Dowcipy o blondynkach
Sędzia pyta blondynki podczas rozprawy:
- Nadal twierdzi pani, że nie zabiła męża tylko, że popełnił samobójstwo?
- Tak - odpowiada blondynka.
- A może pani mi wyjaśnić, jak mąż mógł sam strzelić do siebie z łuku?
- Nadal twierdzi pani, że nie zabiła męża tylko, że popełnił samobójstwo?
- Tak - odpowiada blondynka.
- A może pani mi wyjaśnić, jak mąż mógł sam strzelić do siebie z łuku?
618
Dowcip #10591. Sędzia pyta blondynki podczas rozprawy w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Dlaczego Bóg stworzył blondynki pięknymi i głupimi kobietami?
- Pięknymi - żeby mężczyźni mogli je kochać, głupimi - aby one mogły kochać mężczyzn.
- Pięknymi - żeby mężczyźni mogli je kochać, głupimi - aby one mogły kochać mężczyzn.
912
Dowcip #10593. Dlaczego Bóg stworzył blondynki pięknymi i głupimi kobietami? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Co robi blondynka stojąca w lesie?
- Czeka na autograf kory.
- Czeka na autograf kory.
915
Dowcip #18882. Co robi blondynka stojąca w lesie? w kategorii: „Kawały o blondynkach”.
- Dlaczego blondynki mają posiniaczone pępki?
- Bo blondyni są jeszcze głupsi.
- Bo blondyni są jeszcze głupsi.
815
Dowcip #10690. - Dlaczego blondynki mają posiniaczone pępki? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o blondynkach”.
Blondynka w aptece:
- Poproszę acidum acetylsalicilicum!
- Pani chodzi o aspirynę? - pyta aptekarka.
- No właśnie. Nie mogę zapamiętać tej polskiej nazwy.
- Poproszę acidum acetylsalicilicum!
- Pani chodzi o aspirynę? - pyta aptekarka.
- No właśnie. Nie mogę zapamiętać tej polskiej nazwy.
616
Dowcip #10643. Blondynka w aptece w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Blondynka wchodzi do sklepu i pyta:
- Po ile są drożdże?
- Po cztery złote. - odpowiada sprzedawca.
- A okruszki? - pyta blondynka.
- Są za darmo. - odpowiada.
- To poproszę cztery kilo.
- Po ile są drożdże?
- Po cztery złote. - odpowiada sprzedawca.
- A okruszki? - pyta blondynka.
- Są za darmo. - odpowiada.
- To poproszę cztery kilo.
58
Dowcip #25576. Blondynka wchodzi do sklepu i pyta w kategorii: „Dowcipy o blondynkach”.
Przez ulicę idzie blondynka i brunetka .Znajdują na chodniku trzy granaty. Blondynka mówi:
- Weźmy te granaty na policję.
- A co będzie jak wybuchną?
- Skłamiemy, że były dwa.
- Weźmy te granaty na policję.
- A co będzie jak wybuchną?
- Skłamiemy, że były dwa.
816
Dowcip #4983. Przez ulicę idzie blondynka i brunetka . w kategorii: „Śmieszny humor o blondynkach”.
Blondynka mówi do blondynki:
- Słyszałam, że w tym roku Sylwester przypada w piątek!
- To pechowo! Byle tylko nie trzynastego.
- Słyszałam, że w tym roku Sylwester przypada w piątek!
- To pechowo! Byle tylko nie trzynastego.
921
Dowcip #33795. Blondynka mówi do blondynki w kategorii: „Żarty o blondynkach”.
Rozmawiają dwie koleżanki i jedna mówi do drugiej:
- Wczoraj wchodzę do salonu, patrzę, a tam mój mąż wali konia na kanapie...
- I co zrobiłaś?
- Podeszłam i zrobiłam mu loda...
- Dlaczego?
- Bo szybciej i łatwiej umyć zęby niż podłogę.
- Wczoraj wchodzę do salonu, patrzę, a tam mój mąż wali konia na kanapie...
- I co zrobiłaś?
- Podeszłam i zrobiłam mu loda...
- Dlaczego?
- Bo szybciej i łatwiej umyć zęby niż podłogę.
726
Dowcip #23564. Rozmawiają dwie koleżanki i jedna mówi do drugiej w kategorii: „Śmieszne kawały o blondynkach”.
Co trzeba zrobić, żeby blondynki zniknęły?
- Trzeba zaprosić je na statek, zapukać, a one otworzą!
- Trzeba zaprosić je na statek, zapukać, a one otworzą!
228