Dowcipy o jedzeniu
Idą dwie blondynki. Nagle jedna wyciąga kanapkę i przechodzi na drugą stronę ulicy.
- Co Ty robisz? - pyta druga blondynka.
- Nic, tylko dentysta kazał mi jeść drugą stroną.
- Co Ty robisz? - pyta druga blondynka.
- Nic, tylko dentysta kazał mi jeść drugą stroną.
410
Dowcip #27366. Idą dwie blondynki. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Mówi mąż do żony:
- Podaj mi obiad!
Żona na to:
- A magiczne słowo?
- Biegiem!
- Podaj mi obiad!
Żona na to:
- A magiczne słowo?
- Biegiem!
119
Dowcip #17899. Mówi mąż do żony w kategorii: „Śmieszne żarty o jedzeniu”.
Przychodzi Masztalski z pracy, a głodny był jak diabli, więc mówi do żony:
- Daj mi obiad!
- Czy otworzyć ci puszkę?
- Cipuszkę później, teraz daj mi jeść.
- Daj mi obiad!
- Czy otworzyć ci puszkę?
- Cipuszkę później, teraz daj mi jeść.
842
Dowcip #22101. Przychodzi Masztalski z pracy, a głodny był jak diabli w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Pytanie do rzeźnika:
- Co pan najbardziej lubi jeść? Ale bezmięsnego.
- Parówki.
- Co pan najbardziej lubi jeść? Ale bezmięsnego.
- Parówki.
414
Dowcip #31542. Pytanie do rzeźnika w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Mama powiedziała do Jasia:
- Jasiu dam Ci teraz pieniądze, idź do sklepu i kup mięso na obiad, tylko nie wydaj wszystkiego na słodycze!
- Dobrze. - Powiedział Jasio i poszedł.
Jednak nie posłuchał mamy, poszedł do sklepu i wydał wszystkie pieniądze na słodycze. Potem namyśla się skąd by wziąć pieniądze na mięso? Poszedł więc na cmentarz i ukroił pośladek trupowi i zaniósł do domu. Przy obiedzie mama powiedziała do Jasia:
- Jasiu, jakie pyszne mięso kupiłeś na obiad! Jutro pójdziesz i kupisz też mięso na obiad! Sytuacja powtórzyła się drugiego dnia. Drugiego dnia przy obiedzie rodzina zachwyca się mięsem, a wtem drzwi się otworzyły i wchodzi trup i mówi:
- Dajcie zupy z mojej dupy.
- Jasiu dam Ci teraz pieniądze, idź do sklepu i kup mięso na obiad, tylko nie wydaj wszystkiego na słodycze!
- Dobrze. - Powiedział Jasio i poszedł.
Jednak nie posłuchał mamy, poszedł do sklepu i wydał wszystkie pieniądze na słodycze. Potem namyśla się skąd by wziąć pieniądze na mięso? Poszedł więc na cmentarz i ukroił pośladek trupowi i zaniósł do domu. Przy obiedzie mama powiedziała do Jasia:
- Jasiu, jakie pyszne mięso kupiłeś na obiad! Jutro pójdziesz i kupisz też mięso na obiad! Sytuacja powtórzyła się drugiego dnia. Drugiego dnia przy obiedzie rodzina zachwyca się mięsem, a wtem drzwi się otworzyły i wchodzi trup i mówi:
- Dajcie zupy z mojej dupy.
3818
Dowcip #21328. Mama powiedziała do Jasia w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
- Tato, w telewizji mówili, że alkohol podrożeje. Czy to oznacza, że będziesz mniej pił?
- Nie, to oznacza, że będziesz mniej jadł.
- Nie, to oznacza, że będziesz mniej jadł.
715
Dowcip #24405. - Tato, w telewizji mówili, że alkohol podrożeje. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Klasztor na południu USA. Siostrzyczkom zostało sporo zupy z obiadu. Postanowiły się nią podzielić z robotnikami z sąsiadującej z klasztorem budowy.
- Ale dajcie tylko tym wierzącym...! - upomina sroga przeorysza.
Jedna ze starszych sióstr udaje się z termosem zupy na budowę. Pyta pierwszego napotkanego robotnika:
- Zna pan Jezusa?
Robotnik zastanawia się chwilę, po czym zwraca się do swych kolegów na rusztowaniach:
- Chłopy, znacie Jezusa!?
- No... A co? ! - odpowiadają tamci pytaniem.
- A nic! Zdaje się, że teściowa przyniosła mu żarcie!
- Ale dajcie tylko tym wierzącym...! - upomina sroga przeorysza.
Jedna ze starszych sióstr udaje się z termosem zupy na budowę. Pyta pierwszego napotkanego robotnika:
- Zna pan Jezusa?
Robotnik zastanawia się chwilę, po czym zwraca się do swych kolegów na rusztowaniach:
- Chłopy, znacie Jezusa!?
- No... A co? ! - odpowiadają tamci pytaniem.
- A nic! Zdaje się, że teściowa przyniosła mu żarcie!
715
Dowcip #33068. Klasztor na południu USA. Siostrzyczkom zostało sporo zupy z obiadu. w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Para w restauracji. Facet ogląda kartę dań, w której zostały już same najdroższe. W pewnej chwili z czarującym uśmiechem zwraca się do partnerki:
- No i co zjemy, kochany grubasku?
- No i co zjemy, kochany grubasku?
610
Dowcip #23620. Para w restauracji. w kategorii: „Żarty o jedzeniu”.
Wchodzi Nowak do baru, zamawia schabowego z kapustą i litr wódki. Je, popija, wywalił litra, poszedł do łazienki umyć ręce i puścił bełta do umywalki. Patrzy się na niego i patrzy, po czym zerka na lustro i charakterystycznym głosem mówi:
- Deja vu...
- Deja vu...
187
Dowcip #33518. Wchodzi Nowak do baru, zamawia schabowego z kapustą i litr wódki. w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Anglik, Polak i Rosjanin pracowali na wysokościowcu. Zaczynają drugie śniadanie. Odpakowują swoje kanapki i ...
- Kurcze, znowu kanapka z szynką. - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze!
- W mordę. - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- Mój Boh. - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze!
Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie i skaczą po kolei. Na pogrzebie wdowy rozpaczają.
- Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek. - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka.
Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę.
- Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki.
- Kurcze, znowu kanapka z szynką. - skarży się Irlandczyk - Cały miesiąc kanapki z szynką. Jeżeli jeszcze raz dostane kanapki z szynką, to skocze!
- W mordę. - mówi Polak - Znowu wędzone udko kurczaka. Codziennie muszę jeść udko kurczaka! Jeżeli jeszcze raz dostane udko kurczaka to skocze!
- Mój Boh. - wzdycha Rosjanin - Znowu chleb z kiełbasą. Dzień w dzień chleb z kiełbasą. Jeżeli jeszcze raz na drugie śniadanie dostane chleb z kiełbasą, to skocze!
Następnego dnia wszyscy trzej otwierają swoje pudełka na drugie śniadanie i skaczą po kolei. Na pogrzebie wdowy rozpaczają.
- Jejku, jeżeli wiedziałabym, że nie lubi szynki, nie dawałabym my takich kanapek. - biadoli Irlandka
- Gdybym tylko wiedziała - jęczy Polka - Nigdy więcej nie dałabym mu kurczaka.
Oczy wszystkich zwracają się na Rosjankę.
- Nu, sztoż - wzrusza ramionami kobieta - Andriej sam sobie robił kanapki.
841