Dowcipy o jedzeniu
Mama pyta Jasia siedzącego w piaskownicy i żującego coś:
- Jasiu, co jesz?
- Mięsko.
- A skąd je masz?
- Przypełzło.
- Jasiu, co jesz?
- Mięsko.
- A skąd je masz?
- Przypełzło.
03
Dowcip #12627. Mama pyta Jasia siedzącego w piaskownicy i żującego coś w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Jedzą dwie świnie z koryta. Jedna już nie mogła i zwymiotowała. Na to druga do niej:
- Ty nie dolewaj bo przecież nigdy tego nie zjemy.
- Ty nie dolewaj bo przecież nigdy tego nie zjemy.
410
Dowcip #12892. Jedzą dwie świnie z koryta. Jedna już nie mogła i zwymiotowała. w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Kapral mówi do żołnierzy:
- Mam dla was dwie wiadomości, dobrą i złą, którą powiedzieć pierwszą?
- Złą.
- Dziś na obiad będą tylko dżdżownice.
- Eeee fuuuj.
A dobra wiadomość?
- Dla wszystkich nie starczy.
- Mam dla was dwie wiadomości, dobrą i złą, którą powiedzieć pierwszą?
- Złą.
- Dziś na obiad będą tylko dżdżownice.
- Eeee fuuuj.
A dobra wiadomość?
- Dla wszystkich nie starczy.
113
Dowcip #12907. Kapral mówi do żołnierzy w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Gość zamawia zupę w restauracji, zauważa w zupie muchę:
- Panie kelner, w mojej zupie pływa mucha.
- Eeee nie histeryzuj pan, ileż taka mucha może wypić.
- Panie kelner, w mojej zupie pływa mucha.
- Eeee nie histeryzuj pan, ileż taka mucha może wypić.
17
Dowcip #13049. Gość zamawia zupę w restauracji, zauważa w zupie muchę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Przynosi kelner klientowi zupę i niosąc talerz trzyma w zupie kciuka. Klient mówi:
- Panie! Dlaczego trzyma pan palca w mojej zupie?
Kelner:
- Lekarz kazał mi trzymać go w czymś ciepłym.
- To trzymaj sobie pan go w dupie, a nie w mojej zupie!
- Toteż trzymam go tam, ale jak idę do kuchni.
- Panie! Dlaczego trzyma pan palca w mojej zupie?
Kelner:
- Lekarz kazał mi trzymać go w czymś ciepłym.
- To trzymaj sobie pan go w dupie, a nie w mojej zupie!
- Toteż trzymam go tam, ale jak idę do kuchni.
12
Dowcip #13050. Przynosi kelner klientowi zupę i niosąc talerz trzyma w zupie kciuka. w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Gość woła kelnera:
- Panie kelner! Już od pół godziny próbuje odkroić kawałek tego kotleta!
- Proszę się nie martwić... Zamykamy dopiero o dwudziestej drugiej.
- Panie kelner! Już od pół godziny próbuje odkroić kawałek tego kotleta!
- Proszę się nie martwić... Zamykamy dopiero o dwudziestej drugiej.
13
Dowcip #13064. Gość woła kelnera w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
W restauracji kelner podchodzi do gości i pyta:
- Jak państwo znajdują nasz schabowy?
Na to mąż:
- Dziękujemy, żona juz znalazła, a ja, jak jeszcze trochę pogrzebię w ziemniakach, to też może znajdę.
- Jak państwo znajdują nasz schabowy?
Na to mąż:
- Dziękujemy, żona juz znalazła, a ja, jak jeszcze trochę pogrzebię w ziemniakach, to też może znajdę.
37
Dowcip #13167. W restauracji kelner podchodzi do gości i pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Przychodzi Polak do hiszpańskiej restauracji i prosi kelnera o menu. Patrzy i mówi:
- Poproszę jajo a la corrida.
Kelner przynosi mu duże.
Na drugi dzień klient przychodzi i mówi:
- Poproszę jajo a la corrida.
Kelner przyniósł mu duże.
Na trzeci dzień klient znów przychodzi do tej samej restauracji i mówi:
- Poproszę jajo a la corrida.
Kelner przynosi mu małe.
Klient zaskoczony pyta:
- Jak to jest? Dwa razy przyniósł mi pan duże jaja. A dziś przyniósł mi pan takie małe.
A kelner na to:
- Wie pan jak to jest, raz ginie byk, raz torreador.
- Poproszę jajo a la corrida.
Kelner przynosi mu duże.
Na drugi dzień klient przychodzi i mówi:
- Poproszę jajo a la corrida.
Kelner przyniósł mu duże.
Na trzeci dzień klient znów przychodzi do tej samej restauracji i mówi:
- Poproszę jajo a la corrida.
Kelner przynosi mu małe.
Klient zaskoczony pyta:
- Jak to jest? Dwa razy przyniósł mi pan duże jaja. A dziś przyniósł mi pan takie małe.
A kelner na to:
- Wie pan jak to jest, raz ginie byk, raz torreador.
08
Dowcip #13215. Przychodzi Polak do hiszpańskiej restauracji i prosi kelnera o menu. w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu. Inspektor pyta:
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół. Jeden zając, jeden koń.
- Czy ten pasztet z zająca jest naprawdę z zająca?
- Tak, ale prawdę mówiąc dodajemy jeszcze koninę.
- A w jakich proporcjach?
- Pół na pół. Jeden zając, jeden koń.
412
Dowcip #13318. Do wytwórni pasztetów przyjechała kontrola z sanepidu. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Siedzą dwie myszy w archiwum filmów:
- Co jesz?
- Potop.
- Dobre?
- Książka była lepsza.
- Co jesz?
- Potop.
- Dobre?
- Książka była lepsza.
413