Dowcipy o drzewach
Dwie blondynki jadą autobusem:
- Patrz jaki piękny las.
- Nie widzę bo drzewa mi zasłaniają.
- Patrz jaki piękny las.
- Nie widzę bo drzewa mi zasłaniają.
28
Dowcip #25637. Dwie blondynki jadą autobusem w kategorii: „Śmieszne żarty o drzewach”.
Idzie zalany facet przez park. Nagle wpada w drzewo. Mówi:
- O przepraszam. - i idzie dalej.
Później sytuacja powtarza się kilkakrotnie: wpada w drzewo, przeprasza i idzie dalej. W końcu zdenerwowany siada na ławce i mówi:
- Poczekam aż ta hołota przejdzie.
- O przepraszam. - i idzie dalej.
Później sytuacja powtarza się kilkakrotnie: wpada w drzewo, przeprasza i idzie dalej. W końcu zdenerwowany siada na ławce i mówi:
- Poczekam aż ta hołota przejdzie.
25
Dowcip #22239. Idzie zalany facet przez park. Nagle wpada w drzewo. w kategorii: „Dowcipy o drzewach”.
Małgosia biegnie do mamy z krzykiem i mówi:
- Mamo, mamusiu! Jasiu powiedział, że jak wyjdę na drzewo i pobieram mu jabłuszka w spódniczce to da mi dwa zł!
- Małgosiu ... Nie rób tak, bo Jasiu chce zobaczyć tylko twoje majteczki, nie chce jabłek. - mówi mama.
Na drugi dzień Małgosia biegnie do mamy i mówi:
- Mamo! Jasio już nie zobaczył moich majteczek, bo je ściągnęłam! Dał mi dwa zł!
- Mamo, mamusiu! Jasiu powiedział, że jak wyjdę na drzewo i pobieram mu jabłuszka w spódniczce to da mi dwa zł!
- Małgosiu ... Nie rób tak, bo Jasiu chce zobaczyć tylko twoje majteczki, nie chce jabłek. - mówi mama.
Na drugi dzień Małgosia biegnie do mamy i mówi:
- Mamo! Jasio już nie zobaczył moich majteczek, bo je ściągnęłam! Dał mi dwa zł!
413
Dowcip #22263. Małgosia biegnie do mamy z krzykiem i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o drzewach”.
Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi:
- Proszę księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- Zbudowałem bodę dla psa.
- To nie jest źle ...
- Proszę księdza, ale mnie trochę tego drzewa zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę ...
- Proszę księdza, ale mnie jeszcze tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu dzieżko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Proszę księdza, Ja zbuduje te nowennę, mnie jeszcze tego drewna zostało.
- Proszę księdza, ukradłem trochę drewna.
- Ile?
- Zbudowałem bodę dla psa.
- To nie jest źle ...
- Proszę księdza, ale mnie trochę tego drzewa zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie garaż.
- No, to już gorzej, za pokutę ...
- Proszę księdza, ale mnie jeszcze tego drewna zostało.
- Ile?
- Zbudowałem sobie dom.
- Synu dzieżko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
- Proszę księdza, Ja zbuduje te nowennę, mnie jeszcze tego drewna zostało.
211
Dowcip #21984. Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi w kategorii: „Śmieszny humor o drzewach”.
Idzie pijaczyna przez wieś i co rusz głową stuka się w drzewo. Wreszcie się wnerwił mocno i mamrocze:
- Niech no ja wezmę piłę to się z wami rozliczę.
Dowleka się do domu i woła z progu do żony:
- Gdzie piła?
- U sąsiada. - odpowiada wystraszona żona.
- A czemu dała?
- Bo byłam pijana. - odpowiada żona.
- Niech no ja wezmę piłę to się z wami rozliczę.
Dowleka się do domu i woła z progu do żony:
- Gdzie piła?
- U sąsiada. - odpowiada wystraszona żona.
- A czemu dała?
- Bo byłam pijana. - odpowiada żona.
83
Dowcip #26297. Idzie pijaczyna przez wieś i co rusz głową stuka się w drzewo. w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta.
- Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa.
- Nie spadnę.
Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca.
- A mówiłem wam, baco, nie śpiewa się na drzewie.
- Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.
- Baco, spadniecie, na drzewie się nie śpiewa.
- Nie spadnę.
Za godzinę wraca turysta, patrzy, a pod drzewem leży baca.
- A mówiłem wam, baco, nie śpiewa się na drzewie.
- Śpiwo się, śpiwo, ino się nie tańcy.
411
Dowcip #27972. Siedzi baca na drzewie i śpiewa. Przechodzi turysta. w kategorii: „Żarty o drzewach”.
Idzie zajączek lasem i widzi jak krowa włazi na drzewo.
- Ty krowa po co włazisz na drzewo?
- Śliwek chce trochę pojeść!
Pomyślał zajączek głupia krowa i poszedł dalej. Po chwili myśli sobie zaraz, zaraz przecież to była sosna. Wraca do krowy i mówi:
- Ty krowa ale to jest sosna.
- Spoko, spoko śliwki mam w torbie!
- Ty krowa po co włazisz na drzewo?
- Śliwek chce trochę pojeść!
Pomyślał zajączek głupia krowa i poszedł dalej. Po chwili myśli sobie zaraz, zaraz przecież to była sosna. Wraca do krowy i mówi:
- Ty krowa ale to jest sosna.
- Spoko, spoko śliwki mam w torbie!
414
Dowcip #26244. Idzie zajączek lasem i widzi jak krowa włazi na drzewo. w kategorii: „Śmieszne żarty o drzewach”.
Dlaczego blondynka stoi przed drzewem z długopisem i kartką?
- Bo chce autograf od Kory.
- Bo chce autograf od Kory.
132
Dowcip #25566. Dlaczego blondynka stoi przed drzewem z długopisem i kartką? w kategorii: „Śmieszne kawały o drzewach”.
Po co blondynka wbija gwoździe do drzewa?
- Żeby miało więcej żelaza.
- Żeby miało więcej żelaza.
64
Dowcip #25399. Po co blondynka wbija gwoździe do drzewa? w kategorii: „Humor o drzewach”.
Spotykają się dwa dzięcioły, jeden z Puszczy Solskiej, a drugi z Białowieskiej. Ten pierwszy mówi:
- U nas to są takie drzewa, że jeszcze nie było dzięcioła, który zrobiłby w nich dziurę.
Na to ten drugi:
- E tam, ja bym zrobił.
I polecieli do Puszczy Solskiej, żeby się przekonać. Faktycznie, okazało się, że ten z Białowieskiej nie miał problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po skończonej robocie mówi:
- A polećmy do nas, tam są dopiero wytrzymałe sztuki! Ja nie mogę im dać rady! Polecieli, a tam okazało się, że dzięcioł z Puszczy Solskiej bez wysiłku poradził sobie z wydziobaniem dziupli.
Morał: Zawsze gdy jesteś z daleka od domu, Twój narząd jest dużo twardszy.
- U nas to są takie drzewa, że jeszcze nie było dzięcioła, który zrobiłby w nich dziurę.
Na to ten drugi:
- E tam, ja bym zrobił.
I polecieli do Puszczy Solskiej, żeby się przekonać. Faktycznie, okazało się, że ten z Białowieskiej nie miał problemu ze zrobieniem otworu w drzewie. Po skończonej robocie mówi:
- A polećmy do nas, tam są dopiero wytrzymałe sztuki! Ja nie mogę im dać rady! Polecieli, a tam okazało się, że dzięcioł z Puszczy Solskiej bez wysiłku poradził sobie z wydziobaniem dziupli.
Morał: Zawsze gdy jesteś z daleka od domu, Twój narząd jest dużo twardszy.
112