Dowcipy o jedzeniu
Przychodzi mucha do WC Donald`s i mówi:
- Poproszę kupę!
- Z cebula?
- Bez. Bo po cebuli to mi z gęby jedzie.
- Poproszę kupę!
- Z cebula?
- Bez. Bo po cebuli to mi z gęby jedzie.
930
Dowcip #13373. Przychodzi mucha do WC Donald`s i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Żyd siedzi w barze mlecznym i je zupę. Podchodzi do niego włóczęga i mówi:
- Ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie.
Żyd do niego:
- Odejdź, nie mogę przez ciebie jeść.
Ale ten znowu swoje:
- Ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie, taka pewnie smakowita.
Żyd już lekko zdenerwowany znowu go przepędza, ale włóczęga znowu zaczyna swoje, że by sobie ją zjadł.
Na to żyd taki już wkurzony mówi:
- A zjadłbyś nawet wczorajszą?!
Włóczęga:
- Tak tak jasne.
A żyd na to:
- To przyjdź jutro!
- Ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie.
Żyd do niego:
- Odejdź, nie mogę przez ciebie jeść.
Ale ten znowu swoje:
- Ooooj jaka ta zupa dobra, ooooj jak pięknie pachnie, taka pewnie smakowita.
Żyd już lekko zdenerwowany znowu go przepędza, ale włóczęga znowu zaczyna swoje, że by sobie ją zjadł.
Na to żyd taki już wkurzony mówi:
- A zjadłbyś nawet wczorajszą?!
Włóczęga:
- Tak tak jasne.
A żyd na to:
- To przyjdź jutro!
011
Dowcip #13841. Żyd siedzi w barze mlecznym i je zupę. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Przychodzi do knajpy facet i mówi do kelnera:
- Setka i zakąska.
Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:
- Chciałbym zapłacić.
Kelner na to:
- Nic pan nie płaci, na koszt firmy.
Na następny dzień przyszedł i zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić ale kelner znów odpowiedział, że to na koszt firmy. Gość więc wybrał się w niedziele z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino, a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmówił przyjęcia zapłaty twierdząc, że to na koszt firmy. Gość nie wytrzymał i pyta się kelnera:
- Panie starszy piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem, może pan mi to wyjaśnić?
- To jest bardzo proste. - Odpowiada kelner. - Widzi pan, pod tamtą palmą tego pana i tą panią?
- Tak widzę.
- No widzi pan, to jest moja żona, a ten pan to mój szef, on pieprzy moją żonę, a ja jego interes.
- Setka i zakąska.
Kelner przynosi, gość wypija, przekąsza i mówi do kelnera:
- Chciałbym zapłacić.
Kelner na to:
- Nic pan nie płaci, na koszt firmy.
Na następny dzień przyszedł i zamówił dwie setki i zakąskę. Chciał zapłacić ale kelner znów odpowiedział, że to na koszt firmy. Gość więc wybrał się w niedziele z całą rodziną do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjadły deser, małżonka wypiła wino, a on zamówił pół litra. Kiedy przyszło do płacenia, kelner odmówił przyjęcia zapłaty twierdząc, że to na koszt firmy. Gość nie wytrzymał i pyta się kelnera:
- Panie starszy piję i jem tutaj już trzeci dzień i jeszcze za nic nie zapłaciłem, może pan mi to wyjaśnić?
- To jest bardzo proste. - Odpowiada kelner. - Widzi pan, pod tamtą palmą tego pana i tą panią?
- Tak widzę.
- No widzi pan, to jest moja żona, a ten pan to mój szef, on pieprzy moją żonę, a ja jego interes.
011
Dowcip #13870. Przychodzi do knajpy facet i mówi do kelnera w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Niedźwiedź chciał zagadać do jeżyka. Widząc, że ten je śniadanie pyta:
- Co jesz?
- Co niedźwiedź?
Niedźwiedź się zawstydził i odszedł. Po chwili znowu podchodzi i pyta się:
- Co jesz, jeżyku?
- Co niedźwiedź, niedźwiadku?
- Co jesz?
- Co niedźwiedź?
Niedźwiedź się zawstydził i odszedł. Po chwili znowu podchodzi i pyta się:
- Co jesz, jeżyku?
- Co niedźwiedź, niedźwiadku?
613
Dowcip #14217. Niedźwiedź chciał zagadać do jeżyka. w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Chłopak mówi do dziewczyny:
- Chodzę z tobą nie na żarty.
- To idź się nażryj.
- Chodzę z tobą nie na żarty.
- To idź się nażryj.
26
Dowcip #14247. Chłopak mówi do dziewczyny w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
W klasztorze. Zakonnice zebrane w jadalni. Wchodzi przełożona i mówi:
- Dziś na obiad marchewka.
Zakonnice:
- Hura! Jeee!
- Krojona ...
- Dziś na obiad marchewka.
Zakonnice:
- Hura! Jeee!
- Krojona ...
35
Dowcip #14756. W klasztorze. Zakonnice zebrane w jadalni. w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Ludożercy segregują złapanych białych:
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzycę.
- Na kompot.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mięso. Następny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzycę.
- Na kompot.
428
Dowcip #14838. Ludożercy segregują złapanych białych w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Przychodzi klient do sklepu i mówi:
- Poproszę dziewięćdziesiąt dziewięć bułek.
Sprzedawca nadkładając bułki mówi:
- A czemu nie sto?
Na to klient odpowiada:
- A kto tyle zje!
- Poproszę dziewięćdziesiąt dziewięć bułek.
Sprzedawca nadkładając bułki mówi:
- A czemu nie sto?
Na to klient odpowiada:
- A kto tyle zje!
29
Dowcip #14849. Przychodzi klient do sklepu i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Klient woła kelnera i mówi:
- Panie w mojej zupie pływa mucha!
- Przecież całej nie wypije.
- Panie w mojej zupie pływa mucha!
- Przecież całej nie wypije.
1014
Dowcip #14890. Klient woła kelnera i mówi w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Narzeczony mówi do swojej narzeczonej:
- Ja chodzę z tobą nie na żarty.
A ona odpowiada:
- Ja też jestem głodna.
- Ja chodzę z tobą nie na żarty.
A ona odpowiada:
- Ja też jestem głodna.
26