Dowcipy o dupie
Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci często maja cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych, robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki, usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach a nie można ich posuwać w dupę bo to boli.
1015
Dowcip #12518. Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki w kategorii: „Kawały o dupie”.
Przychodzi Jasio do taty i mówi:
- Tato dziś w nocy miałem pierwszy raz stosunek.
Tata dumny mówi:
- To świetnie synu. jak było.
- Dobrze.
- A kiedy zamierzasz to powtórzyć, Jasiu.
- Oj nie wiem tato bo mnie od tego stosunku wciąż dupa boli.
- Tato dziś w nocy miałem pierwszy raz stosunek.
Tata dumny mówi:
- To świetnie synu. jak było.
- Dobrze.
- A kiedy zamierzasz to powtórzyć, Jasiu.
- Oj nie wiem tato bo mnie od tego stosunku wciąż dupa boli.
029
Dowcip #23542. Przychodzi Jasio do taty i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dupie”.
Dlaczego nogi śmierdzą?
- Bo z dupy wyrastają.
- Bo z dupy wyrastają.
927
Dowcip #28521. Dlaczego nogi śmierdzą? w kategorii: „Żarty o dupie”.
Czy można usiąść gołym tyłkiem na jeża?
- Można. W trzech wypadkach. Jeżeli jeż jest ogolony, jeżeli tyłek jest cudzy i jeżeli tak zechce partia.
- Można. W trzech wypadkach. Jeżeli jeż jest ogolony, jeżeli tyłek jest cudzy i jeżeli tak zechce partia.
2457
Dowcip #33347. Czy można usiąść gołym tyłkiem na jeża? w kategorii: „Śmieszny humor o dupie”.
Studenci medycyny mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.
641
Dowcip #24235. Studenci medycyny mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być w kategorii: „Żarty o dupie”.
Przychodzi facet do pracy taki smętny, siada z kolegami, a ci się go pytają:
- Ej ty, coś ty taki smętny?
- A teściowa mnie wkurza.
- To zabij sukę.
Na drugi dzień przychodzi do pracy, a koledzy się pytają:
- I co zabiłeś?
- No pewnie, że tak.
Idą i widzą zakopaną ładnie tylko dupa wystaje.
- Ty, a dupy czegoś nie zakopał. - pyta ze zdziwieniem kolega?
- A zrobiłem sobie stojak na rower.
- Ej ty, coś ty taki smętny?
- A teściowa mnie wkurza.
- To zabij sukę.
Na drugi dzień przychodzi do pracy, a koledzy się pytają:
- I co zabiłeś?
- No pewnie, że tak.
Idą i widzą zakopaną ładnie tylko dupa wystaje.
- Ty, a dupy czegoś nie zakopał. - pyta ze zdziwieniem kolega?
- A zrobiłem sobie stojak na rower.
107
Dowcip #26334. Przychodzi facet do pracy taki smętny, siada z kolegami w kategorii: „Śmieszne żarty o dupie”.
Przychodzi baba do lekarza, lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Mam nóż w dupie.
- Hmmm ... Proszę usiąść ...
- Co pani jest?
- Mam nóż w dupie.
- Hmmm ... Proszę usiąść ...
914
Dowcip #25786. Przychodzi baba do lekarza, lekarz się pyta w kategorii: „Humor o dupie”.
Spotykają się dwie dupy. Jedna pyta:
- Jak masz na imię?
- Dupa, a jak ty masz na imię?
- Dupa.
- A to mamy coś wspólnego.
- Jak masz na imię?
- Dupa, a jak ty masz na imię?
- Dupa.
- A to mamy coś wspólnego.
167
Dowcip #25433. Spotykają się dwie dupy. w kategorii: „Humor o dupie”.
Scena w sypialni. Dwóch pedałów uprawia sex. Jeden mówi:
- Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS
- Co? Co ty dopiero teraz mi to mówisz?
- Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy!
- Dzisiaj musiałem zrobić test na AIDS
- Co? Co ty dopiero teraz mi to mówisz?
- Tylko żartowałem, lubię jak Ci się dupa kurczy!
517
Dowcip #24204. Scena w sypialni. Dwóch pedałów uprawia sex. w kategorii: „Śmieszne żarty o dupie”.
Przychodzi do dyrektora cyrku gość, oczywiście z fenomenalnym numerem. Ale dyrektor jest zajęty i mówi, że nie ma czasu. Jednak gość nalega i mówi, że numer jest wspaniały, niepowtarzalny... Po prostu hit! Dyrektor jest niechętny, ale zgadza się na małą prezentację. Gość wychodzi na środek pokoju i zdejmuje spodnie. Następnie bokserki i wypina się na dyrektora. Dyrektor patrzy z lekkim niedowierzaniem, a w tyłku gościa tkwi korek z małym sznureczkiem. Dyrektor patrzy i znudzonym głosem mówi:
- Panie! Toż to żaden wyczyn. W zeszłym tygodniu był gość co to w tyłku futbolówkę mieścił i odprawiłem go z kwitkiem....
- Ale Panie dyrektorze - oponuje gość - to jeszcze nie koniec! Niech Pan teraz wyjmie korek, a sam się Pan przekona, że czegoś takiego to Pan jeszcze nie widział!
Dyrektor podrapał łysawą głowę, podszedł do gościa i szarpnął za sznureczek. Ledwo zatyczka zrobiła głośne cmok, a z tyłka dało się słyszeć coś jakby śpiew:
- Wstań powiedz nie jesteś sam i nigdy więcej już nikt...
- No i co Pan na to Panie dyrektorze? Czyż to nie wspaniały numer? ! - pyta podekscytowany facet.
Dyrektor spokojnie zatkał otwór i znudzony powiedział:
- Czy ja wiem... Ten kawałek to byle d*pa może zaśpiewać...
- Panie! Toż to żaden wyczyn. W zeszłym tygodniu był gość co to w tyłku futbolówkę mieścił i odprawiłem go z kwitkiem....
- Ale Panie dyrektorze - oponuje gość - to jeszcze nie koniec! Niech Pan teraz wyjmie korek, a sam się Pan przekona, że czegoś takiego to Pan jeszcze nie widział!
Dyrektor podrapał łysawą głowę, podszedł do gościa i szarpnął za sznureczek. Ledwo zatyczka zrobiła głośne cmok, a z tyłka dało się słyszeć coś jakby śpiew:
- Wstań powiedz nie jesteś sam i nigdy więcej już nikt...
- No i co Pan na to Panie dyrektorze? Czyż to nie wspaniały numer? ! - pyta podekscytowany facet.
Dyrektor spokojnie zatkał otwór i znudzony powiedział:
- Czy ja wiem... Ten kawałek to byle d*pa może zaśpiewać...
87