Dowcipy o jedzeniu
Dwóch dziadków siedzi sobie przed domem i tak sobie obserwują stadko drobiu. W pewnym momencie kogut wskoczył na kurę, a panowie obserwują. W tym samym czasie wyszła z domu babcia i sypnęła kurom ziarna. Kogut zeskoczył z kury i pobiegł dziobać ziarno. Dziadek widząc to mówi do drugiego:
- Nie daj Boże, taki głód.
- Nie daj Boże, taki głód.
222
Dowcip #23883. Dwóch dziadków siedzi sobie przed domem i tak sobie obserwują stadko w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Trzej ludożercy umówili się w sobotę na grilla. Dwaj już rozpalają ogień. Pierwszy piecze smakowite kobiece udko. Drugi przyniósł duże i muskularne męskie ramię z łopatką. W końcu nadchodzi trzeci kanibal niesie urnę z prochami.
- Coś ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy.
- Ja mam dietę, dzisiaj tylko ”gorący kubek”.
- Coś ty przyniósł? A gdzie mięsko? - pytają koledzy.
- Ja mam dietę, dzisiaj tylko ”gorący kubek”.
1332
Dowcip #23101. Trzej ludożercy umówili się w sobotę na grilla. w kategorii: „Humor o jedzeniu”.
Rok 1940:
- NKWD? Mój sąsiad żre kawior!
- Już jedziemy!
Rok 1970:
- KGB? Mój sąsiad żre czerwoną rybę!
- Już jedziemy!
Rok 2000:
- Policja? Mój sąsiad coś żre!
- NKWD? Mój sąsiad żre kawior!
- Już jedziemy!
Rok 1970:
- KGB? Mój sąsiad żre czerwoną rybę!
- Już jedziemy!
Rok 2000:
- Policja? Mój sąsiad coś żre!
95
Dowcip #1151. Rok 1940 w kategorii: „Kawały o jedzeniu”.
Rozmawia dwóch kanibali:
- Jadłeś coś dziś?
- Ani trochę.
- Jadłeś coś dziś?
- Ani trochę.
1459
Dowcip #24187. Rozmawia dwóch kanibali w kategorii: „Śmieszne kawały o jedzeniu”.
Po dłuższym czekaniu na zamówione danie, klient pyta jednego z przechodzących kelnerów:
- Proszę spytać kierownika czy kelner, u którego zamówiłem obiad jeszcze tu pracuje.
- Proszę spytać kierownika czy kelner, u którego zamówiłem obiad jeszcze tu pracuje.
412
Dowcip #18628. Po dłuższym czekaniu na zamówione danie w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Blondynka pyta blondynkę:
- Co jesz, że jesteś taka chuda?
- Nic.
- Co jesz, że jesteś taka chuda?
- Nic.
97
Dowcip #22251. Blondynka pyta blondynkę w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Właściciel restauracji poleca obsłudze:
- Dzisiaj musicie być szczególnie uprzejmi dla naszych szanownych gości!
- Czy to znaczy, szefie, że ktoś ważny będzie na obiedzie?
- Nie, po prostu dziś mamy bardzo twarde kotlety.
- Dzisiaj musicie być szczególnie uprzejmi dla naszych szanownych gości!
- Czy to znaczy, szefie, że ktoś ważny będzie na obiedzie?
- Nie, po prostu dziś mamy bardzo twarde kotlety.
212
Dowcip #16745. Właściciel restauracji poleca obsłudze w kategorii: „Śmieszne dowcipy o jedzeniu”.
Wpada Jasiu do sklepu i mówi:
- Poproszę gofera.
- Nie mówi się gofera tylko gofra - poprawia go ekspedientka.
- Nie marudź tylko smaruj dżemorem!
- Poproszę gofera.
- Nie mówi się gofera tylko gofra - poprawia go ekspedientka.
- Nie marudź tylko smaruj dżemorem!
316
Dowcip #225. Wpada Jasiu do sklepu i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o jedzeniu”.
Panie kelner, przed chwilą przeglądałem kartę, ryba była wykreślona, a teraz znów się pojawiła. Co to znaczy?
- A bo ten gość, który siedzi tam pod oknem, oddał swoją porcję.
- A bo ten gość, który siedzi tam pod oknem, oddał swoją porcję.
36
Dowcip #15484. Panie kelner, przed chwilą przeglądałem kartę, ryba była wykreślona w kategorii: „Dowcipy o jedzeniu”.
Icek i Zbyszek idą na obiad. Z daleka zobaczyli, że na stole czekają na nich dwie nierówne porcje. Zaczęli więc biec. Icek był szybszy i złapał większy talerz. Zadyszany Zbyszek podbiega i zaczyna swoje.
- Icek, ale wy Żydzi to pazerna nacja i jaka nie wychowana. Tak się przecież nie robi. Zabrałeś większy talerz.
- Tak? A jak ty byś był pierwszy, to jaki byś wziął?
- Jak to, jaki? Mniejszy.
- No to przecież masz. O co ci chodzi?
- Icek, ale wy Żydzi to pazerna nacja i jaka nie wychowana. Tak się przecież nie robi. Zabrałeś większy talerz.
- Tak? A jak ty byś był pierwszy, to jaki byś wziął?
- Jak to, jaki? Mniejszy.
- No to przecież masz. O co ci chodzi?
831