Dowcipy o grze w karty
Wraca mąż nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera. Żona jak to żona robi mu wyrzuty. Mąż na to spokojnie:
- Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla.
Żona zaczyna krzyczeć:
- Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł!?!
- A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki?
- Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy. Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla.
Żona zaczyna krzyczeć:
- Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł!?!
- A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki?
29
Dowcip #11941. Wraca mąż nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera. w kategorii: „Śmieszne kawały o grze w karty”.
Lata pięćdziesiąte. Studium Wojskowe PW. Wolna godzina. Grzesiek M. melduje się u Kierownika Studium:
- Obywatelu pułkowniku, mamy ”okienko”, czy możemy pograć w brydża?
- A grajcie, tylko szyb nie pobijcie!
- Obywatelu pułkowniku, mamy ”okienko”, czy możemy pograć w brydża?
- A grajcie, tylko szyb nie pobijcie!
37
Dowcip #14310. Lata pięćdziesiąte. Studium Wojskowe PW. Wolna godzina. Grzesiek M. w kategorii: „Humor o grze w karty”.
Sędziwy profesor dał się namówić na brydża ze studentami. Nad ranem wstając od stołu mówi:
- Wam, młodym to dobrze. Wskakujecie do łóżek i śpicie.
- A pan, panie profesorze? - pytają studenci.
- Ja jeszcze muszę się umyć.
- Wam, młodym to dobrze. Wskakujecie do łóżek i śpicie.
- A pan, panie profesorze? - pytają studenci.
- Ja jeszcze muszę się umyć.
39
Dowcip #9105. Sędziwy profesor dał się namówić na brydża ze studentami. w kategorii: „Dowcipy o grze w karty”.
Miś, zajączek, wilk i lis grają w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie niedźwiedź wstaje i mówi:
- Ktoś tu oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten rudy pysk.
- Ktoś tu oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten rudy pysk.
38
Dowcip #6351. Miś, zajączek, wilk i lis grają w karty. Lis oszukuje. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o grze w karty”.
Miś, zajączek i lis grają w karty. Nagle zajączek orientuje się, że ktoś oszukuje. Zdenerwowany wstaje i mówi:
- Ktoś tu oszukuje, nie będę pokazywał palcem ale jak strzelę w ten rudy łeb!
- Ktoś tu oszukuje, nie będę pokazywał palcem ale jak strzelę w ten rudy łeb!
510
Dowcip #6596. Miś, zajączek i lis grają w karty. w kategorii: „Humor o grze w karty”.
Pięciu Żydów gra w pokera. Mejerowicz w jednym rozdaniu traci pięćset dolarów, wstaje, chwyta się w szoku za pierś i pada martwy na podłogę. Pozostali kontynuują grę na stojąco, dla okazania szacunku swojemu kumplowi. Po zakończonej grze jeden wstaje i mówi:
- Kto pójdzie i powie żonie Mejerowicza?
Losują, ciągnąć patyki. Nordchaim, który zawsze przegrywa, wyciąga najkrótszy. Koledzy instruują go, aby był delikatny i dyskretny, aby nie pogarszać sytuacji.
- Dyskretny? mówi Nordchaim. Jestem mistrzem dyskrecji i dyplomacji, zaufajcie mi.
Idzie do domu Mejerowiczów, puka do drzwi, otwiera żona Mejerowicza i pyta się czego chce.
- Twój mąż stracił właśnie pięćset dolarów i boi się wrócić do domu.
Żona wzburzona mówi:
- Powiedz mu, niech się żywy nie pokazuje w domu! Żeby tak padł martwy, łajdak.
- Tak mu powiem.
- Kto pójdzie i powie żonie Mejerowicza?
Losują, ciągnąć patyki. Nordchaim, który zawsze przegrywa, wyciąga najkrótszy. Koledzy instruują go, aby był delikatny i dyskretny, aby nie pogarszać sytuacji.
- Dyskretny? mówi Nordchaim. Jestem mistrzem dyskrecji i dyplomacji, zaufajcie mi.
Idzie do domu Mejerowiczów, puka do drzwi, otwiera żona Mejerowicza i pyta się czego chce.
- Twój mąż stracił właśnie pięćset dolarów i boi się wrócić do domu.
Żona wzburzona mówi:
- Powiedz mu, niech się żywy nie pokazuje w domu! Żeby tak padł martwy, łajdak.
- Tak mu powiem.
49
Dowcip #114. Pięciu Żydów gra w pokera. w kategorii: „Śmieszne żarty o grze w karty”.
Na cmentarnej ławeczce duchy grają w pokera i strasznie się kłócą. Przechodzący obok staruszek
zwraca im uwagę:
- To już nie macie gdzie grać w karty?
- Chwilowo nie. Obok naszych grobów chowają strażaka i orkiestra dęta tak głośno gra, że nie można wytrzymać!
zwraca im uwagę:
- To już nie macie gdzie grać w karty?
- Chwilowo nie. Obok naszych grobów chowają strażaka i orkiestra dęta tak głośno gra, że nie można wytrzymać!
821
Dowcip #2165. Na cmentarnej ławeczce duchy grają w pokera i strasznie się kłócą. w kategorii: „Kawały o grze w karty”.
Grają sobie w brydża dwie pary - mieszane. Gospodarze i Goście.
Gospodarze, niestety maja bardzo upierdliwego syna. Co chwila dwunastolatek podbiega, trąca w stół, wali w krzesło i ogólnie przeszkadza bardzo w grze. A, że jest wychowywany bezstresowo nikt mu nie strzeli nawet klapsa. Tylko Pani Domu od czasu do czasu rzecze, żeby się uspokoił. Smarkacz nic sobie z tego nie robi. Wreszcie wstaje Pan Gość, bierze szczeniaka na bok i coś mu szepce na ucho. Wychodzą z pokoju. Po chwili Gość wraca. Zaczynają grać. Mija godzina, druga, trzecia. Totalny spokój. Goście zbierają się do domu, Pani Domu nie wytrzymuje i pyta:
- Stefan, co zrobiłeś, że nasz Karolek się uspokoił?
- Nauczyłem go walić konia.
Gospodarze, niestety maja bardzo upierdliwego syna. Co chwila dwunastolatek podbiega, trąca w stół, wali w krzesło i ogólnie przeszkadza bardzo w grze. A, że jest wychowywany bezstresowo nikt mu nie strzeli nawet klapsa. Tylko Pani Domu od czasu do czasu rzecze, żeby się uspokoił. Smarkacz nic sobie z tego nie robi. Wreszcie wstaje Pan Gość, bierze szczeniaka na bok i coś mu szepce na ucho. Wychodzą z pokoju. Po chwili Gość wraca. Zaczynają grać. Mija godzina, druga, trzecia. Totalny spokój. Goście zbierają się do domu, Pani Domu nie wytrzymuje i pyta:
- Stefan, co zrobiłeś, że nasz Karolek się uspokoił?
- Nauczyłem go walić konia.
28
Dowcip #17611. Grają sobie w brydża dwie pary - mieszane. Gospodarze i Goście. w kategorii: „Śmieszne kawały o grze w karty”.
- Grywa pan na fortepianie, Hrabio?
- Owszem, ale nie lubię.
- Ależ, dlaczego?
- Bo karty się ślizgają.
- Owszem, ale nie lubię.
- Ależ, dlaczego?
- Bo karty się ślizgają.
23
Dowcip #14512. - Grywa pan na fortepianie, Hrabio? w kategorii: „Śmieszne żarty o grze w karty”.
W parku na ławce facet gra z psem w pokera.
- Ale mądry pies. - zachwyca się przechodzień.
- No, jeszcze nie za bardzo, jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha ogonem.
- Ale mądry pies. - zachwyca się przechodzień.
- No, jeszcze nie za bardzo, jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha ogonem.
27