Dowcipy o chirurgach
Szpital. Oddział chirurgiczny. Głos z dyżurki lekarskiej:
- My chirurdzy to mamy wielu nieprzyjaciół na tym świecie.
- A na tamtym jeszcze więcej. - odpowiada słaby głos z sali pooperacyjnej.
- My chirurdzy to mamy wielu nieprzyjaciół na tym świecie.
- A na tamtym jeszcze więcej. - odpowiada słaby głos z sali pooperacyjnej.
413
Dowcip #32178. Szpital. Oddział chirurgiczny. w kategorii: „Śmieszny humor o chirurgach”.
Po operacji pacjenta odwiedza chirurg:
- Mam dla pana dobrą i złą wiadomość. Którą woli pan usłyszeć najpierw?
- Złą.
- No więc obcięliśmy panu zdrową nogę.
- O Boże! A dobra?
- Tą chorą jednak da się uratować.
- Mam dla pana dobrą i złą wiadomość. Którą woli pan usłyszeć najpierw?
- Złą.
- No więc obcięliśmy panu zdrową nogę.
- O Boże! A dobra?
- Tą chorą jednak da się uratować.
522
Dowcip #23724. Po operacji pacjenta odwiedza chirurg w kategorii: „Śmieszne żarty o chirurgach”.
W szpitalu na oddziale chirurgicznym, lekarz do pacjenta:
- Mam dla pana dwie wiadomości. Jedną dobrą a drugą złą. Od której zacząć?
- Od złej.
- Otóż przez pomyłkę amputowaliśmy panu zdrową nogę.
- O Jezu! A ta dobra?
- Tę chorą nogę da się jednak uratować.
- Mam dla pana dwie wiadomości. Jedną dobrą a drugą złą. Od której zacząć?
- Od złej.
- Otóż przez pomyłkę amputowaliśmy panu zdrową nogę.
- O Jezu! A ta dobra?
- Tę chorą nogę da się jednak uratować.
28
Dowcip #17793. W szpitalu na oddziale chirurgicznym, lekarz do pacjenta w kategorii: „Śmieszne kawały o chirurgach”.
Po co chirurg nosi maseczkę na operacji?
- Żeby nie oblizywał skalpela.
- Żeby nie oblizywał skalpela.
610
Dowcip #25044. Po co chirurg nosi maseczkę na operacji? w kategorii: „Humor o chirurgach”.
- My, chirurdzy, mamy tylu wrogów na tym świecie.
- A ilu na tamtym?
- A ilu na tamtym?
010
Dowcip #17739. - My, chirurdzy, mamy tylu wrogów na tym świecie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chirurgach”.
Weszła ustawa o przeciwdziałaniu terroryzmowi i policjanci w każdej chwili mają prawo aresztować, a nawet strzelać do osób zasłaniających twarz. Wiecie, jak się teraz trzęsą ręce chirurgom?
612
Dowcip #33638. Weszła ustawa o przeciwdziałaniu terroryzmowi i policjanci w każdej w kategorii: „Śmieszne żarty o chirurgach”.
Ksiądz, chirurg i polityk rozgrywają cotygodniową partyjkę golfa. Mniej więcej przy czwartej jamce podchodzi do nich menedżer z klubu z prośbą o przerwanie partii.
- Dlaczego? ! - pyta lekko podenerwowany polityk.
- Wiecie panowie, mamy mały problem. Ta grupa, która grała przed wami, jeszcze nie skończyła...
- Co nas to obchodzi! Jesteśmy członkami klubu, gramy tu co tydzień! - krzyczy zdenerwowany już polityk.
- Przepraszam, ale jest to grupa strażaków, którzy stracili wzrok przy akcji gaszenia szkoły w naszym mieście, zrozumcie panowie...
Konsternacja... Pierwszy odzywa się lekarz:
- Hm, to rzeczywiście zmienia postać rzeczy. Mimochodem, jutro jadę na sympozjum, porozmawiam z kolegami, może moglibyśmy coś zrobić dla tych odważnych ludzi...
- W niedziele odprawię mszę w ich intencji. - deklaruje ksiądz.
W końcu odzywa się polityk:
- I tak nie rozumiem, czemu nie mogliby grać w nocy!
- Dlaczego? ! - pyta lekko podenerwowany polityk.
- Wiecie panowie, mamy mały problem. Ta grupa, która grała przed wami, jeszcze nie skończyła...
- Co nas to obchodzi! Jesteśmy członkami klubu, gramy tu co tydzień! - krzyczy zdenerwowany już polityk.
- Przepraszam, ale jest to grupa strażaków, którzy stracili wzrok przy akcji gaszenia szkoły w naszym mieście, zrozumcie panowie...
Konsternacja... Pierwszy odzywa się lekarz:
- Hm, to rzeczywiście zmienia postać rzeczy. Mimochodem, jutro jadę na sympozjum, porozmawiam z kolegami, może moglibyśmy coś zrobić dla tych odważnych ludzi...
- W niedziele odprawię mszę w ich intencji. - deklaruje ksiądz.
W końcu odzywa się polityk:
- I tak nie rozumiem, czemu nie mogliby grać w nocy!
312
Dowcip #32839. Ksiądz, chirurg i polityk rozgrywają cotygodniową partyjkę golfa. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o chirurgach”.
Po operacji, na sali zostaje pielęgniarka, anestezjolog i chirurg. W pewnym momencie upada skalpel. Instrumentariuszka schyla się po niego pod stół i wypina pupę odzianą w króciutką spódniczynę. Widząc to jeden z lekarzy zbliża się od tyłu i zaczyna... Pielęgniarka nie mogąc się podnieść, gdyż w tej pozie ugrzęzła pod stołem, pyta:
- Chirurg, czy anestezjolog???
- Chirurg. - pada odpowiedz.
- To rżnij Pan, a nie usypiaj! - odpowiada pielęgniarka.
- Chirurg, czy anestezjolog???
- Chirurg. - pada odpowiedz.
- To rżnij Pan, a nie usypiaj! - odpowiada pielęgniarka.
511
Dowcip #31856. Po operacji, na sali zostaje pielęgniarka, anestezjolog i chirurg. w kategorii: „Dowcipy o chirurgach”.
Szpital, nocna zmiana, lekarz z pielęgniarką uprawiają seks. Znużona pielęgniarka pyta lekarza:
- Panie doktorze, pan jest chirurgiem czy anestezjologiem?
- Chirurgiem. - odpowiada lekarz.
- To rżnij pan, a nie usypiaj!
- Panie doktorze, pan jest chirurgiem czy anestezjologiem?
- Chirurgiem. - odpowiada lekarz.
- To rżnij pan, a nie usypiaj!
413
Dowcip #32024. Szpital, nocna zmiana, lekarz z pielęgniarką uprawiają seks. w kategorii: „Żarty o chirurgach”.
Miał facet bardzo brzydką żonę, nie mógł się z nią nigdzie pokazać. Poszedł więc do chirurga plastycznego z pytaniem, ile będzie kosztować operacja plastyczna.
- Dziesięć tysięcy. - odpowiada chirurg.
- Panie doktorze, nie mam tyle... Mam tylko trzy tysiące. - mówi facet.
- Za trzy tysiące to na pewno nie zrobię.
Facet wyszedł załamany.
Chirurg skończył pracę, wychodzi z ośrodka, patrzy, a na przystanku stoi ten gość, co u niego był, a obok niego tak strasznie brzydka kobieta, że aż nie można na nią patrzeć. Żal się zrobiło lekarzowi tego faceta, zawołał go na bok i mówi:
- Wie pan co... Ta pana żona jest naprawdę bardzo brzydka. Zrobię jej tą operację za trzy tysiące.
- Teraz to się pan w dupę pocałuj! Znalazłem myśliwego, co ją za dwie dychy zastrzeli.
- Dziesięć tysięcy. - odpowiada chirurg.
- Panie doktorze, nie mam tyle... Mam tylko trzy tysiące. - mówi facet.
- Za trzy tysiące to na pewno nie zrobię.
Facet wyszedł załamany.
Chirurg skończył pracę, wychodzi z ośrodka, patrzy, a na przystanku stoi ten gość, co u niego był, a obok niego tak strasznie brzydka kobieta, że aż nie można na nią patrzeć. Żal się zrobiło lekarzowi tego faceta, zawołał go na bok i mówi:
- Wie pan co... Ta pana żona jest naprawdę bardzo brzydka. Zrobię jej tą operację za trzy tysiące.
- Teraz to się pan w dupę pocałuj! Znalazłem myśliwego, co ją za dwie dychy zastrzeli.
19