Dowcipy o dzieciach
Wchodzi Świety Mikołaj do klasy, patrzy, dzieci siedzą w kółeczku. Wyciąga Kałasznikowa i strzela. Zabija wszystkich. Jaki z tego morał?
Mikołaj trafia do wszystkich dzieci ...
Mikołaj trafia do wszystkich dzieci ...
5142
Dowcip #13952. Wchodzi Świety Mikołaj do klasy, patrzy, dzieci siedzą w kółeczku. w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Jaki jest szczyt sadyzmu?
- Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu, że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza.
- Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu, że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza.
2815
Dowcip #22213. Jaki jest szczyt sadyzmu? w kategorii: „Dowcipy o dzieciach”.
Rozmowa rodziców:
- Moje nastoletnie dzieci uważają mnie za Boga.
- Tak Cię kochają?
- Niestety nie. Ignorują moje istnienie i rozmawiają ze mną tylko wtedy, gdy czegoś chcą.
- Moje nastoletnie dzieci uważają mnie za Boga.
- Tak Cię kochają?
- Niestety nie. Ignorują moje istnienie i rozmawiają ze mną tylko wtedy, gdy czegoś chcą.
724
Dowcip #33919. Rozmowa rodziców w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Kilka dni temu wyczytałem w internecie, że mogę na odległość adoptować dziecko z Afryki. Nazywa się to, ”duchowa adopcja”. Sprawdziłem wszystko. Faktycznie, za jedynie czterdzieści złotych miesięcznie mogę adoptować dziecko. Wystarczy, że będę opłacać mu szkołę. Nawet przez chwilę się nie zastanawiałem i przelałem pieniądze na ich konto. To nie żart. Zawsze tego pragnąłem i jako jeden z nielicznych mogę powiedzieć szczerze: mam własnego murzyna.
1944
Dowcip #24601. Kilka dni temu wyczytałem w internecie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dzieciach”.
W pewnej uroczej górskiej miejscowości żyły razem kotek z pieskiem. Niczego im nie brakowało. Mieli malutki parterowy domek ze ślicznym ogródeczkiem, w którym rosły warzywa i owoce, niewielki trawnik, na którym pełno było różnych kwiatków i sadek z jabłoniami i gruszami, a nad tym wszystkim zawsze było niebieskie niebo. Tylko dzieci nie mieli. Piesek wybrał się więc do weterynarza, żeby dowiedzieć się dlaczego. Wszedł do doktora i mówi:
- Mamy z kotkiem malutki parterowy domek ze ślicznym ogródeczkiem, w którym rosną warzywa i owoce. Niewielki trawnik, na którym pełno jest różnych kwiatków i sadek z jabłoniami i gruszami, a nad tym wszystkim zawsze niebieskie niebo. Dlaczego panie doktorze los nas tak doświadcza, że nie mamy dzieci?
Weterynarz zamyślił się, przeanalizował wszystko co powiedział mu piesek i odparł:
- Według mnie, nie macie dzieci dlatego, że obydwaj jesteście samcami.
- Mamy z kotkiem malutki parterowy domek ze ślicznym ogródeczkiem, w którym rosną warzywa i owoce. Niewielki trawnik, na którym pełno jest różnych kwiatków i sadek z jabłoniami i gruszami, a nad tym wszystkim zawsze niebieskie niebo. Dlaczego panie doktorze los nas tak doświadcza, że nie mamy dzieci?
Weterynarz zamyślił się, przeanalizował wszystko co powiedział mu piesek i odparł:
- Według mnie, nie macie dzieci dlatego, że obydwaj jesteście samcami.
1228
Dowcip #33419. W pewnej uroczej górskiej miejscowości żyły razem kotek z pieskiem. w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Rozmawiają kangurzyce:
- Chciałabyś mieć dwójkę dzieci?
- Kochana, to nie na moją kieszeń!
- Chciałabyś mieć dwójkę dzieci?
- Kochana, to nie na moją kieszeń!
37140
Dowcip #33873. Rozmawiają kangurzyce w kategorii: „Żarty o dzieciach”.
Co robią dzieci na oddziale onkologicznym?
- Raczkują.
- Raczkują.
3112
Dowcip #32113. Co robią dzieci na oddziale onkologicznym? w kategorii: „Śmieszne żarty o dzieciach”.
Dziewczynka widzi w parku trojaczki. Po chwili biegnie do mamy wołając:
- Mamo, mamo zgadnij, co widziałam?
Mama:
- Nie wiem.
Dziewczynka na to:
- Bliźniaki i zapasówkę.
- Mamo, mamo zgadnij, co widziałam?
Mama:
- Nie wiem.
Dziewczynka na to:
- Bliźniaki i zapasówkę.
826
Dowcip #9602. Dziewczynka widzi w parku trojaczki. w kategorii: „Humor o dzieciach”.
Mały Jasio mówi do Marysi:
- Dawaj! Dzisiaj bez prezerwatywy.
- To co, będziemy tak po prostu wodę z okna wylewać?
- Dawaj! Dzisiaj bez prezerwatywy.
- To co, będziemy tak po prostu wodę z okna wylewać?
2114
Dowcip #33759. Mały Jasio mówi do Marysi w kategorii: „Kawały o dzieciach”.
Żona nalegała żebym przestał się onanizować.
- Dlaczego? - spytałem - Przecież to naturalne.
- Bo dzieci próbują zjeść obiad.
- Dlaczego? - spytałem - Przecież to naturalne.
- Bo dzieci próbują zjeść obiad.
138