Dowcipy o higienie
Nauczyciel wezwał Szwarcmanową do szkoły i mówi do niej:
- Pani Szwarcmanowa ten pani Mosze, to strasznie brudny jest.
- Jaki on brudny? Sama go myłam.
Nauczyciel wziął chusteczkę, skropił wodą kolońską i przetarł nią szyję Moszka. Chusteczka zrobiła się szara od brudu.
- No i co, pani Szwarcmanowa?
- Phy, chemicznie to każdy potrafi!.
- Pani Szwarcmanowa ten pani Mosze, to strasznie brudny jest.
- Jaki on brudny? Sama go myłam.
Nauczyciel wziął chusteczkę, skropił wodą kolońską i przetarł nią szyję Moszka. Chusteczka zrobiła się szara od brudu.
- No i co, pani Szwarcmanowa?
- Phy, chemicznie to każdy potrafi!.
1220
Dowcip #19407. Nauczyciel wezwał Szwarcmanową do szkoły i mówi do niej w kategorii: „Śmieszne dowcipy o higienie”.
- Panie kelner, ten obrus jest brudny, proszę go chociaż przełożyć na drugą stronę!
- Ten obrus nie ma trzeciej strony.
- Ten obrus nie ma trzeciej strony.
012
Dowcip #18647. - Panie kelner, ten obrus jest brudny w kategorii: „Kawały o higienie”.
Jasiu chodził do szkoły bardzo brudny, więc jego nauczyciel napisał: ”Jasiu śmierdzi, Jasia trzeba umyć”.
Następnego dnia ojciec napisał w dzienniczku:
”Jasiu nie jest do wąchania, Jasia trzeba uczyć”.
Następnego dnia ojciec napisał w dzienniczku:
”Jasiu nie jest do wąchania, Jasia trzeba uczyć”.
211
Dowcip #26279. Jasiu chodził do szkoły bardzo brudny, więc jego nauczyciel napisał w kategorii: „Dowcipy o higienie”.
Pyta się żyd barmana:
- Panie , co będzie w lecie...
- Co ma być? Upał. Zastój w interesach. Rodzina pojedzie na wczasy. Ceny trochę wzrosną.
- Ale ja pana pytam, co będzie w lecie...
- A co jeszcze ma być? Sąsiad zbankrutuje.
- Pan mnie nie przerywa! Ja się pytam, co będzie w lecie, kiedy panu już teraz tak nogi śmierdzą?
- Panie , co będzie w lecie...
- Co ma być? Upał. Zastój w interesach. Rodzina pojedzie na wczasy. Ceny trochę wzrosną.
- Ale ja pana pytam, co będzie w lecie...
- A co jeszcze ma być? Sąsiad zbankrutuje.
- Pan mnie nie przerywa! Ja się pytam, co będzie w lecie, kiedy panu już teraz tak nogi śmierdzą?
1523
Dowcip #33504. Pyta się żyd barmana w kategorii: „Śmieszne kawały o higienie”.
- Icek, co tutaj właściwie u ciebie tak śmierdzi? - pyta Rabin swego przyjaciela.
- Cicho! - Macha rękoma Icek, wskazując na otwarte drzwi sąsiedniego pokoju.
- To Róża ...
- Nie rozumiem, róże tak śmierdzą? - irytuje się Rabin i rozgląda z niedowierzaniem po mieszkaniu.
- Cicho, mówiłem przecież.
Icek przymyka drzwi i dopiero teraz oddycha z ulgą.
- Przecież ci mówiłem powtarza, że się moja Róża w sąsiednim pokoju przebiera.
- Cicho! - Macha rękoma Icek, wskazując na otwarte drzwi sąsiedniego pokoju.
- To Róża ...
- Nie rozumiem, róże tak śmierdzą? - irytuje się Rabin i rozgląda z niedowierzaniem po mieszkaniu.
- Cicho, mówiłem przecież.
Icek przymyka drzwi i dopiero teraz oddycha z ulgą.
- Przecież ci mówiłem powtarza, że się moja Róża w sąsiednim pokoju przebiera.
313
Dowcip #21120. - Icek, co tutaj właściwie u ciebie tak śmierdzi? w kategorii: „Żarty o higienie”.
Częste mycie skraca życie,
skóra się ściera i człowiek umiera.
skóra się ściera i człowiek umiera.
516
Dowcip #21493. Częste mycie skraca życie w kategorii: „Śmieszny humor o higienie”.
W nocy żona mówi do męża:
- Kochanie, weź się przykryj!
- Ale mi jest dobrze!
- Ale mi jest niedobrze!!!
- Kochanie, weź się przykryj!
- Ale mi jest dobrze!
- Ale mi jest niedobrze!!!
37
Dowcip #31691. W nocy żona mówi do męża w kategorii: „Śmieszne żarty o higienie”.
Żona wróciła do domu, rozebrała się, rzuciła bielizną o ścianę i powiedziała:
- Bierz mnie!
- Nie mam nastroju.
- Dlaczego?
- Bo Twoje majtki przykleiły się do ściany.
- Bierz mnie!
- Nie mam nastroju.
- Dlaczego?
- Bo Twoje majtki przykleiły się do ściany.
714
Dowcip #29061. Żona wróciła do domu, rozebrała się w kategorii: „Humor o higienie”.
Zobaczyłem w oknie brudne nogi od dziewczyny i okropny dym buchał z tamtej strony.
30
Dowcip #20974. Zobaczyłem w oknie brudne nogi od dziewczyny i okropny dym buchał z w kategorii: „Śmieszne kawały o higienie”.
Przychodzi mama z Jasiem do lekarza i mówi:
- Niech pan coś zrobi! Wszyscy koledzy Jasia uważają, że śmierdzi.
Lekarz go bada, maca, sprawdza. W końcu pyta:
- Jasiu, czy ty zmieniasz skarpetki?
- No pewnie! Z lewej nogi na prawą, a z prawej na lewą.
- Niech pan coś zrobi! Wszyscy koledzy Jasia uważają, że śmierdzi.
Lekarz go bada, maca, sprawdza. W końcu pyta:
- Jasiu, czy ty zmieniasz skarpetki?
- No pewnie! Z lewej nogi na prawą, a z prawej na lewą.
516