Dowcipy o dupie
Jaki jest szczyt wytrzymałości?
- Na gołej pupie zjechać po drzewie z drzazgami prosto do wanny z wodą utlenioną.
- Na gołej pupie zjechać po drzewie z drzazgami prosto do wanny z wodą utlenioną.
1418
Dowcip #21959. Jaki jest szczyt wytrzymałości? w kategorii: „Kawały o dupie”.
Rozmawiają dwie osoby:
- Skąd w tobie taka konfliktowość?
- Wolę komuś wejść w drogę niż w dupę.
- Skąd w tobie taka konfliktowość?
- Wolę komuś wejść w drogę niż w dupę.
319
Dowcip #33924. Rozmawiają dwie osoby w kategorii: „Żarty o dupie”.
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, dupa mnie boli.
- A konkretnie?
- No tam... na ”wejściu” - odpowiada nieco zawstydzony, pokazując palcem środek tyłka.
Lekarz dokładnie ogląda i stawia diagnozę:
- Proszę Pana, dopóki będzie pan to nazywał WEJŚCIEM, boleć nie przestanie.
- Panie doktorze, dupa mnie boli.
- A konkretnie?
- No tam... na ”wejściu” - odpowiada nieco zawstydzony, pokazując palcem środek tyłka.
Lekarz dokładnie ogląda i stawia diagnozę:
- Proszę Pana, dopóki będzie pan to nazywał WEJŚCIEM, boleć nie przestanie.
321
Dowcip #33901. Przychodzi facet do lekarza w kategorii: „Śmieszny humor o dupie”.
Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie młode dziewczyny. Nagle jeden z dziadków do drugiego:
- Podrywamy dupy?
- Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!
- Podrywamy dupy?
- Eee tam, jeszcze sobie posiedzimy!
1124
Dowcip #14034. Siedzi dwóch starszych dziadków na ławeczce w parku i przechodzą dwie w kategorii: „Śmieszne żarty o dupie”.
Jaki jest szczyt głupoty?
- Wsadzić sobie parasolkę w pupę i zaraz ją otworzyć.
- Wsadzić sobie parasolkę w pupę i zaraz ją otworzyć.
3320
Dowcip #25102. Jaki jest szczyt głupoty? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o dupie”.
Pewnego dnia, dyrektor szpitala psychiatrycznego dostał za zadanie zredukować liczbę pacjentów. Nie mając wyjścia postanowił, że musi niektórych wypuścić. Urządził komisję i kazał zawołać kilku pacjentów. Następnie zaczęła się rozmowa:
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Mam na imię Władek i kupił bym sobie nowe meble. - odpowiada rzeczowo pacjent.
- Ooo, bardzo dobrze, wypuszczamy Pana, do widzenia!
Następnie zawołał następnego.
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Jestem Heniek i zainwestowałbym w akcje lub obligacje.
- Ooo, bardzo dobrze, Pana tez wypuszczamy. Do widzenia!
I zawołał następnego. Wchodzi taki koleś z lusterkiem w reku i ogląda sobie plecy, w końcu przestaje i siada.
- Dzień dobry, jak pan ma na imię i co by pan zrobił, jak byśmy Pana wypościli z zakładu i dali tysiąc zł? - zadał po raz kolejny pytanie lekarz.
- Mam na imię Marcin i za te pieniądze kupiłbym sobie nową dupę, bo ta mi pękła.
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Mam na imię Władek i kupił bym sobie nowe meble. - odpowiada rzeczowo pacjent.
- Ooo, bardzo dobrze, wypuszczamy Pana, do widzenia!
Następnie zawołał następnego.
- Dzień dobry, jak Pan ma na imię i co by pan zrobił, gdybyśmy Pana wypuścili z tego szpitala i dali tysiąc zł?
- Jestem Heniek i zainwestowałbym w akcje lub obligacje.
- Ooo, bardzo dobrze, Pana tez wypuszczamy. Do widzenia!
I zawołał następnego. Wchodzi taki koleś z lusterkiem w reku i ogląda sobie plecy, w końcu przestaje i siada.
- Dzień dobry, jak pan ma na imię i co by pan zrobił, jak byśmy Pana wypościli z zakładu i dali tysiąc zł? - zadał po raz kolejny pytanie lekarz.
- Mam na imię Marcin i za te pieniądze kupiłbym sobie nową dupę, bo ta mi pękła.
1631
Dowcip #22850. Pewnego dnia w kategorii: „Dowcipy o dupie”.
Pani na lekcji pyta się dzieci jak wygląda Święty Mikołaj. Więc dzieci mówią, że ma wielki worek prezentów, jest ubrany na czerwono, ma długą brodę. Zgłasza się jeszcze Jasiu.
- No Jasiu jak wygląda Święty Mikołaj?
- Ma dużą dupę!
- Dlaczego?
- Bo w tamtym roku jak się pytałem taty co dostanę pod choinkę to tata mi powiedział, że dostanę wielkie gówno!
- No Jasiu jak wygląda Święty Mikołaj?
- Ma dużą dupę!
- Dlaczego?
- Bo w tamtym roku jak się pytałem taty co dostanę pod choinkę to tata mi powiedział, że dostanę wielkie gówno!
2251
Dowcip #22556. Pani na lekcji pyta się dzieci jak wygląda Święty Mikołaj. w kategorii: „Żarty o dupie”.
Siedzi zajączek w krzakach i coś sobie z dupci wyciska. Podchodzi jeżyk i pyta:
- Wągierek?!
- Nie, śrucik.
- Wągierek?!
- Nie, śrucik.
1941
Dowcip #770. Siedzi zajączek w krzakach i coś sobie z dupci wyciska. w kategorii: „Kawały o dupie”.
Bardzo gruba baba miała problem. Żadne tabletki, diety nie działały. Pewnego dnia do miasta przyjechał bardzo znany dietetyk. Ku zdziwieniu baby kazał jeść co ona chce ale doodbytnio. Po pewnym czasie przychodzi na kontrolę szczupła, lekarz kazał jej usiąść na krześle po pewnym momencie zauważa, że baba siedzi niespokojnie. Pyta się:
- Coś nie tak?
- Nie, tylko gumę sobie żuję.
- Coś nie tak?
- Nie, tylko gumę sobie żuję.
1421
Dowcip #27143. Bardzo gruba baba miała problem. Żadne tabletki, diety nie działały. w kategorii: „Śmieszne żarty o dupie”.
Dwóch prowadzących wspólnie gospodarstwo domowe homoseksualistów, postanowiło rozstać się po burzliwej sprzeczce małżeńskiej. Pakując pospiesznie walizki jeden z nich mówi:
- Ostrzegałem cię tyle razy, że wracam do mamy. I teraz to się stało.
- Pocałuj mnie w dupę. - odburkuje drugi.
- O nie! Skończyły się pieszczotki! - odpowiada pierwszy. - Teraz się możesz pocałować sam.
- Ostrzegałem cię tyle razy, że wracam do mamy. I teraz to się stało.
- Pocałuj mnie w dupę. - odburkuje drugi.
- O nie! Skończyły się pieszczotki! - odpowiada pierwszy. - Teraz się możesz pocałować sam.
1023