
Dowcipy o ginekologu
Był sobie ginekolog i coś przeskrobał.
2720
Dowcip #14128. Był sobie ginekolog i coś przeskrobał. w kategorii: „Śmieszne kawały o ginekologu”.
Przychodzi zakonnica do lekarza.
- Panie doktorze, jak wieczorem zdejmuję majtki to mi z nich wypadają znaczki pocztowe.
Lekarz stwierdził, że to bardzo dziwne i kazał zakonnicy się rozebrać i położyć na leżance. Ogląda bada no i wystawia diagnozę.
- Te znaczki to wcale nie znaczki pocztowe.
- Tak? A co?
- To są te naklejki z bananów.
- Panie doktorze, jak wieczorem zdejmuję majtki to mi z nich wypadają znaczki pocztowe.
Lekarz stwierdził, że to bardzo dziwne i kazał zakonnicy się rozebrać i położyć na leżance. Ogląda bada no i wystawia diagnozę.
- Te znaczki to wcale nie znaczki pocztowe.
- Tak? A co?
- To są te naklejki z bananów.
1346
Dowcip #22430. Przychodzi zakonnica do lekarza. w kategorii: „Śmieszny humor o ginekologu”.

Co łączy krótkowzrocznego ginekologa i misia koala?
- Wilgotny nosek.
- Wilgotny nosek.
920
Dowcip #23822. Co łączy krótkowzrocznego ginekologa i misia koala? w kategorii: „Kawały o ginekologu”.
Co mają wspólnego roznosiciele pizzy i ginekolog.
- Mogą wąchać ale nie próbować.
- Mogą wąchać ale nie próbować.
917
Dowcip #21688. Co mają wspólnego roznosiciele pizzy i ginekolog. w kategorii: „Żarty o ginekologu”.

Ginekolog do blondynki:
- Jest pani w ciąży.
Blondynka:
- O rety!
Po chwili zastanowienia:
- ... a może to nie moje?
- Jest pani w ciąży.
Blondynka:
- O rety!
Po chwili zastanowienia:
- ... a może to nie moje?
1115
Dowcip #10872. Ginekolog do blondynki w kategorii: „Humor o ginekologu”.
Do ginekologa przychodzi wiejska kobieta skarżąca się na ból krocza. Po zbadaniu lekarz stwierdza, że jego pacjentka ma nowotwór. Kobieta wraca na wieś do męża.
- I co ci mówił doktor?
- Ano nic, ino, że mam nowy otwór!
- I co ci mówił doktor?
- Ano nic, ino, że mam nowy otwór!
1926
Dowcip #18753. Do ginekologa przychodzi wiejska kobieta skarżąca się na ból krocza. w kategorii: „Żarty o ginekologu”.

Podekscytowany ginekolog zaczepia kolegę chirurga:
- Słuchaj, mam u siebie pacjentkę, która ma łechtaczkę jak grapefruit. Choć, to Ci pokażę.
- Ale nie mam czasu, pacjenci czekają, operacje mam zaraz.
- Ale choć, to tylko chwila.
Potem idą do gabinetu i patrzą na pacjentkę. Chirurg mówi:
- No wiesz, specjalistą nie jestem, ale według mnie ta łechtaczka wygląda normalnie.
- No ale weź spróbuj.
- Słuchaj, mam u siebie pacjentkę, która ma łechtaczkę jak grapefruit. Choć, to Ci pokażę.
- Ale nie mam czasu, pacjenci czekają, operacje mam zaraz.
- Ale choć, to tylko chwila.
Potem idą do gabinetu i patrzą na pacjentkę. Chirurg mówi:
- No wiesz, specjalistą nie jestem, ale według mnie ta łechtaczka wygląda normalnie.
- No ale weź spróbuj.
927
Dowcip #27799. Podekscytowany ginekolog zaczepia kolegę chirurga w kategorii: „Śmieszne kawały o ginekologu”.
Rozmawiają dwie przyjaciółki.
- Wiesz byłam dziś rano u ginekologa i on mi powiedział, że jestem w ciąży. - mówi jedna.
- A kto jest ojcem? - zainteresowała się druga.
- No tego to on mi nie powiedział.
- Wiesz byłam dziś rano u ginekologa i on mi powiedział, że jestem w ciąży. - mówi jedna.
- A kto jest ojcem? - zainteresowała się druga.
- No tego to on mi nie powiedział.
1442
Dowcip #14201. Rozmawiają dwie przyjaciółki. w kategorii: „Żarty o ginekologu”.

Słyszeliście o głuchym ginekologu?
- Tak, to ten co musiał się nauczyć czytać z ruchu warg.
- Tak, to ten co musiał się nauczyć czytać z ruchu warg.
726
Dowcip #11629. Słyszeliście o głuchym ginekologu? w kategorii: „Kawały o ginekologu”.
Jak się nazywa po japońsku ginekolog?
- Wpizdumacała.
- Wpizdumacała.
1520
Dowcip #32756. Jak się nazywa po japońsku ginekolog? w kategorii: „Dowcipy o ginekologu”.
