Dowcipy o jedzeniu
Rozbitkowie dotarli do wyspy krzyczą:
- Ziemia!
- Jedzenie! - krzyknęli uradowani tubylcy.
- Ziemia!
- Jedzenie! - krzyknęli uradowani tubylcy.
519
Dowcip #15142. Rozbitkowie dotarli do wyspy krzyczą w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Jaskiniowiec żali się koledze:
- Upolowałem dla narzeczonej dużego mamuta, przyciągnąłem go pod sama grotę. A ona na to, że jest wegetarianka.
- Upolowałem dla narzeczonej dużego mamuta, przyciągnąłem go pod sama grotę. A ona na to, że jest wegetarianka.
29
Dowcip #15359. Jaskiniowiec żali się koledze w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Ecik puka do drzwi Masztalskiego:
- Cześć, Masztalski. Kupiłech samochód. Bądźcie tacy dobrzy i pożyczcie nom kawałek chleba.
- Cześć, Masztalski. Kupiłech samochód. Bądźcie tacy dobrzy i pożyczcie nom kawałek chleba.
19
Dowcip #15376. Ecik puka do drzwi Masztalskiego w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
- Czy będzie niedługo mięso? - zapytano Breżniewa podczas kongresu związków zawodowychh.
- Będzie!
- A cytryny?
- Odpowien po konsultacji.
Breżniew pochyla się do Katuszowa.
- A cytryny - spytał teatralnym szeptem - w Polsce rosną?
- Będzie!
- A cytryny?
- Odpowien po konsultacji.
Breżniew pochyla się do Katuszowa.
- A cytryny - spytał teatralnym szeptem - w Polsce rosną?
114
Dowcip #15410. - Czy będzie niedługo mięso? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
W barze przy drodze kierowca pyta kelnera:
- Jakieś kilka tygodni temu jadłem u was pyszna golonkę.
- Proszę zaczekać, zapytam czy jej jeszcze coś zostało.
- Jakieś kilka tygodni temu jadłem u was pyszna golonkę.
- Proszę zaczekać, zapytam czy jej jeszcze coś zostało.
16
Dowcip #15470. W barze przy drodze kierowca pyta kelnera w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Fąfara mówi do sąsiada:
- Kiedyś uczyłem swego Azora, aby zaszczekał gdy chce mu się jeść. Tysiąc razy pokazywałem mu, jak to należy zrobić.
- I co, nauczyłeś go wreszcie?
- Niezupełnie, Azor teraz nie dotyka jedzenia, dopóki nie zaszczekam!
- Kiedyś uczyłem swego Azora, aby zaszczekał gdy chce mu się jeść. Tysiąc razy pokazywałem mu, jak to należy zrobić.
- I co, nauczyłeś go wreszcie?
- Niezupełnie, Azor teraz nie dotyka jedzenia, dopóki nie zaszczekam!
07
Dowcip #15573. Fąfara mówi do sąsiada w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Między ludożercami:
- Moja żona gdzieś zginęła. Nie widziałeś jej?
- Nie ...
- A co żujesz?
- Moja żona gdzieś zginęła. Nie widziałeś jej?
- Nie ...
- A co żujesz?
617
Dowcip #15710. Między ludożercami w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Wpada mucha do restauracji i krzyczy:
- Kelner! Szybko gówno na ciepło, tylko nie za dużo cebulki żeby z pyska nie śmierdziało.
- Kelner! Szybko gówno na ciepło, tylko nie za dużo cebulki żeby z pyska nie śmierdziało.
513
Dowcip #15973. Wpada mucha do restauracji i krzyczy w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Przychodzi gość do restauracji i mówi:
- Poproszę danie dnia.
Kelner daje mu ślimaki, a on go się pyta:
- Panie jak to się je?
- Bierze się ślimaka puka i się siorbie?
Klient bierze pierwszego, puka i siorbie, bierze drugiego trzeciego. Przy trzecim ślimak nie chcę wyjść więc klient puka o stół. W końcu zagląda do środka, a ślimak mówi:
- Ssij malutki ssij!
- Poproszę danie dnia.
Kelner daje mu ślimaki, a on go się pyta:
- Panie jak to się je?
- Bierze się ślimaka puka i się siorbie?
Klient bierze pierwszego, puka i siorbie, bierze drugiego trzeciego. Przy trzecim ślimak nie chcę wyjść więc klient puka o stół. W końcu zagląda do środka, a ślimak mówi:
- Ssij malutki ssij!
16
Dowcip #15980. Przychodzi gość do restauracji i mówi w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Co pani jest?
- Panie doktorze, bardzo mnie boli brzuch.
- A co pani jadła?
- Konserwę rybną.
- Może ryby były nieświeże?
- Nawet nie wiem. Nie otwierałam.
- Co pani jest?
- Panie doktorze, bardzo mnie boli brzuch.
- A co pani jadła?
- Konserwę rybną.
- Może ryby były nieświeże?
- Nawet nie wiem. Nie otwierałam.
34