Dowcipy o chłopcach
Lekarz mówi do małego murzynka chorego na ebole:
- Idź spać bo jutro nie wstaniesz.
- Idź spać bo jutro nie wstaniesz.
636
Dowcip #28689. Lekarz mówi do małego murzynka chorego na ebole w kategorii: „Śmieszne żarty o chłopcach”.
Przychodzi chłopiec do spowiedzi:
- Proszę księdza uprawiałem seks oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć.
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie.
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie.
- Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Nowaków?
- Nie.
- Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie. Ale namiarów parę mam.
- Proszę księdza uprawiałem seks oralny.
- O ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć.
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie.
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie.
- Powiedz, bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę proszę księdza.
- To może z Zośką od Nowaków?
- Nie.
- Idź, nie dam Ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple:
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie?
- Nie. Ale namiarów parę mam.
220
Dowcip #27863. Przychodzi chłopiec do spowiedzi w kategorii: „Śmieszne żarty o chłopcach”.
Kłótnia kobiety z nastolatkiem:
- Jak śmiesz się tak do mnie odzywać gówniarzu? Trochę szacunku! Mogłabym być Twoją matką!
- Nie mogłabyś, tata nie rucha byle czego!
- Jak śmiesz się tak do mnie odzywać gówniarzu? Trochę szacunku! Mogłabym być Twoją matką!
- Nie mogłabyś, tata nie rucha byle czego!
18
Dowcip #28668. Kłótnia kobiety z nastolatkiem w kategorii: „Dowcipy o chłopcach”.
Ania przychodzi do domu i mówi:
- Mamo, chłopcy mnie podrywają!
- A w jaki sposób?
- Rzucają we mnie kamieniami!
- Mamo, chłopcy mnie podrywają!
- A w jaki sposób?
- Rzucają we mnie kamieniami!
414
Dowcip #25931. Ania przychodzi do domu i mówi w kategorii: „Humor o chłopcach”.
W małym francuskim miasteczku pewien młodzian od dawna marzył o tym aby wykąpać się w krystalicznie czystym jeziorku położonym na terenie miejscowego klasztoru żeńskiego. W końcu pewnego letniego poranka wziął się na odwagę, przeskoczył wysoki mur, rozebrał się w krzaczkach i uzbrojony jedynie w ręcznik pognał w stronę wody. Parę metrów od celu usłyszał nadchodzące z porannej mszy zakonnice. Jako, że wkoło nie było żadnego schowka, chłopak wybrał inną taktykę. Nabrał kilka garści wapna ze ścieżki i obsypał nim swoje ciało. Następnie zastygł obok ścieżki w bezruchu. Zakonnice nadeszły i oczywiście natychmiast zainteresowały się nowym elementem ozdobnym. Pierwsza zakonnica:
- Patrzcie, nowy posąg! Jaki słodki!
Druga:
- Jakiś taki nowoczesny... O, z tyłu ma otwór!!!
Trzecia:
- Może to automat!? Wrzucimy pieniążka?
Nie zastanawiając się długo włożyła w otwór tylny monetę jednofrankową... Jako, że nic się nie działo pociągnęła dodatkowo za uchwyt z przodu. W tym momencie chłopak z wrażenia wypuścił mydło...
- Super! To działa! - stwierdziła siostrzyczka.
Druga zaryzykowała dwa franki i po dwukrotnym pociągnięciu uchwytu stała się właścicielką ręcznika.
Trzecia zakonnica poszła na całość i zainwestowała biednemu chłopakowi w tyłek pięć franków pociągając po tym ze dwadzieścia razy za uchwyt. Już po chwili nie mogła ukryć rozczarowania:
- Wiedziałam, że to oszustwo!!! Pięć franków za troszkę szamponu.
- Patrzcie, nowy posąg! Jaki słodki!
Druga:
- Jakiś taki nowoczesny... O, z tyłu ma otwór!!!
Trzecia:
- Może to automat!? Wrzucimy pieniążka?
Nie zastanawiając się długo włożyła w otwór tylny monetę jednofrankową... Jako, że nic się nie działo pociągnęła dodatkowo za uchwyt z przodu. W tym momencie chłopak z wrażenia wypuścił mydło...
- Super! To działa! - stwierdziła siostrzyczka.
Druga zaryzykowała dwa franki i po dwukrotnym pociągnięciu uchwytu stała się właścicielką ręcznika.
Trzecia zakonnica poszła na całość i zainwestowała biednemu chłopakowi w tyłek pięć franków pociągając po tym ze dwadzieścia razy za uchwyt. Już po chwili nie mogła ukryć rozczarowania:
- Wiedziałam, że to oszustwo!!! Pięć franków za troszkę szamponu.
211
Dowcip #32803. W małym francuskim miasteczku pewien młodzian od dawna marzył o tym w kategorii: „Śmieszny humor o chłopcach”.
Kochana redakcjo - mam katar - czy to znaczy, że jestem smarkaty? Kamil, osiem lat.
16
Dowcip #22395. Kochana redakcjo - mam katar - czy to znaczy, że jestem smarkaty? w kategorii: „Śmieszne żarty o chłopcach”.
Mały chłopczyk zwraca się do swojego kolegi:
- Przyjdź dzisiaj do nas. Dostałem psa na imieniny i chcę się przekonać czy on gryzie.
- Przyjdź dzisiaj do nas. Dostałem psa na imieniny i chcę się przekonać czy on gryzie.
35
Dowcip #22108. Mały chłopczyk zwraca się do swojego kolegi w kategorii: „Żarty o chłopcach”.
Przechwala się dwóch przedszkolaków:
- Mój tato pływa w marynarce.
- A mój w kąpielówkach.
- Mój tato pływa w marynarce.
- A mój w kąpielówkach.
015
Dowcip #22013. Przechwala się dwóch przedszkolaków w kategorii: „Żarty o chłopcach”.
Jasio jedzie rowerkiem i mówi:
- Lowelku stój, Lowelku jedź.
- Przechodząca baba słyszy jego wadę wymowy i mówi:
- Taki duży chłopak, a nie potrafi porządnie wypowiedzieć ”r”.
- Spier*alaj Stara Ku*wo, a Ty lowelku jedź.
- Lowelku stój, Lowelku jedź.
- Przechodząca baba słyszy jego wadę wymowy i mówi:
- Taki duży chłopak, a nie potrafi porządnie wypowiedzieć ”r”.
- Spier*alaj Stara Ku*wo, a Ty lowelku jedź.
09
Dowcip #21979. Jasio jedzie rowerkiem i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o chłopcach”.
Rozmawiają dwaj przedszkolaki:
- Słuchaj, czy ty wiesz, skąd się wziąłeś na tym świecie?
- Mama mówi, że przyniósł mnie bocian i rzucił w kapustę. - odpowiada zapytany.
- A, to dlatego jesteś taki głąb.
- Słuchaj, czy ty wiesz, skąd się wziąłeś na tym świecie?
- Mama mówi, że przyniósł mnie bocian i rzucił w kapustę. - odpowiada zapytany.
- A, to dlatego jesteś taki głąb.
311