Dowcipy o chorobach
- Dlaczego zespół napięcia przedmiesiączkowego nazywa się zespołem napięcia przedmiesiączkowego?
- Bo nazwa ”choroba wściekłych krów” jest zarezerwowana dla innej jednostki chorobowej.
- Bo nazwa ”choroba wściekłych krów” jest zarezerwowana dla innej jednostki chorobowej.
47
Dowcip #23573. - Dlaczego zespół napięcia przedmiesiączkowego nazywa się zespołem w kategorii: „Śmieszne żarty o chorobach”.
U lekarza:
- Żyć mi się odechciewa, panie doktorze... Cierpię na woreczek żółciowy, nerki mi dokuczają, wątroba, żołądek... Nawet panienki mnie już nie ruszają, a po każdym posiłku mam nudności albo straszne zaparcia.
- No popatrz pan! - wykrzykuje zdumiony lekarz - Od paru lat mam identyczne objawy. I co pan wtedy robi?
- Żyć mi się odechciewa, panie doktorze... Cierpię na woreczek żółciowy, nerki mi dokuczają, wątroba, żołądek... Nawet panienki mnie już nie ruszają, a po każdym posiłku mam nudności albo straszne zaparcia.
- No popatrz pan! - wykrzykuje zdumiony lekarz - Od paru lat mam identyczne objawy. I co pan wtedy robi?
38
Dowcip #18755. U lekarza w kategorii: „Śmieszne kawały o chorobach”.
Rozmowa w autobusie:
- Widzisz tą czternastolatkę z wózkiem?
- Puszczalska dziwka.
- Została zgwałcona w wieku trzynaście lat.
- Ups, nie wiedziałem.
- Tak, okazało się, że telefon za który dawała był podrobiony. A widzisz tego dzieciaka z boku?
- Tego grubasa?
- Jest chory i nie ma wpływu na swoją wagę.
- Nie wiedziałem, a co to za choroba?
- Nie wiem, ale objawia się tym, że tyjesz jak żresz bez opamiętania. A Widzisz tego kolesia przy drzwiach?
- Tego czarnucha?
- Jest w porządku, gra w naszej drużynie, studiuje, a w wolnym czasie pisze poezję.
- Nie wkręcasz mnie tym razem?
- No dobra, przyjechał do Polski by przenieść swój AIDS na białe kobity.
- To straszne! Dlaczego policja i sądy nic z tym nie robią?
- No wiesz! Przecież to byłby rasizm!
- Widzisz tą czternastolatkę z wózkiem?
- Puszczalska dziwka.
- Została zgwałcona w wieku trzynaście lat.
- Ups, nie wiedziałem.
- Tak, okazało się, że telefon za który dawała był podrobiony. A widzisz tego dzieciaka z boku?
- Tego grubasa?
- Jest chory i nie ma wpływu na swoją wagę.
- Nie wiedziałem, a co to za choroba?
- Nie wiem, ale objawia się tym, że tyjesz jak żresz bez opamiętania. A Widzisz tego kolesia przy drzwiach?
- Tego czarnucha?
- Jest w porządku, gra w naszej drużynie, studiuje, a w wolnym czasie pisze poezję.
- Nie wkręcasz mnie tym razem?
- No dobra, przyjechał do Polski by przenieść swój AIDS na białe kobity.
- To straszne! Dlaczego policja i sądy nic z tym nie robią?
- No wiesz! Przecież to byłby rasizm!
139
Dowcip #28910. Rozmowa w autobusie w kategorii: „Żarty o chorobach”.
Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. Nagle dziewczyna pyta:
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
- Ale nie masz AIDS, co?
- Oczywiście, że nie!
- Dzięki Bogu! Nie chciałabym znowu tego złapać.
28
Dowcip #27317. Facet baraszkuje w łóżku z piękna blondynką. w kategorii: „Śmieszne żarty o chorobach”.
Lekarz do pacjenta:
- Niestety mam dla Pana dwie złe wiadomości. Ma pan raka. Ma pan zaawansowanego alzheimera.
Na co pacjent:
- No cóż przynajmniej nie mam raka.
- Niestety mam dla Pana dwie złe wiadomości. Ma pan raka. Ma pan zaawansowanego alzheimera.
Na co pacjent:
- No cóż przynajmniej nie mam raka.
87
Dowcip #28688. Lekarz do pacjenta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chorobach”.
Lekarz do pacjenta:
- Muszę Pana zmartwić, Pan umiera. Jest rak z przerzutami.
- Tego się obawiałem, A czy nie mógłby Pan Doktor powiedzieć po mojej śmierci, że umarłem na AIDS?
- Dlaczego?!?! Pacjent odpowiada:
- Wie Pan, Panie Doktorze, po pierwsze będę we wsi pierwszy, co umarł na AIDS. Po drugie nikt już nie ruszy mojej baby. A po trzecie wszyscy, co ją już mieli się powieszą.
- Muszę Pana zmartwić, Pan umiera. Jest rak z przerzutami.
- Tego się obawiałem, A czy nie mógłby Pan Doktor powiedzieć po mojej śmierci, że umarłem na AIDS?
- Dlaczego?!?! Pacjent odpowiada:
- Wie Pan, Panie Doktorze, po pierwsze będę we wsi pierwszy, co umarł na AIDS. Po drugie nikt już nie ruszy mojej baby. A po trzecie wszyscy, co ją już mieli się powieszą.
113
Dowcip #27570. Lekarz do pacjenta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chorobach”.
Przyszła baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam cukrzycę, kamicę nerkową, nadciśnienie, powiększoną tarczycę, jaskrę, kamienie w pęcherzyku żółciowym, nadkwasotę, niedowład prawej ręki, grzybicę, miażdżycę, łuszczycę, niedosłuch, reumatyzm, skoliozę ...
- Mój Boże! - załamuje ręce lekarz. - A czego pani nie ma? - pyta.
- Nie mam zębów, panie doktorze.
- Panie doktorze, mam cukrzycę, kamicę nerkową, nadciśnienie, powiększoną tarczycę, jaskrę, kamienie w pęcherzyku żółciowym, nadkwasotę, niedowład prawej ręki, grzybicę, miażdżycę, łuszczycę, niedosłuch, reumatyzm, skoliozę ...
- Mój Boże! - załamuje ręce lekarz. - A czego pani nie ma? - pyta.
- Nie mam zębów, panie doktorze.
27
Dowcip #27928. Przyszła baba do lekarza i mówi w kategorii: „Żarty o chorobach”.
Do lekarza przychodzi matka z synkiem i mówi:
- Coś jest nie tak z jego siusiakiem.
Lekarz ogląda
- Proszę pani, to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki.
- Coś jest nie tak z jego siusiakiem.
Lekarz ogląda
- Proszę pani, to już nie jest siusiak tylko penis i zaczynamy leczenie rzeżączki.
612
Dowcip #28530. Do lekarza przychodzi matka z synkiem i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o chorobach”.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, ostatnio słabo się czuję i odczuwam takie jakby ciążenie w brzuchu, jakby wzdęcie czy coś.
- Proszę się położyć, zbadam panią.
Zbadał ją i mówi:
- Cóż, czeka panią szereg nieprzespanych nocy, wypełnionych płaczem i zmianą pieluch.
- O Boże! Jestem w ciąży?
- Nie, ma Pani raka jelit.
- Panie doktorze, ostatnio słabo się czuję i odczuwam takie jakby ciążenie w brzuchu, jakby wzdęcie czy coś.
- Proszę się położyć, zbadam panią.
Zbadał ją i mówi:
- Cóż, czeka panią szereg nieprzespanych nocy, wypełnionych płaczem i zmianą pieluch.
- O Boże! Jestem w ciąży?
- Nie, ma Pani raka jelit.
166
Dowcip #28880. Przychodzi baba do lekarza w kategorii: „Śmieszny humor o chorobach”.
Przychodzi pacjent do farmaceuty prosto od lekarza. Farmaceuta pyta się:
- Kiedy pan był u lekarza?
- Przed chwilą.
- On wypisał mi panie magistrze receptę, której ja nie rozumiem.
Na recepcie jest napisane tak: WNDDBJMITGPZPK Farmaceuta podpity rozszyfrował receptę:
- Wrzód na dupie, daj byle jaką maść i tak gówno pomoże, z poważaniem Konrad.
- Kiedy pan był u lekarza?
- Przed chwilą.
- On wypisał mi panie magistrze receptę, której ja nie rozumiem.
Na recepcie jest napisane tak: WNDDBJMITGPZPK Farmaceuta podpity rozszyfrował receptę:
- Wrzód na dupie, daj byle jaką maść i tak gówno pomoże, z poważaniem Konrad.
210