Dowcipy o drzewach
Szwedzki akwizytor pił spalinowych zawędrował do wioski Czukczów. Po niedługich negocjacjach zostawił im jedną piłę na wypróbowanie. Wrócił za tydzień. Czukczowie zadowoleni, piła im się podoba, mogą ściąć dużo więcej drzew dziennie, do tej pory dziesięć, a dzięki pile prawie czterdzieści.
Szwed uśmiechnięty, zabiera się do wypełniania ankiety użytkowania produktu:
- Po kolei, wlewacie benzynę, naciskacie włącznik...
Czukcze zakłopotani wyraźnie.
- Benzyna? Włącznik?
Szwed uśmiechnięty, zabiera się do wypełniania ankiety użytkowania produktu:
- Po kolei, wlewacie benzynę, naciskacie włącznik...
Czukcze zakłopotani wyraźnie.
- Benzyna? Włącznik?
324
Dowcip #32794. Szwedzki akwizytor pił spalinowych zawędrował do wioski Czukczów. w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Jedzie kowboj po prerii i widzi samotne drzewo. W drzewie dziuplę, a wokoło dziupli ślady kul. Wydało się mu ciekawe i zajrzał w dziuple. Nagle ktoś chwyta kowboja za uszy i mówi:
- Ssij! Zobaczysz, że to Ci się spodoba!
I z ciemnej dziupli wyłonił się penis. Kowboj opiera się i wrzeszczy, ale ten ktoś mu uszy wykręca.
- Ssij, ssij! Zobaczysz, że to Ci się spodoba!
Kowboj nie wytrzymał bólu i odessał co musiał. Wyrwał i odskoczył od drzewa. Wyjął pistolet i zrobił sito z drzewa w około dziupli. Jednak żadnego ruchu nie zobaczył. Znowu podszedł do dziupli i zajrzał do wnętrza. Nagle ktoś chwyta kowboja za uszy i woła:
- Ssij! Mówiłem, że Ci się spodoba!
- Ssij! Zobaczysz, że to Ci się spodoba!
I z ciemnej dziupli wyłonił się penis. Kowboj opiera się i wrzeszczy, ale ten ktoś mu uszy wykręca.
- Ssij, ssij! Zobaczysz, że to Ci się spodoba!
Kowboj nie wytrzymał bólu i odessał co musiał. Wyrwał i odskoczył od drzewa. Wyjął pistolet i zrobił sito z drzewa w około dziupli. Jednak żadnego ruchu nie zobaczył. Znowu podszedł do dziupli i zajrzał do wnętrza. Nagle ktoś chwyta kowboja za uszy i woła:
- Ssij! Mówiłem, że Ci się spodoba!
415
Dowcip #31846. Jedzie kowboj po prerii i widzi samotne drzewo. w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Dlaczego wzdłuż Pól Elizejskich rosną drzewa?
- Żeby Niemcy mogli maszerować w cieniu.
- Żeby Niemcy mogli maszerować w cieniu.
06
Dowcip #31809. Dlaczego wzdłuż Pól Elizejskich rosną drzewa? w kategorii: „Humor o drzewach”.
Jasiu pewnego dnia pyta się Małgosi:
- Czy pójdziesz ze mną na drzewko?
- Najpierw się muszę mamusi zapytać.
Małgosia biegnie do mamy z pytaniem, mamusia na to:
- Nie idź z nim bo będzie Ci zaglądał za majteczki.
I tak było ze dwa razy aż trzeciego ray poszli na drzewko. Po powrocie Małgosia bardzo uradowana. Pobiegła do mamy i powiedziała:
- Byłam z Jasiem na drzewku.
- I co zaglądał?
- Nie, zrobiłam mu kawał. Nie założyłam majteczek!
- Czy pójdziesz ze mną na drzewko?
- Najpierw się muszę mamusi zapytać.
Małgosia biegnie do mamy z pytaniem, mamusia na to:
- Nie idź z nim bo będzie Ci zaglądał za majteczki.
I tak było ze dwa razy aż trzeciego ray poszli na drzewko. Po powrocie Małgosia bardzo uradowana. Pobiegła do mamy i powiedziała:
- Byłam z Jasiem na drzewku.
- I co zaglądał?
- Nie, zrobiłam mu kawał. Nie założyłam majteczek!
26
Dowcip #31785. Jasiu pewnego dnia pyta się Małgosi w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Czym kobieta różni się od drzewa?
- Drzewo trzeba najpierw rżnąć, a potem powalić. Kobietę odwrotnie.
- Drzewo trzeba najpierw rżnąć, a potem powalić. Kobietę odwrotnie.
13
Dowcip #23127. Czym kobieta różni się od drzewa? w kategorii: „Śmieszne kawały o drzewach”.
Stoi pijany murzyn oparty o drzewo i podchodzi do niego facet:
- Co, popiło się?
- Tak, tak.
- I co? Kiepsko się czujemy?
- Oj tak.
- I co? Chcemy do domu?
- Tak, tak.
- To czekaj, podsadzę Cię.
- Co, popiło się?
- Tak, tak.
- I co? Kiepsko się czujemy?
- Oj tak.
- I co? Chcemy do domu?
- Tak, tak.
- To czekaj, podsadzę Cię.
013
Dowcip #31553. Stoi pijany murzyn oparty o drzewo i podchodzi do niego facet w kategorii: „Humor o drzewach”.
W tartaku pracował stolarz, który rozpoznawał drewno po zapachu. Koledzy z pracy postanowili go sprawdzić czy faktycznie tak jest. No więc zawiązali mu oczy i dali do powąchania sosnową deskę i pytają:
- Co to za drewno??
- Sosna.
Wzięli bukową deskę i czekają na odpowiedź.
- Buk.
Wszystkiemu przypatrywał się stary majster, który podniósł leżący kołek i poszedł do starej sprzątaczki. Kazał jej stanąć w rozkroku i włożył jej ten kołek w między nogi. Po wszystkim zlecił aby dać ten kołek do powąchania pracownikowi. Ten wącha, wącha i po chwili mówi:
- Trzydziestoletni kuter rybacki!
- Co to za drewno??
- Sosna.
Wzięli bukową deskę i czekają na odpowiedź.
- Buk.
Wszystkiemu przypatrywał się stary majster, który podniósł leżący kołek i poszedł do starej sprzątaczki. Kazał jej stanąć w rozkroku i włożył jej ten kołek w między nogi. Po wszystkim zlecił aby dać ten kołek do powąchania pracownikowi. Ten wącha, wącha i po chwili mówi:
- Trzydziestoletni kuter rybacki!
1028
Dowcip #31368. W tartaku pracował stolarz, który rozpoznawał drewno po zapachu. w kategorii: „Kawały o drzewach”.
Idzie turysta obok lasu i widzi Bacę, który rąbie drzewo tak, że aż wióry lecą.
- Baco gdzieś się nauczył tak rąbać!?
- Na Saharze.
- Ale przecież to pustynia.
- Teraz tak.
- Baco gdzieś się nauczył tak rąbać!?
- Na Saharze.
- Ale przecież to pustynia.
- Teraz tak.
32
Dowcip #27409. Idzie turysta obok lasu i widzi Bacę, który rąbie drzewo tak w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź, na której siedzi, przechodzi turysta:
- Baco spadniecie!
- Nie, nie spadnę!
- Spadniecie!
- Nie!
- No mówię wam, że spadniecie!
- Eee, nie spadnę!
Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł:
- Prorok jaki, czy co?
- Baco spadniecie!
- Nie, nie spadnę!
- Spadniecie!
- Nie!
- No mówię wam, że spadniecie!
- Eee, nie spadnę!
Nie przekonawszy bacy Turysta poszedł dalej. Baca piłował, piłował aż spadł. Pozbierawszy się popatrzył za znikającym w oddali turystą i zdziwiony rzekł:
- Prorok jaki, czy co?
16
Dowcip #27971. Siedzi Baca na drzewie i piłuje gałąź, na której siedzi w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Diabeł kazał Polakowi, Ruskowi i Niemcowi schować się w dziuplach na drzewie. Niemiec na górze, Rusek po środku, a Polak na dole i rozkazał im przez rok nie szczać ani nie oddawać stolca. Po roku diabeł przychodzi i sprawdza, najpierw idzie do Niemca, wchodzi do dziupli, sucho, wącha, nic nie czuć. Schodzi do Ruska piętro niżej, ta sama sytuacja, nic nie czuć, wszędzie sucho. Schodzi diabeł do polaka i woła:
- Eee! Polak! Gdzie jesteś??
- Poczekaj, zaraz dopłynę!
- Eee! Polak! Gdzie jesteś??
- Poczekaj, zaraz dopłynę!
923