.
- A jeśli pojadę razem z żoną?
- Tyle samo.
Mąż odwraca się do żony i mówi:
- No, sama widzisz!
08