Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o duchach


Przyszedł gość na cmentarz wieczorem, na cmentarzu pusto, ale patrzy, a wstawiony grabarz kopie grób. No to gość pomyślał ”przestraszę go, a co!”. Zakradł się, wyskoczył i:
- Łaaaaa!
Ale grabarz ani drgnął i kopał dalej, nie zwracając uwagi. No to gość zaszedł z drugiej strony, z latarką przystawioną do twarzy, żeby być ”bledszym” i znów:
- Łaaaa. Grrrr!
Grabarz nadal nie zwrócił uwagi i kopał dalej. No to gość stwierdził, że może grabarz głuchy czy coś, straszenie nie ma sensu i już zaczął iść w stronę domu zdziwiony, że ”kawał” mu nie wyszedł. Jest już przy bramie cmentarnej i nagle dostaje łopatą w głowę. Pada na ziemię, odwraca głowę, a nad nim stoi grabarz i mówi:
- Krzyczeć? Wolno. Straszyć? Wolno. Ale za teren nie wychodzimy!
571

Dowcip #32129. Przyszedł gość na cmentarz wieczorem, na cmentarzu pusto, ale patrzy w kategorii: „Dowcipy o duchach”.

Idzie grabarz nocą przez cmentarz, po chwili słyszy za sobą głos ducha:
- Uuu!
Grabarz na to nic, idzie dalej. Po chwili duch znowu do niego:
- Łee!
Również i tym razem grabarz nie zareagował i idzie dalej. Dochodzi do bramy cmentarnej i już słyszy ducha za sobą. Jak się wywinął i zdzielił ducha łopatą. Duch upadł, a na to grabarz:
- Można ”uuu”, można ”łee” ale nie wolno opuszczać cmentarza!
1033

Dowcip #30264. Idzie grabarz nocą przez cmentarz w kategorii: „Kawały o duchach”.

Dwóch nieboszczyków wyszło z grobów, aby zaczerpnąć świeżego powietrza. Nagle spostrzegli motocykl.
- Ty przejedziemy się? - mówi pierwszy.
- Dobra. - odpowiada drugi ale gdzieś biegnie. Po chwili wraca, dźwigając tablice nagrobkowe.
- Co Ty robisz? - woła pierwszy.
- Jak to co?! Ja po mieście bez dokumentów jeździł nie będę.
240

Dowcip #21851. Dwóch nieboszczyków wyszło z grobów w kategorii: „Humor o duchach”.

Amerykański multimilioner zastanawia się nad możliwością kupna starego zamku w Anglii. Rozmawia w tej prawie z sędziwym lokajem mieszkającym w zamku.
- Słyszałem, że jakiś duch nawiedza ten zamek.
- Ludzie plotą bzdury! Mieszkam tu od trzystu lat i nigdy go nie spotkałem.
420

Dowcip #22259. Amerykański multimilioner zastanawia się nad możliwością kupna w kategorii: „Humor o duchach”.

Akcja dzieje się na opuszczonym cmentarzysku. Mgła, przerażająca cisza ... Nagle słychać odgłos przesuwających się płyt z grobowców. Wychodzą z nich trupy. Idą sobie dwa trupki i się nudzą. Doszli do bram cmentarzyska i widzą, że pod bramą stoi rower. Uradowani postanowili skorzystać z okazji i się zabawić. Wsiedli na rower i już mieli ruszać kiedy jeden z nich zeskoczył i pędem pobiegł na cmentarz. Minuta, dwie i nagle spod mgły widać wyłaniającego się trupa dźwigającego płytę nagrobkowa.
- Co ty odwalasz? Po cholerę ci ta płyta?
- Ja tam bez dokumentów się nigdzie nie ruszam ...
122

Dowcip #23791. Akcja dzieje się na opuszczonym cmentarzysku. w kategorii: „Żarty o duchach”.

Szedł sobie narąbany facet nocą przez cmentarz i wpadł do przygotowanej na grób dziury. Próbował się wygramolić, ale że był nawalony to nic z tego nie wychodziło. Postanowił więc dać sobie spokój, skulił się w rogu i zasnął. Rano się przebudził, wyszedł już bez większych problemów i skierował się do wyjścia z cmentarza. Po drodze zauważył ciecia siedzącego na ławeczce i pomyślał sobie, że przestraszy gościa. Stanął przed nim i teatralnym gestem zrobił ”Uaaaa!”. A cieć nic, nawet nie drgnął. Facet ponowił próbę bardziej spektakularnie i znowu nic zero reakcji. Pomyślał sobie, trudno i poszedł w kierunku bramy. Nagle tuż przy bramie coś mu przywaliło w tył głowy, upadł, a nad nim stanął cieć z łopatą i kiwając palcem powiedział:
- Bawimy się, straszymy, ale za bramę nie wychodzimy!
135

Dowcip #16361. Szedł sobie narąbany facet nocą przez cmentarz i wpadł do w kategorii: „Humor o duchach”.

Na śląsku idzie pijany chłop przez cmentarz i nagle widzi coś takiego żółtego.
- Coś ty jest? - pyta.
- Jo jest mara.
- A czemuś ty jest tako żółto?
- A bo jo umarła na żółtaczka.
- A ... Ida dalej ...
Idzie dalej i widzi coś takiego czerwonego.
- Coś ty jest? - pyta.
- Jo jest mara.
- A czemuś ty jest tako czerwono?
- A bo jo umarła na czerwonka.
- A ... Ida dalej ...
Idzie dalej i nagle widzi taką niebieską marę.
- Huhu, huhu ... A na coś ty umarła?
A mara mówi:
- Obywatelu, poproszę wasz dowód osobisty!
722

Dowcip #9757. Na śląsku idzie pijany chłop przez cmentarz i nagle widzi coś takiego w kategorii: „Śmieszne kawały o duchach”.

Garbaty facet szedł nocą przez cmentarz, gdy nagle drogę zastąpił mu duch.
- Co masz?
- Ja...ja...mam tylko garb.
- Dawaj! - rzekł duch i zabrał mu garb.
Uszczęśliwiony facet obiegł do domu i opowiedział żonie co mu się wydarzyło. Ta powtórzyła to wszystko sąsiadce, której mąż był kulawy.
- Idź mężu na cmentarz! - żona prosi kulawego. - Gdy duch cię spyta co masz, powiedz, że masz kulawą nogę.
Ledwo wszedł na cmentarz, duch zastąpił mu drogę i zapytał:
- Masz garb?
- Nie mam.
- To masz!
354

Dowcip #13182. Garbaty facet szedł nocą przez cmentarz w kategorii: „Śmieszne kawały o duchach”.

Dwóch facetów po długiej nocy spędzonej w barze nad ranem wsiada do samochodu. Po kilku minutach w okno pasażera stuka stary mężczyzna.
- Zobacz, w oknie jest duch! - krzyczy pasażer.
Kierowca dodaje gazu, ale twarz nie znika. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta:
- Czego chcesz?
- Macie może papierosy? - pyta stary mężczyzna.
Pasażer rzuca przez okno paczkę i krzyczy do kierowcy zamykając ze strachem okno:
- Przyspiesz!
Kilka minut później uspokojeni zaczynają śmiać się i żartować z poprzedniego strachu. Nagle w oknie znów pojawia się ta sama twarz.
- To znowu on! - krzyczy pasażer. Otwiera okno i drżąc ze strachu pyta:
- Tak?
- Macie ognia? - dopytuje się stary mężczyzna.
Pasażer wyrzuca zapalniczkę przez okno i krzyczy:
- Przyspiesz jeszcze!
Kierowca wciska gaz do podłogi, straszliwa twarz znika z okna. Pasażer z kierowcą powoli dochodzą do siebie po spotkaniu z duchem, kiedy w oknie znowu pojawia się postać tego samego starego mężczyzny. Przerażony pasażer otwiera okno i pyta:
- Co znowu?
- Może pomóc wam wyjechać z tego błota?
319

Dowcip #13209. Dwóch facetów po długiej nocy spędzonej w barze nad ranem wsiada do w kategorii: „Dowcipy o duchach”.

Narąbany facet zdrzemnął się na cmentarzu. Budzi się, noc, księżyc świeci. Zbiera się do wyjścia z cmentarza, patrzy, a tu stróż cmentarny kopie grób.
- O, ho, ho - pomyślał sobie - przestraszymy gościa.
Podkradł się cichcem, a kiedy był już tylko kilka kroków od delikwenta jak nie ryknie:
- Buu!
Żadnej reakcji. Stróż jak kopał tak kopie nawet się nie obejrzawszy. Więc facet znowu:
- Buu!
Znowu nic. Zniechęcony pijaczek odwrócił się na pięcie i idzie do wyjścia. Kiedy już sięgał ręką do furtki nagle z tyłu ktoś uderza go w łeb łopatą!
- A nie, nie! Chciałeś pospacerować, to spaceruj, ale poza teren nie wychodzimy! - powiedział stróż.
326

Dowcip #2751. Narąbany facet zdrzemnął się na cmentarzu. w kategorii: „Żarty o duchach”.

Śmieszne żarty o duchachHumor o duchachKawały o duchachŚmieszne dowcipy o duchachŚmieszny humor o duchachDowcipy o duchachŻarty o duchachŚmieszne kawały o duchach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami do drukowania dla dzieci» Słownik wyrazów bliskoznacznych» Kiedy następna zmiana czasu» Stopniowanie» Słownik znaczeń» Wyliczanki rymowanki» Słownik rymów do rzeczowników» Odmiana» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Słownik wyrazów przeciwstawnych» Praca na cały etat dla opiekunki do dzieci
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost