Dowcipy o celnikach
Na granicy jeden celnik pyta drugiego:
- Lubisz śliwki?
- Tak.
- To chodź, mam dwie Węgierki na kontroli osobistej.
- Lubisz śliwki?
- Tak.
- To chodź, mam dwie Węgierki na kontroli osobistej.
37
Dowcip #14820. Na granicy jeden celnik pyta drugiego w kategorii: „Kawały o celnikach”.
Na lotnisku celnik do pasażera:
- Czy ma pan coś do oclenia?
- Nie, nie mam.
- Jest pan pewien? Co w takim razie robi za panem ten słoń z chlebem na uszach? - upiera się celnik.
- Proszę pana, to moja sprawa, z czym jem kanapki!
- Czy ma pan coś do oclenia?
- Nie, nie mam.
- Jest pan pewien? Co w takim razie robi za panem ten słoń z chlebem na uszach? - upiera się celnik.
- Proszę pana, to moja sprawa, z czym jem kanapki!
38
Dowcip #9507. Na lotnisku celnik do pasażera w kategorii: „Dowcipy o celnikach”.
Na przejściu granicznym celnik mówi do turysty:
- Proszę otworzyć walizkę.
- Ale ja nie mam walizki!
- Nic na to nie poradzę, przepis to przepis!
- Proszę otworzyć walizkę.
- Ale ja nie mam walizki!
- Nic na to nie poradzę, przepis to przepis!
39
Dowcip #9606. Na przejściu granicznym celnik mówi do turysty w kategorii: „Śmieszne kawały o celnikach”.
Po pietnastu latach pracy celnik pyta kolegę:
- Powiedz mi w końcu, czym różni się eksport od importu?
- Powiedz mi w końcu, czym różni się eksport od importu?
38
Dowcip #9632. Po pietnastu latach pracy celnik pyta kolegę w kategorii: „Śmieszny humor o celnikach”.
Wiezie przez granicę facet papugę. Celnik pyta:
- A cło za papugę kto zapłaci? No, chyba, że będzie wypchana, to bez cła.
Na to papuga:
- Nie wygłupiaj się Stachu, zapłać.
- A cło za papugę kto zapłaci? No, chyba, że będzie wypchana, to bez cła.
Na to papuga:
- Nie wygłupiaj się Stachu, zapłać.
313
Dowcip #9649. Wiezie przez granicę facet papugę. w kategorii: „Dowcipy o celnikach”.
Na granicy celnik pyta turystę:
- Alkohol, papierosy?
- Nie, ale jeśli pan taki uprzejmy to dwie kawy poproszę.
- Alkohol, papierosy?
- Nie, ale jeśli pan taki uprzejmy to dwie kawy poproszę.
39
Dowcip #9864. Na granicy celnik pyta turystę w kategorii: „Żarty o celnikach”.
Na lotniku w USA celnik do Araba:
- Co, już Pan wraca do domu? Tak szybko?
- Coś mi nie wypaliło.
- Co, już Pan wraca do domu? Tak szybko?
- Coś mi nie wypaliło.
113
Dowcip #10231. Na lotniku w USA celnik do Araba w kategorii: „Dowcipy o celnikach”.
Na granicę polską przyjeżdża David Coperfield, celnik pyta:
- Czym się pan zajmuje?
- Jestem iluzjonistą.
- A co to takiego?
- A pokaże:
Przykrył swojego merca płachtą, zamachał rekami, zdjął płachtę, a tu stoi BMW. Celnik na to:
- Łeee tam... Widzisz tego tira ze spirytusem?
- No widzę.
Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach:
- A teraz to już jest tir z groszkiem!
- Czym się pan zajmuje?
- Jestem iluzjonistą.
- A co to takiego?
- A pokaże:
Przykrył swojego merca płachtą, zamachał rekami, zdjął płachtę, a tu stoi BMW. Celnik na to:
- Łeee tam... Widzisz tego tira ze spirytusem?
- No widzę.
Celnik przystawiając pieczątkę na dokumentach:
- A teraz to już jest tir z groszkiem!
110
Dowcip #4689. Na granicę polską przyjeżdża David Coperfield, celnik pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o celnikach”.
Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- Coś pan taki roztrzęsiony?
- Zgubiłem papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpaczać. A właściwie ile ich było?
- Dwa tiry z przyczepą.
- Coś pan taki roztrzęsiony?
- Zgubiłem papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpaczać. A właściwie ile ich było?
- Dwa tiry z przyczepą.
212
Dowcip #3117. Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o celnikach”.
W samolocie lecącym do USA żona robi wymówki mężowi:
- Jak mogłeś w tak głupi sposób dać się złapać temu celnikowi? Schować sto dolarów do tabliczki czekolady?
- Nie martw się kochanie, mam jeszcze dziesięć tysięcy dolarów.
- A gdzie je schowałeś?
- Nie zauważyłaś, że mój krawat jest we wzorki przedstawiające prezydenta Franklina?
- Jak mogłeś w tak głupi sposób dać się złapać temu celnikowi? Schować sto dolarów do tabliczki czekolady?
- Nie martw się kochanie, mam jeszcze dziesięć tysięcy dolarów.
- A gdzie je schowałeś?
- Nie zauważyłaś, że mój krawat jest we wzorki przedstawiające prezydenta Franklina?
310