
Dowcipy o dupie
Pewnego dnia, dyrektor szpitala psychiatrycznego dostał za zadanie zredukować liczbę pacjentów. Nie mając wyjścia postanowił, że musi niektórych wypuścić. Urządził komisję i kazał zawołać kilku pacjentów. Następnie zaczęła się rozmowa:
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Mam na imię Władek i kupił bym sobie nowe meble. - odpowiada rzeczowo pacjent.
- Ooo, bardzo dobrze, wypuszczamy Pana, do widzenia!
Następnie zawołał następnego.
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Jestem Heniek i zainwestowałbym w akcje lub obligacje.
- Ooo, bardzo dobrze, Pana tez wypuszczamy. Do widzenia!
I zawołał następnego. Wchodzi taki koleś z lusterkiem w reku i ogląda sobie plecy, w końcu przestaje i siada.
- Dzień dobry, jak pan ma na imię i co by pan zrobił, jak byśmy Pana wypościli z zakładu i dali tysiąc zł? - zadał po raz kolejny pytanie lekarz.
- Mam na imię Marcin i za te pieniądze kupiłbym sobie nową dupę, bo ta mi pękła.
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Mam na imię Władek i kupił bym sobie nowe meble. - odpowiada rzeczowo pacjent.
- Ooo, bardzo dobrze, wypuszczamy Pana, do widzenia!
Następnie zawołał następnego.
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Jestem Heniek i zainwestowałbym w akcje lub obligacje.
- Ooo, bardzo dobrze, Pana tez wypuszczamy. Do widzenia!
I zawołał następnego. Wchodzi taki koleś z lusterkiem w reku i ogląda sobie plecy, w końcu przestaje i siada.
- Dzień dobry, jak pan ma na imię i co by pan zrobił, jak byśmy Pana wypościli z zakładu i dali tysiąc zł? - zadał po raz kolejny pytanie lekarz.
- Mam na imię Marcin i za te pieniądze kupiłbym sobie nową dupę, bo ta mi pękła.
1427
Dowcip #22850. Pewnego dnia w kategorii: „Dowcipy o dupie”.
Pani na lekcji pyta się dzieci jak wygląda Święty Mikołaj. Więc dzieci mówią, że ma wielki worek prezentów, jest ubrany na czerwono, ma długą brodę. Zgłasza się jeszcze Jasiu.
- No Jasiu jak wygląda Święty Mikołaj?
- Ma dużą dupę!
- Dlaczego?
- Bo w tamtym roku jak się pytałem taty co dostanę pod choinkę to tata mi powiedział, że dostanę wielkie gówno!
- No Jasiu jak wygląda Święty Mikołaj?
- Ma dużą dupę!
- Dlaczego?
- Bo w tamtym roku jak się pytałem taty co dostanę pod choinkę to tata mi powiedział, że dostanę wielkie gówno!
2246
Dowcip #22556. Pani na lekcji pyta się dzieci jak wygląda Święty Mikołaj. w kategorii: „Żarty o dupie”.

Siedzi zajączek w krzakach i coś sobie z dupci wyciska. Podchodzi jeżyk i pyta:
- Wągierek?!
- Nie, śrucik.
- Wągierek?!
- Nie, śrucik.
1633
Dowcip #770. Siedzi zajączek w krzakach i coś sobie z dupci wyciska. w kategorii: „Kawały o dupie”.
Bardzo gruba baba miała problem. Żadne tabletki, diety nie działały. Pewnego dnia do miasta przyjechał bardzo znany dietetyk. Ku zdziwieniu baby kazał jeść co ona chce ale doodbytnio. Po pewnym czasie przychodzi na kontrolę szczupła, lekarz kazał jej usiąść na krześle po pewnym momencie zauważa, że baba siedzi niespokojnie. Pyta się:
- Coś nie tak?
- Nie, tylko gumę sobie żuję.
- Coś nie tak?
- Nie, tylko gumę sobie żuję.
1419
Dowcip #27143. Bardzo gruba baba miała problem. Żadne tabletki, diety nie działały. w kategorii: „Śmieszne żarty o dupie”.

W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, Jasiu mówi:
- Mamo, ja chce usiąść!
- Ależ Jasiu, nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chcę usiąść!
- Mówiłam ci już Jasiu, że nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chcę usiąść! Bo jak nie, to powiem co tata mówił do wujka!
- Ależ Jasiu! Nigdzie nie ma wolnego miejsca.
Na to Jasiu na cały głos:
- A tata to powiedział, że masz zimną dupę.
- Mamo, ja chce usiąść!
- Ależ Jasiu, nie ma miejsca.
- Mamo! Ja chcę usiąść!
- Mówiłam ci już Jasiu, że nie ma miejsca!
- Mamo! Ja chcę usiąść! Bo jak nie, to powiem co tata mówił do wujka!
- Ależ Jasiu! Nigdzie nie ma wolnego miejsca.
Na to Jasiu na cały głos:
- A tata to powiedział, że masz zimną dupę.
3916
Dowcip #8138. W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, Jasiu mówi w kategorii: „Dowcipy o dupie”.
Pasek od spodni goni dupę po lesie. Dupa uciekła, dotarła do chatki dobrej wróżki i poprosiła, żeby wróżka zamieniła ją w ptaszka. Po godzinie ptaszek siada na gałęzi drzewa. Podchodzi do niego pasek od spodni i mówi:
- Ale dupa!
- Nie jestem dupa, jestem ptaszek!
- To zaśpiewaj!
- Pryk, pryk!
- Ale dupa!
- Nie jestem dupa, jestem ptaszek!
- To zaśpiewaj!
- Pryk, pryk!
2026
Dowcip #29144. Pasek od spodni goni dupę po lesie. w kategorii: „Śmieszne kawały o dupie”.

Na ławce siedzą dwaj staruszkowie, a obok nich przechodzi piękna młoda dziewczyna. Nagle jeden do drugiego:
- Podrywamy dupcie?
- Nie, ja bym jeszcze trochę posiedział.
- Podrywamy dupcie?
- Nie, ja bym jeszcze trochę posiedział.
531
Dowcip #16028. Na ławce siedzą dwaj staruszkowie w kategorii: „Śmieszny humor o dupie”.
Przychodzi facet na pobór do wojska. Lekarz każe się rozebrać. Po chwili zagląda mu w dupę i mówi:
- Pan to chyba pali.
Na to facet:
- A co sadze widać?
- Pan to chyba pali.
Na to facet:
- A co sadze widać?
1231
Dowcip #22724. Przychodzi facet na pobór do wojska. Lekarz każe się rozebrać. w kategorii: „Dowcipy o dupie”.

Dlaczego zięć zakopał teściową i zostawił dupę na wierzchu?
- Żeby mieć stojak na rower.
- Żeby mieć stojak na rower.
1925
Dowcip #30387. Dlaczego zięć zakopał teściową i zostawił dupę na wierzchu? w kategorii: „Śmieszne kawały o dupie”.
Przychodzi chłopak do sklepu i pyta się sprzedawcy:
- Są kosmiczne gacie?
- Nie ma, a po co Ci?
- Bo moja siostra ma dupę nie z tej ziemi.
- Są kosmiczne gacie?
- Nie ma, a po co Ci?
- Bo moja siostra ma dupę nie z tej ziemi.
1014
Dowcip #26355. Przychodzi chłopak do sklepu i pyta się sprzedawcy w kategorii: „Śmieszne żarty o dupie”.
