Dowcipy o karze
Anglik został skazany na karę śmierci. To nie była jego wina. Nie miał wyboru. Musiał wtedy pociągnąć za spust. Ława przysięgłych zadecydowała jednak inaczej. Istniała dla niego już tylko jedna szansa. I on zamierzał z niej skorzystać. Dlatego wysłał list z prośbą o ułaskawienie do gubernatora. Od zawsze był republikaninem i choćby z tego powodu miał nadzieję, że nowy gubernator Kalifornii, Arnold Schwarzenegger przychyli się do jego prośby i ocali mu życie. Mijały jednak dni, a spodziewana odpowiedź nie nadchodziła. Wreszcie przyszedł dzień egzekucji. Po raz ostatni się wyspowiadał, ucałował zdjęcie swojej żony i posłusznie dał się doprowadzić do miejsca swego przeznaczenia. Strażnicy po chwili posadzili go na krześle. Już mieli zasłaniać mu oczy, gdy wtem wpadł zdyszany policjant z telefonem w ręku:
- Zatrzymajcie egzekucję, gubernator dzwoni. Pilnie chce się skontaktować ze skazanym.
Po chwili słuchawka wylądowała w ręku skazańca:
- Tak, panie gubernatorze? - spytał z nadzieją w głosie..
- Hasta la vista, baby!
- Zatrzymajcie egzekucję, gubernator dzwoni. Pilnie chce się skontaktować ze skazanym.
Po chwili słuchawka wylądowała w ręku skazańca:
- Tak, panie gubernatorze? - spytał z nadzieją w głosie..
- Hasta la vista, baby!
320
Dowcip #32327. Anglik został skazany na karę śmierci. To nie była jego wina. w kategorii: „Śmieszne żarty o karze”.
Rozmawia dwóch pracowników różnych firm.
- Jaki jest Twój szef?
- Surowy, lecz sprawiedliwy. Jeśli kogoś ukarze, to potem zawsze powód się znajdzie.
- Jaki jest Twój szef?
- Surowy, lecz sprawiedliwy. Jeśli kogoś ukarze, to potem zawsze powód się znajdzie.
36
Dowcip #31855. Rozmawia dwóch pracowników różnych firm. w kategorii: „Kawały o karze”.
Żona do męża:
- Wiesz, znalazłam u naszego syna pod łóżkiem różne pisemka typu sado-maso. Wiesz, bicze, maski, pejcze...
- I co zrobimy?
- Myślę, że klaps to nie jest najlepszy pomysł.
- Wiesz, znalazłam u naszego syna pod łóżkiem różne pisemka typu sado-maso. Wiesz, bicze, maski, pejcze...
- I co zrobimy?
- Myślę, że klaps to nie jest najlepszy pomysł.
17
Dowcip #31695. Żona do męża w kategorii: „Humor o karze”.
Nauczyciel kazał Jasiowi napisać sto razy: ”Nie będę mówił ”Ty” do nauczyciela”. Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane dwieście razy.
- Dlaczego napisałeś dwieście razy? Kazałem tylko sto.
- Żeby Ci zrobić przyjemność, bo Cię lubię stary!
- Dlaczego napisałeś dwieście razy? Kazałem tylko sto.
- Żeby Ci zrobić przyjemność, bo Cię lubię stary!
05
Dowcip #27669. Nauczyciel kazał Jasiowi napisać sto razy w kategorii: „Humor o karze”.
Więzienie. Dzień egzekucji. Na korytarzu kolejka skazańców. Wchodzi pierwszy. Kat ma małe pytanko:
- Krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Eee, niech będzie krzesełko.
Koleś siada na krzesełku, kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę ... Nic się nie dzieje ... Jeszcze raz - nic.
- No cóż,- zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony ... Następny!
- Ooo, dzięki! - więzień wstaje z krzesła i wychodząc, kiedy mijał się z następnym klientem wycedził:
- Krzesło jest popsute.
Kumpel wyczaił, o co chodzi. Kat pyta go:
- No to co... krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Krzesełko!
- Dobrze - pan siada.
I znowu kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę ... Nic, jeszcze raz - nic, jeszcze raz - nic.
- No cóż, - zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony, następny!
Ten też podczas wyjścia zdążył przekazać cichaczem następnemu:
- Krzesło jest popsute.
Wchodzi trzeci koleś a kat:
- No to co krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
A ten:
- Ja wiem, hmmm ... Krzesło popsute - to nie wiem, może rozstrzelanie?
- Krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Eee, niech będzie krzesełko.
Koleś siada na krzesełku, kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę ... Nic się nie dzieje ... Jeszcze raz - nic.
- No cóż,- zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony ... Następny!
- Ooo, dzięki! - więzień wstaje z krzesła i wychodząc, kiedy mijał się z następnym klientem wycedził:
- Krzesło jest popsute.
Kumpel wyczaił, o co chodzi. Kat pyta go:
- No to co... krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
- Krzesełko!
- Dobrze - pan siada.
I znowu kat zaciera łapska i ciągnie za wajchę ... Nic, jeszcze raz - nic, jeszcze raz - nic.
- No cóż, - zgodnie z zasadą - jesteś ułaskawiony, następny!
Ten też podczas wyjścia zdążył przekazać cichaczem następnemu:
- Krzesło jest popsute.
Wchodzi trzeci koleś a kat:
- No to co krzesełko, powieszonko czy rozstrzelanie?
A ten:
- Ja wiem, hmmm ... Krzesło popsute - to nie wiem, może rozstrzelanie?
311
Dowcip #15059. Więzienie. Dzień egzekucji. Na korytarzu kolejka skazańców. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o karze”.
Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie studenta i mówi:
- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zapłacić dziesięć dolarów kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz piętnaście dolarów, a za trzecim razem dwadzieścia!
- Panie profesorze, cenie sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr?
- Wczoraj znajdowałeś się na terenie żeńskiej bursy. Według regulaminu naszego uniwersytetu musisz zapłacić dziesięć dolarów kary. Jeśli znów ci się to przytrafi, następnym razem zapłacisz piętnaście dolarów, a za trzecim razem dwadzieścia!
- Panie profesorze, cenie sobie pański czas. Porozmawiajmy rzeczowo: ile kosztuje abonament na cały semestr?
15
Dowcip #8712. Dziekan jednego z amerykańskich uniwersytetów wzywa do siebie w kategorii: „Śmieszne kawały o karze”.
- Jasiu za karę mówienia na ”ty” do nauczyciela napiszesz wypracowanie na 10 stron ”Dlaczego nie wolno mówić do nauczyciela na TY”. Przychodzi Jaś z wypracowaniem na drugi dzień i mówi do nauczyciela:
- Teraz jesteś zadowolony?
- Teraz jesteś zadowolony?
212
Dowcip #11325. - Jasiu za karę mówienia na ”ty” do nauczyciela napiszesz w kategorii: „Śmieszne dowcipy o karze”.
Z okazji setnej rocznicy urodzin Lenina powstał projekt zniesienia w Związku Sowieckim kar i zastąpienia ich nagrodami. I tak za lekkie przestępstwo proponowano nagrodę trzeciego stopnia - pobyt w Celi Lenina. Za cięższe - nagrodę drugiego stopnia - wycieczkę Szlakiem Lenina po Syberii. Za najcięższe zbrodnie przewidziano nagrodę pierwszego stopnia - osobiste spotkanie z Leninem.
523
Dowcip #4388. Z okazji setnej rocznicy urodzin Lenina powstał projekt zniesienia w w kategorii: „Żarty o karze”.
Jasiu dostał kolejkę od wujka.Tato idzie sprawdzić jak Jasiu się nią bawi . Wchodzi do pokoju, a Jasiu mówi.
- Wsiadać kurna drzwi zamykać
Tata słysząc to mówi:
- Jak jeszcze raz tak powiesz zabiorę ci kolejkę.
Odchodzi i po jakimś czasie ponownie wraca pod pokój syna, i słyszy:
- Wsiadać kurna drzwi zamykać.
Tato:
- Daje ci ostatnią szanse.
Trzeci raz przychodzi tato do pokoju Jasia i słyszy.
- Wsiadać kurna drzwi zamykać, jakiś zjeb opóźnia odjazd.
- Wsiadać kurna drzwi zamykać
Tata słysząc to mówi:
- Jak jeszcze raz tak powiesz zabiorę ci kolejkę.
Odchodzi i po jakimś czasie ponownie wraca pod pokój syna, i słyszy:
- Wsiadać kurna drzwi zamykać.
Tato:
- Daje ci ostatnią szanse.
Trzeci raz przychodzi tato do pokoju Jasia i słyszy.
- Wsiadać kurna drzwi zamykać, jakiś zjeb opóźnia odjazd.
210
Dowcip #5384. Jasiu dostał kolejkę od wujka. w kategorii: „Śmieszny humor o karze”.
Jasiu za karę miał w domu napisać 100 razy: ”Nie będę mówił nauczycielce na Ty”. W poniedziałek Jasiu przynosi kartkę nauczycielce, a ta zdziwiona pyta:
- Jasiu, ale dlaczego napisałeś to aż 200 razy?
- Żeby zrobić Ci przyjemność.
- Jasiu, ale dlaczego napisałeś to aż 200 razy?
- Żeby zrobić Ci przyjemność.
113