
Dowcipy o imprezie
W dyskotece chłopak pyta dziewczynę stojącą przy ścianie:
- Masz wolny następny taniec?
Ona odpowiada:
- Tak! Tak!
On na to z uśmiechem:
- To potrzymasz mi colę.
- Masz wolny następny taniec?
Ona odpowiada:
- Tak! Tak!
On na to z uśmiechem:
- To potrzymasz mi colę.
46
Dowcip #15218. W dyskotece chłopak pyta dziewczynę stojącą przy ścianie w kategorii: „Żarty o imprezie”.
Idą dwa komputery na dyskotekę, nagle jeden mówi:
- Może poderwiemy jakieś dyskietki?
- Może poderwiemy jakieś dyskietki?
46
Dowcip #15624. Idą dwa komputery na dyskotekę, nagle jeden mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o imprezie”.

Dwa komputery wybrały się na dyskotekę. Nagle jeden mówi:
- Poderwiemy jakąś dyskietkę?
- Poderwiemy jakąś dyskietkę?
01
Dowcip #15629. Dwa komputery wybrały się na dyskotekę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o imprezie”.
Przyjęcie imieninowe. Solenizant zwraca się do jednego z gości:
- Staszek, a ty właściwie dlaczego nie pijesz? Przecież twoja żona wyraźnie powiedziała, że z powrotem to ona prowadzi.
- No, właśnie. Ty sobie nawet nie zdajesz sprawy, jakiej to wymaga przytomności umysłu.
- Staszek, a ty właściwie dlaczego nie pijesz? Przecież twoja żona wyraźnie powiedziała, że z powrotem to ona prowadzi.
- No, właśnie. Ty sobie nawet nie zdajesz sprawy, jakiej to wymaga przytomności umysłu.
23
Dowcip #15732. Przyjęcie imieninowe. w kategorii: „Kawały o imprezie”.

Dwóch dresów rozmawia w siłowni:
- Słuchaj stary, byłem wczoraj na imprezie.
- No i co? No i co?
- No i wyrwałem super laskę.
- No i co? No i co?
- No i poszliśmy do niej.
- No i co? No i co?
- No i rozebraliśmy się.
- No i co? No i co?
- No i kazała mi zrobić to, co najlepiej potrafię.
- No i co? No i co?
- No i walnąłem jej z bani.
- Słuchaj stary, byłem wczoraj na imprezie.
- No i co? No i co?
- No i wyrwałem super laskę.
- No i co? No i co?
- No i poszliśmy do niej.
- No i co? No i co?
- No i rozebraliśmy się.
- No i co? No i co?
- No i kazała mi zrobić to, co najlepiej potrafię.
- No i co? No i co?
- No i walnąłem jej z bani.
27
Dowcip #15983. Dwóch dresów rozmawia w siłowni w kategorii: „Kawały o imprezie”.
Spotyka się dwóch dresiarzy i jeden mówi:
- Wiesz stary, wczoraj byłem na imprezie i poznałem fajną dziewczynę ...
- No i co? - pyta drugi.
- No i zaprosiłem ją do mnie ...
- I co?
- I poprosiła mnie, żebym zrobił to co potrafię najlepiej ...
- No i co?
- No to przywaliłem jej z misia.
- Wiesz stary, wczoraj byłem na imprezie i poznałem fajną dziewczynę ...
- No i co? - pyta drugi.
- No i zaprosiłem ją do mnie ...
- I co?
- I poprosiła mnie, żebym zrobił to co potrafię najlepiej ...
- No i co?
- No to przywaliłem jej z misia.
24
Dowcip #15985. Spotyka się dwóch dresiarzy i jeden mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o imprezie”.

Rozmawia dwóch kolesi:
- Kurna, stary, ale wczoraj była impra u Mareczka. Wódeczka, kobitki, skręty i kot.
- Jak kot?
- No, kot Mareczka. Stary, zielsko mu daliśmy do jarania.
- I co?
- Jak co? Posiedział z nami, pośmiał się trochę ...
- Kurna, stary, ale wczoraj była impra u Mareczka. Wódeczka, kobitki, skręty i kot.
- Jak kot?
- No, kot Mareczka. Stary, zielsko mu daliśmy do jarania.
- I co?
- Jak co? Posiedział z nami, pośmiał się trochę ...
14
Dowcip #16154. Rozmawia dwóch kolesi w kategorii: „Śmieszne żarty o imprezie”.
Pinokio trafił na wiejską zabawę. Jakaś panienka zaczyna się do niego kleić, a on mówi:
- Te, lala. To, że jestem z drewna to nie znaczy, że interesują mnie deski.
- Te, lala. To, że jestem z drewna to nie znaczy, że interesują mnie deski.
625
Dowcip #16339. Pinokio trafił na wiejską zabawę. w kategorii: „Żarty o imprezie”.

Lekarz wizytuje salę porodową, na której leża same blondynki. Podchodzi do pierwszej:
- Kiedy termin?
- Czwartego lipca.
Podchodzi do kolejnej:
- A pani?
- Czwartego lipca.
Po kilkukrotnym wysłuchaniu tej samej odpowiedzi zapytał ostatnią:
- Pani pewnie też czwartego lipca?
- Nie, ja byłam na innej imprezie.
- Kiedy termin?
- Czwartego lipca.
Podchodzi do kolejnej:
- A pani?
- Czwartego lipca.
Po kilkukrotnym wysłuchaniu tej samej odpowiedzi zapytał ostatnią:
- Pani pewnie też czwartego lipca?
- Nie, ja byłam na innej imprezie.
110
Dowcip #17412. Lekarz wizytuje salę porodową, na której leża same blondynki. w kategorii: „Śmieszne kawały o imprezie”.
Rankiem, po hucznej zabawie: Hrabia:
- Janie, czy w naszym samochodzie drzwi otwierają się do góry i na dół?
Jan:
- No nie, panie Hrabio, drzwi otwierają się w prawo i w lewo.
Hrabia:
- Cholera, przywieźli mnie w bagażniku.
- Janie, czy w naszym samochodzie drzwi otwierają się do góry i na dół?
Jan:
- No nie, panie Hrabio, drzwi otwierają się w prawo i w lewo.
Hrabia:
- Cholera, przywieźli mnie w bagażniku.
03
Dowcip #17653. Rankiem, po hucznej zabawie: Hrabia w kategorii: „Śmieszny humor o imprezie”.
