Dowcipy o kłótniach
Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para.
- Na czym polega państwa problem? - pyta Poradnik.
- Bo żona nie daje mi... - zaczyna mąż.
- Uch, Ty jełopie zakłamany! - przerywa żona - Ja Ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to Ci stukanie w głowie, co?!
-Nie daje mi dojść ...
- O Ty chamie! Ja Ci dojść nie daję?! Jak Ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto Ty?
- ... Do słowa.
- Na czym polega państwa problem? - pyta Poradnik.
- Bo żona nie daje mi... - zaczyna mąż.
- Uch, Ty jełopie zakłamany! - przerywa żona - Ja Ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to Ci stukanie w głowie, co?!
-Nie daje mi dojść ...
- O Ty chamie! Ja Ci dojść nie daję?! Jak Ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto Ty?
- ... Do słowa.
721
Dowcip #1602. Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para. w kategorii: „Śmieszny humor o kłótniach”.
- Czemu się z nią pokłóciłeś?
- Poprosiła, żebym zgadł ile ma lat.
- No i?
- Zgadłem.
- Poprosiła, żebym zgadł ile ma lat.
- No i?
- Zgadłem.
03
Dowcip #24883. - Czemu się z nią pokłóciłeś? w kategorii: „Śmieszne żarty o kłótniach”.
W cyrku posprzeczał się karzeł z olbrzymem.
- Jeżeli mnie jeszcze raz uderzysz, to ci nawymyślam. - denerwuje się karzeł.
- Jeżeli mi nawymyślasz, to cię schowam do kieszeni. - grozi olbrzym.
- Nie rób tego, - odciął się karzeł - gdyż będziesz miał więcej rozumu w kieszeni niż w głowie.
- Jeżeli mnie jeszcze raz uderzysz, to ci nawymyślam. - denerwuje się karzeł.
- Jeżeli mi nawymyślasz, to cię schowam do kieszeni. - grozi olbrzym.
- Nie rób tego, - odciął się karzeł - gdyż będziesz miał więcej rozumu w kieszeni niż w głowie.
812
Dowcip #14342. W cyrku posprzeczał się karzeł z olbrzymem. w kategorii: „Kawały o kłótniach”.
Dwóch górali się kłóci, który jest silniejszy.
Jeden mówi:
- Ja podniosę sto kg.
- Ja dwieście!
- Ja pięćset.
- Sześćset!
- Siedemset!
Nagle jeden góral wpada do wody i krzyczy:
- Ja tonę! Ja tonę!
A drugi:
- A ja dwie!
Jeden mówi:
- Ja podniosę sto kg.
- Ja dwieście!
- Ja pięćset.
- Sześćset!
- Siedemset!
Nagle jeden góral wpada do wody i krzyczy:
- Ja tonę! Ja tonę!
A drugi:
- A ja dwie!
25
Dowcip #14397. Dwóch górali się kłóci, który jest silniejszy. w kategorii: „Humor o kłótniach”.
- No i jak zakończyła się twoja wczorajsza awantura z teściową?
- Przyszła do mnie na kolanach.
- Nie wierzę. A co powiedziała?
- Wyłaź spod łóżka, Ty tchórzu.
- Przyszła do mnie na kolanach.
- Nie wierzę. A co powiedziała?
- Wyłaź spod łóżka, Ty tchórzu.
14
Dowcip #15399. - No i jak zakończyła się twoja wczorajsza awantura z teściową? w kategorii: „Humor o kłótniach”.
- Wczoraj pokłóciliśmy się z żoną po raz pierwszy od dnia ślubu!
- A o co poszło?
- Ona chciała na obiad zrobić pieczeń, a ja wołałem befsztyki!
- No i jak ci smakowała pieczeń?
- A o co poszło?
- Ona chciała na obiad zrobić pieczeń, a ja wołałem befsztyki!
- No i jak ci smakowała pieczeń?
24
Dowcip #11960. - Wczoraj pokłóciliśmy się z żoną po raz pierwszy od dnia ślubu! w kategorii: „Kawały o kłótniach”.
- O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała?
- To z powodu listu.
- Zapomniałeś wysłać?
- Nie, zapomniałem zniszczyć.
- To z powodu listu.
- Zapomniałeś wysłać?
- Nie, zapomniałem zniszczyć.
212
Dowcip #8369. - O co tak się wczoraj twoja żona awanturowała? w kategorii: „Humor o kłótniach”.
Sprzeczka małżeńska.
- Ty nigdy nie byłeś mi wierny! - oskarża męża żona.
- A ty byłaś mi wierna?
- Och, bardzo często!
- Ty nigdy nie byłeś mi wierny! - oskarża męża żona.
- A ty byłaś mi wierna?
- Och, bardzo często!
56
Dowcip #8447. Sprzeczka małżeńska. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o kłótniach”.
Co mówi poseł do posła na obradach, kiedy są skłóceni?
- Jak pana widzę, to jestem za aborcją.
- Jak pana widzę, to jestem za aborcją.
47
Dowcip #8514. Co mówi poseł do posła na obradach, kiedy są skłóceni? w kategorii: „Dowcipy o kłótniach”.
Kłótnia małżeńska u Masztalskich osiąga apogeum.
- Lepiej bych zrobiła, gdybych wyszła za mąż za diobła! - wrzeszczy Maryjka.
Masztalski odpowiada jej ze stoickim spokojem:
- Małżeństwo między takimi bliskimi krewnymi jest niemożliwe, dzióbeczku.
- Lepiej bych zrobiła, gdybych wyszła za mąż za diobła! - wrzeszczy Maryjka.
Masztalski odpowiada jej ze stoickim spokojem:
- Małżeństwo między takimi bliskimi krewnymi jest niemożliwe, dzióbeczku.
212