Dowcipy o jedzeniu
Mąż mówi do żony:
- Nie twierdzę, kochanie, że twoja mama źle gotuje, ale zaczynam rozumieć dlaczego twoja rodzina modli się przed obiadem!
- Nie twierdzę, kochanie, że twoja mama źle gotuje, ale zaczynam rozumieć dlaczego twoja rodzina modli się przed obiadem!
03
Dowcip #17820. Mąż mówi do żony w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta lekarz oświadcza:
- Mój panie, skoro zjadł pan dwa talerze zupy pomidorowej, pół gęsi z kartoflami i kapustą, talerz grzybów duszonych, dwa sznycle, trzy filiżanki czarnej kawy z pięcioma kawałkami tortu, to nic dziwnego, że pan później nie miał apetytu.
- Kiedy ja, panie doktorze, i przed jedzeniem też nie miałem apetytu.
- Mój panie, skoro zjadł pan dwa talerze zupy pomidorowej, pół gęsi z kartoflami i kapustą, talerz grzybów duszonych, dwa sznycle, trzy filiżanki czarnej kawy z pięcioma kawałkami tortu, to nic dziwnego, że pan później nie miał apetytu.
- Kiedy ja, panie doktorze, i przed jedzeniem też nie miałem apetytu.
29
Dowcip #11623. Po zbadaniu i wypytaniu pacjenta lekarz oświadcza w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, strasznie boli mnie brzuch!
- A co pani jadła?
- Śledzie.
- Może były nieświeże?
- Nie wiem, bo nie otwierałam.
- Panie doktorze, strasznie boli mnie brzuch!
- A co pani jadła?
- Śledzie.
- Może były nieświeże?
- Nie wiem, bo nie otwierałam.
917
Dowcip #11748. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu, który jest debiutem kulinarnym żony.
- A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?
- Jak to nadziewałam. Przecież nie był w środku pusty.
- A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?
- Jak to nadziewałam. Przecież nie był w środku pusty.
28
Dowcip #12010. Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Mąż mówi do żony:
- Kochanie, małżeństwo to nie taka prosta rzecz, będziesz musiała mi gotować obiady .
A żona:
- A Ty je będziesz musiał jeść.
- Kochanie, małżeństwo to nie taka prosta rzecz, będziesz musiała mi gotować obiady .
A żona:
- A Ty je będziesz musiał jeść.
26
Dowcip #12168. Mąż mówi do żony w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Dzień po ślubie młody mąż mówi do żony:
- Kochanie, pomogę ci zrobić śniadanie. Wystarczy, że ty zrobisz kawę i tosty.
- To świetnie. A co będzie na śniadanie?
- Kawa i tosty.
- Kochanie, pomogę ci zrobić śniadanie. Wystarczy, że ty zrobisz kawę i tosty.
- To świetnie. A co będzie na śniadanie?
- Kawa i tosty.
26
Dowcip #12188. Dzień po ślubie młody mąż mówi do żony w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Wpada policjant do cukierni i mówi:
- Poproszę tort!
- Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
- Na sześć, bo dwunastu nie zjemy.
- Poproszę tort!
- Pokroić na sześć kawałków, czy na dwanaście?
- Na sześć, bo dwunastu nie zjemy.
27
Dowcip #12218. Wpada policjant do cukierni i mówi w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Policjant zatrzymuje samochód. Kierowca odkręca szybę i mówi:
- Co jest, chyba nie jechałem za szybko?
- Proszę dmuchać! - powiada policjant podsuwając kierowcy pod nos torbę.
- Dlaczego mam dmuchać?!
- Bo moje frytki w torbie są za gorące.
- Co jest, chyba nie jechałem za szybko?
- Proszę dmuchać! - powiada policjant podsuwając kierowcy pod nos torbę.
- Dlaczego mam dmuchać?!
- Bo moje frytki w torbie są za gorące.
35
Dowcip #12249. Policjant zatrzymuje samochód. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Policjant do policjanta:
- Ile bułek zjadłeś dziś na czczo?
- Cztery.
- Nie. Zjadłeś jedną na czczo, a resztę na pełny żołądek.
- Świetny kawał! Opowiem go żonie!
Wbiega do domu i wrzeszczy:
- Basia! Ile bułek zjadłaś na czczo?
- Trzy.
- Szkoda. Gdybyś zjadła cztery, opowiedziałbym ci świetny kawał!
- Ile bułek zjadłeś dziś na czczo?
- Cztery.
- Nie. Zjadłeś jedną na czczo, a resztę na pełny żołądek.
- Świetny kawał! Opowiem go żonie!
Wbiega do domu i wrzeszczy:
- Basia! Ile bułek zjadłaś na czczo?
- Trzy.
- Szkoda. Gdybyś zjadła cztery, opowiedziałbym ci świetny kawał!
36
Dowcip #12344. Policjant do policjanta w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Jasio po przyjściu ze szkoły mówi z wyrzutem do mamy:
- Mamo to nie zupa tylko jakaś woda.
Mama na to:
- Nie jakaś tylko przegotowana Jasiu.
- Mamo to nie zupa tylko jakaś woda.
Mama na to:
- Nie jakaś tylko przegotowana Jasiu.
04