Dowcipy o cmentarzu
Spotyka się dwóch staruszków i jeden mówi:
- Wiesz co, ten palant Michalczak pojechał wczoraj na cmentarz rowerem.
Drugi mówi:
- Ciekawe kto mu ten rower przyprowadzi.
- Wiesz co, ten palant Michalczak pojechał wczoraj na cmentarz rowerem.
Drugi mówi:
- Ciekawe kto mu ten rower przyprowadzi.
91
Dowcip #25364. Spotyka się dwóch staruszków i jeden mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o cmentarzu”.
Jedzie pan samochodem, widzi teściową na rowerze i mówi:
- Gdzie teściowa jedzie.
- Na cmentarz.
Na to zięć:
- A kto rowerek odprowadzi.
- Gdzie teściowa jedzie.
- Na cmentarz.
Na to zięć:
- A kto rowerek odprowadzi.
76
Dowcip #26210. Jedzie pan samochodem, widzi teściową na rowerze i mówi w kategorii: „Kawały o cmentarzu”.
Mąż pyta się żony:
- Kochanie gdzie byłaś?
- Na cmentarzu.
- Na cmentarzu? Po co?
- Żeby mnie strach przeleciał bo w domu nie ma kto!
- Kochanie gdzie byłaś?
- Na cmentarzu.
- Na cmentarzu? Po co?
- Żeby mnie strach przeleciał bo w domu nie ma kto!
113
Dowcip #26343. Mąż pyta się żony w kategorii: „Śmieszne dowcipy o cmentarzu”.
Zięć spotyka teściową z rowerem i mówi:
- A gdzie mamusia się wybiera?
- Na cmentarz idę.
- Jak to, a kto rower przyprowadzi?
- A gdzie mamusia się wybiera?
- Na cmentarz idę.
- Jak to, a kto rower przyprowadzi?
27
Dowcip #22121. Zięć spotyka teściową z rowerem i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o cmentarzu”.
Przychodzi Jasio ze szkoły i narzeka do mamy, że jest głodny. Mama mówi:
- Jasio, idź na cmentarz i przynieś kawałek mięsa.
Jasio idzie na cmentarz wykopuje jeden z grobów i wyjmuje kawałek mięsa. Przychodzi do domu i daje mamie kawałek mięsa. Mama próbuje:
- Bardzo pyszne! Przynieś jeszcze trochę.
Jasio idzie na cmentarz i przynosi drugi kawałek mięsa. Mama znowu próbuje i także smakuje. Za chwilę patrzy, a tu przychodzi kościotrup i mówi:
- Dajcie zupy z mojej dupy.
- Jasio, idź na cmentarz i przynieś kawałek mięsa.
Jasio idzie na cmentarz wykopuje jeden z grobów i wyjmuje kawałek mięsa. Przychodzi do domu i daje mamie kawałek mięsa. Mama próbuje:
- Bardzo pyszne! Przynieś jeszcze trochę.
Jasio idzie na cmentarz i przynosi drugi kawałek mięsa. Mama znowu próbuje i także smakuje. Za chwilę patrzy, a tu przychodzi kościotrup i mówi:
- Dajcie zupy z mojej dupy.
920
Dowcip #13953. Przychodzi Jasio ze szkoły i narzeka do mamy, że jest głodny. w kategorii: „Kawały o cmentarzu”.
W nocy facet idzie przez cmentarz i napotyka innego faceta, mówi:
- Zawsze boję się, chodzić po cmentarzu nocą.
Nieznajomy odpowiada:
- Też się bałem, kiedy żyłem.
- Zawsze boję się, chodzić po cmentarzu nocą.
Nieznajomy odpowiada:
- Też się bałem, kiedy żyłem.
526
Dowcip #9466. W nocy facet idzie przez cmentarz i napotyka innego faceta, mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o cmentarzu”.
Pewnego razu Nowak przychodzi na grób swojej żony:
- Duszko! Gdybyś żyła, nosiłbym cię na rękach, sprzątałbym, gotował, kupiłbym ci futro ...
Wtem ziemia drgnęła, poruszona przez kopiącego w tym miejscu kreta. Nowak krzyczy:
- Leż, leż spokojnie, duszko, na żartach się nie znasz?
- Duszko! Gdybyś żyła, nosiłbym cię na rękach, sprzątałbym, gotował, kupiłbym ci futro ...
Wtem ziemia drgnęła, poruszona przez kopiącego w tym miejscu kreta. Nowak krzyczy:
- Leż, leż spokojnie, duszko, na żartach się nie znasz?
313
Dowcip #9584. Pewnego razu Nowak przychodzi na grób swojej żony w kategorii: „Śmieszny humor o cmentarzu”.
Wsiada napalony facet do autobusu i spotyka zakonnicę i mówi do niej:
- Hej, zakonnico, nie chciałabyś pójść ze mną na małe bara - bara?
- Nie, nie mogę, jestem poświęcona tylko Bogu. - odpowiada zakonnica.
Zakonnica wysiada, a w międzyczasie kierowca autobusu woła faceta i mówi do niego:
- Jeśli chcesz uwieźć tą zakonnicę to przebierz się za Boga i przyjdź o północy na cmentarz, ona się tam zbiera na modły.
No to facet przebrał się za Boga, założył kaptur, sztuczną brodę i brokat i przyszedł o północy na cmentarz. Rzeczywiście, zakonnica się tam modli, to podchodzi do niej i się pyta:
- Zakonnico, jestem Bogiem, czy pójdziesz ze mną na małe bara bara?
- No dobrze, ale tak, żebym pozostała dziewicą. - odpowiada zakonnica. No i poszli w krzaczki, a kiedy już skończyli, facet ściąga przebranie Boga i śmiejąc się mówi:
- Haha! Pamiętasz mnie? Jestem facetem z tego autobusu! A zakonnica zdejmuje przebranie i mówi:
- Haha! A ty mnie pamiętasz? Ja jestem kierowcą tego autobusu!
- Hej, zakonnico, nie chciałabyś pójść ze mną na małe bara - bara?
- Nie, nie mogę, jestem poświęcona tylko Bogu. - odpowiada zakonnica.
Zakonnica wysiada, a w międzyczasie kierowca autobusu woła faceta i mówi do niego:
- Jeśli chcesz uwieźć tą zakonnicę to przebierz się za Boga i przyjdź o północy na cmentarz, ona się tam zbiera na modły.
No to facet przebrał się za Boga, założył kaptur, sztuczną brodę i brokat i przyszedł o północy na cmentarz. Rzeczywiście, zakonnica się tam modli, to podchodzi do niej i się pyta:
- Zakonnico, jestem Bogiem, czy pójdziesz ze mną na małe bara bara?
- No dobrze, ale tak, żebym pozostała dziewicą. - odpowiada zakonnica. No i poszli w krzaczki, a kiedy już skończyli, facet ściąga przebranie Boga i śmiejąc się mówi:
- Haha! Pamiętasz mnie? Jestem facetem z tego autobusu! A zakonnica zdejmuje przebranie i mówi:
- Haha! A ty mnie pamiętasz? Ja jestem kierowcą tego autobusu!
414
Dowcip #9983. Wsiada napalony facet do autobusu i spotyka zakonnicę i mówi do niej w kategorii: „Żarty o cmentarzu”.
Rozmawiają dwie blondynki, jedna mówi:
- Wiesz co to pesymista i optymista, bo mi się zawsze mylą?
Druga blondynka mówi:
- No oczywiście, że wiem, pesymista na cmentarzu widzi same krzyże, a optymista same plusy.
- Wiesz co to pesymista i optymista, bo mi się zawsze mylą?
Druga blondynka mówi:
- No oczywiście, że wiem, pesymista na cmentarzu widzi same krzyże, a optymista same plusy.
318
Dowcip #10230. Rozmawiają dwie blondynki, jedna mówi w kategorii: „Dowcipy o cmentarzu”.
Pijany mąż wraca do domu. Żona od progu krzyczy:
- Gdzie byłeś moczymordo?!
- Na cmentarzu.
- A kto umarł?!
- Nie uwierzysz,tam wszyscy umarli ...
- Gdzie byłeś moczymordo?!
- Na cmentarzu.
- A kto umarł?!
- Nie uwierzysz,tam wszyscy umarli ...
216