Dowcipy o kierowcach
Jedzie ciężarówka załadowana maksymalnie wysoko towarem. Kierowca chciał przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy, drapie się po głowie i mówi:
- No i co? Zaklinował się pan?
Na to kierowca:
- Nie! Wiozłem most i mi się paliwo skończyło!
- No i co? Zaklinował się pan?
Na to kierowca:
- Nie! Wiozłem most i mi się paliwo skończyło!
19
Dowcip #23625. Jedzie ciężarówka załadowana maksymalnie wysoko towarem. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Żona siedzi za kierownicą i usiłuje zaparkować samochód. Mąż stoi obok i daje jej instrukcje:
- Cofaj! Cofaj! W lewo! Jeszcze, jeszcze!
W końcu samochód uderza w ścianę garażu. Na to mąż:
- A teraz chodź i zobacz, co zrobiłaś!
- Cofaj! Cofaj! W lewo! Jeszcze, jeszcze!
W końcu samochód uderza w ścianę garażu. Na to mąż:
- A teraz chodź i zobacz, co zrobiłaś!
36
Dowcip #22991. Żona siedzi za kierownicą i usiłuje zaparkować samochód. w kategorii: „Żarty o kierowcach”.
Zatrzymuje policjant i czeka aż kierowca przyjdzie do niego. Mija jedna minuta, druga minuta. W końcu otwiera się szyba i słychać głos:
- Ty, komu pieniądze potrzebne.
- Ty, komu pieniądze potrzebne.
23
Dowcip #22693. Zatrzymuje policjant i czeka aż kierowca przyjdzie do niego. w kategorii: „Humor o kierowcach”.
Kierowca hamuje na widok pieszego, który nagle wszedł na jezdnię.
- Mógłby pan uważać!
- Ja mam uważać? Kto dał panu prawo jazdy?
- Jestem bardzo dobrym kierowcą, jeżdżę już piętnaście lat samochodem.
- Ja też nie jestem początkującym. Chodzę już od dwudziestu lat.
- Mógłby pan uważać!
- Ja mam uważać? Kto dał panu prawo jazdy?
- Jestem bardzo dobrym kierowcą, jeżdżę już piętnaście lat samochodem.
- Ja też nie jestem początkującym. Chodzę już od dwudziestu lat.
210
Dowcip #21388. Kierowca hamuje na widok pieszego, który nagle wszedł na jezdnię. w kategorii: „Kawały o kierowcach”.
Polcjant zatrzymuje kierowce jadącego pod prąd jednokierunkową ulicą.
- Ta ulicą wolno jeździć tylko w jednym kierunku! - mówi policjant.
- A czy ja jeżdżę w dwóch?! - odpowiada oburzony kierowca.
- Ta ulicą wolno jeździć tylko w jednym kierunku! - mówi policjant.
- A czy ja jeżdżę w dwóch?! - odpowiada oburzony kierowca.
633
Dowcip #21330. Polcjant zatrzymuje kierowce jadącego pod prąd jednokierunkową ulicą. w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Spotyka się trzech kolegów ze szkoły podstawowej i opowiadają sobie kim są ich ojcowie. Pierwszy mówi:
- Mój tata jest policjantem i mamy dom, samochód i dużo pieniędzy...
Drugi:
- Mój tata jest bezrobotny ale za to moja siostra jest prostytutką i mamy dom, samochód i dużo pieniędzy...
Trzeci:
- A mój tata jest kierowcą tira i gdyby nie on to byście ch*ja mieli...
- Mój tata jest policjantem i mamy dom, samochód i dużo pieniędzy...
Drugi:
- Mój tata jest bezrobotny ale za to moja siostra jest prostytutką i mamy dom, samochód i dużo pieniędzy...
Trzeci:
- A mój tata jest kierowcą tira i gdyby nie on to byście ch*ja mieli...
421
Dowcip #33520. Spotyka się trzech kolegów ze szkoły podstawowej i opowiadają sobie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kierowcach”.
Stary glina zabrał na patrol młodego policjanta. Stary został w radiowozie, a młody stał z radarem. W pewnym momencie młody glina zatrzymał samochód, który jechał z prędkością stu pięćdziesięciu kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym. Podchodzi do kierowcy i woła o prawo jazdy. Kierowca wyciąga sto dolarów wciska gliniarzowi i mówi:
- Masz psie i spie*dalaj.
Młody oddaje. Kierowca wyciąga dwieście dolarów wciska gliniarzowi i mówi:
- Masz psie i spie*dalaj.
Odpala samochód i odjeżdża. Młody glina biegnie do radiowozu krzycząc
- Gonimy go!
- Zaraz, spokojnie co się stało?
Młody opowiada.
- Jechał szybko. Zatrzymałem go. Wcisnął mi dwieście dolarów i powiedział: ”Masz psie i spie*dalaj”.
Stary glina bierze dwieście dolarów wkłada do kieszeni po czym mówi:
- Pies to ja, Ty to na razie szczeniak.
- Masz psie i spie*dalaj.
Młody oddaje. Kierowca wyciąga dwieście dolarów wciska gliniarzowi i mówi:
- Masz psie i spie*dalaj.
Odpala samochód i odjeżdża. Młody glina biegnie do radiowozu krzycząc
- Gonimy go!
- Zaraz, spokojnie co się stało?
Młody opowiada.
- Jechał szybko. Zatrzymałem go. Wcisnął mi dwieście dolarów i powiedział: ”Masz psie i spie*dalaj”.
Stary glina bierze dwieście dolarów wkłada do kieszeni po czym mówi:
- Pies to ja, Ty to na razie szczeniak.
116
Dowcip #33448. Stary glina zabrał na patrol młodego policjanta. w kategorii: „Śmieszne żarty o kierowcach”.
Policjant podchodzi do zatrzymanego samochodu, a kiedy szyba od strony kierowcy opadła bęc kierowcę pałką w głowę.
- Za co? ! - zaprotestował kierowca obmacując guza.
- Tu jest Texas! Kiedy podchodzę do samochodu, dokumenty mają być przygotowane do kontroli. Zrozumiano?
- Tak jest.
Sprawdziwszy dokumenty policjant obszedł samochód i zastukał pałką w szybę od strony pasażera. Kiedy szyba opadła bęc pasażera pałką w głowę!
- A mnie za co? ! - zaprotestował pasażer obmacując swojego guza.
- Żebyś potem nie mógł mówić: No, niechby mnie spróbował tak uderzyć!
- Za co? ! - zaprotestował kierowca obmacując guza.
- Tu jest Texas! Kiedy podchodzę do samochodu, dokumenty mają być przygotowane do kontroli. Zrozumiano?
- Tak jest.
Sprawdziwszy dokumenty policjant obszedł samochód i zastukał pałką w szybę od strony pasażera. Kiedy szyba opadła bęc pasażera pałką w głowę!
- A mnie za co? ! - zaprotestował pasażer obmacując swojego guza.
- Żebyś potem nie mógł mówić: No, niechby mnie spróbował tak uderzyć!
39
Dowcip #33315. Policjant podchodzi do zatrzymanego samochodu w kategorii: „Śmieszny humor o kierowcach”.
Stoi sobie gliniarz z drogówki, patrzy, jedzie Volkswagen Golf. No to wyciągnął lizak, pistolet i dawaj zatrzymywać. Kierowca z całej pary po hamulcach, mało mimo pasów przez szybę nie poleciał, wysiada na trzęsących się nogach i pyta się:
- Co się stało, panie władzo?
- A nic. Myślałem, żeby sobie Golfa kupić, ale słyszałem, że hamulce ma kijowe.
- Co się stało, panie władzo?
- A nic. Myślałem, żeby sobie Golfa kupić, ale słyszałem, że hamulce ma kijowe.
114
Dowcip #33269. Stoi sobie gliniarz z drogówki, patrzy, jedzie Volkswagen Golf. w kategorii: „Żarty o kierowcach”.
Zatrzymuje policjant podejrzane auto.
- Dokumenty proszę!
Kierowca spokojnie podaje papiery.
- Broń jest? - drąży policjant. -
Jest. Oto automat Kałasznikowa i dwie paczki nabojów. - odpowiada spokojnie kierowca.
Dziwi się policjant ale pyta dalej:
- A narkotyki?
- Ta. Tu dziesięć kilogramów heroiny na sprzedaż, a ta amfa to dla mnie...
Jeszcze bardziej zdziwiony policjant pyta dalej:
- A w bagażniku co jest?
- W bagażniku trup. Trup policjanta. Jest tam miejsce jeszcze na jednego!
- No to szerokiej drogi, kierowco...
- Dokumenty proszę!
Kierowca spokojnie podaje papiery.
- Broń jest? - drąży policjant. -
Jest. Oto automat Kałasznikowa i dwie paczki nabojów. - odpowiada spokojnie kierowca.
Dziwi się policjant ale pyta dalej:
- A narkotyki?
- Ta. Tu dziesięć kilogramów heroiny na sprzedaż, a ta amfa to dla mnie...
Jeszcze bardziej zdziwiony policjant pyta dalej:
- A w bagażniku co jest?
- W bagażniku trup. Trup policjanta. Jest tam miejsce jeszcze na jednego!
- No to szerokiej drogi, kierowco...
18