Dowcipy o banku
Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka:
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pół godziny z wytrychami, żeby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
- Panie dyrektorze, proszę mi dać klucze od sejfu.
- Pani chyba oszalała!
- Wcale nie. Ale już nie mam ochoty męczyć się pół godziny z wytrychami, żeby otworzyć to cholerne pudło, w którym robię porządki w ciągu pięciu minut.
710
Dowcip #15226. Do dyrektora banku zgłasza się sprzątaczka w kategorii: „Dowcipy o banku”.
Przychodzi panienka do banku i mówi do kasjera:
- Chciałabym wpłacić te oto sto dolarów.
- Ależ one są fałszywe! - odpowiada kasjer.
- No ładnie. Zostałam w takim razie zgwałcona!
- Chciałabym wpłacić te oto sto dolarów.
- Ależ one są fałszywe! - odpowiada kasjer.
- No ładnie. Zostałam w takim razie zgwałcona!
35
Dowcip #14694. Przychodzi panienka do banku i mówi do kasjera w kategorii: „Kawały o banku”.
Jaś przychodzi na lekcje muzyki, otwiera futerał na skrzypce, a tam karabin maszynowy.
- Oj, Jasiu, będziesz miał kłopoty - mówi nauczyciel.
- Kłopoty to będzie miał mój tata, który właśnie robi skok na bank ze skrzypcami.
- Oj, Jasiu, będziesz miał kłopoty - mówi nauczyciel.
- Kłopoty to będzie miał mój tata, który właśnie robi skok na bank ze skrzypcami.
220
Dowcip #8592. Jaś przychodzi na lekcje muzyki, otwiera futerał na skrzypce w kategorii: „Żarty o banku”.
Przychodzi facet po kredyt do banku i mówi:
- Ten wasz bank to taki ”przyjazny dla klienta”!
- Taaak? Dziękujemy!
- Bo wie pan, tyle nowych ludzi można poznać jak się stoi w tych kolejkach.
- Ten wasz bank to taki ”przyjazny dla klienta”!
- Taaak? Dziękujemy!
- Bo wie pan, tyle nowych ludzi można poznać jak się stoi w tych kolejkach.
26
Dowcip #9609. Przychodzi facet po kredyt do banku i mówi w kategorii: „Humor o banku”.
Baca spotyka starego kolegę na ulicy handlującego lodami i mówi:
- Pożycz mi 2000 zł.
- Przepraszam ale nie mogę Ci pożyczyć bo mam umowę z tamtym bankiem.
- Umowę? - dziwi się Baca.
- Ja im obiecałem, że nie pożyczę nikomu pieniędzy a oni, że nie będą sprzedawać lodów.
- Pożycz mi 2000 zł.
- Przepraszam ale nie mogę Ci pożyczyć bo mam umowę z tamtym bankiem.
- Umowę? - dziwi się Baca.
- Ja im obiecałem, że nie pożyczę nikomu pieniędzy a oni, że nie będą sprzedawać lodów.
38
Dowcip #10489. Baca spotyka starego kolegę na ulicy handlującego lodami i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o banku”.
Angielski bankier przychodzi do wróżki i mówi:
- Jeśli odgadnie pani o czym teraz myślę, dostanie pani ode mnie tysiąc funtów.
Wróżka zachęcona obiecaną nagrodą, wpatruje się w oczy lorda i mówi:
- Myśli pan o tym, że wynajmie pan grupę irlandzkich terrorystów, którzy wysadzą pański bank w powietrze, a pan wkrótce ogłosi jego upadłość.
Na to lord:
- Nie zgadła pani. Ale proszę wziąć te tysiąc funtów. Poddała mi pani znakomity pomysł!
- Jeśli odgadnie pani o czym teraz myślę, dostanie pani ode mnie tysiąc funtów.
Wróżka zachęcona obiecaną nagrodą, wpatruje się w oczy lorda i mówi:
- Myśli pan o tym, że wynajmie pan grupę irlandzkich terrorystów, którzy wysadzą pański bank w powietrze, a pan wkrótce ogłosi jego upadłość.
Na to lord:
- Nie zgadła pani. Ale proszę wziąć te tysiąc funtów. Poddała mi pani znakomity pomysł!
112
Dowcip #4640. Angielski bankier przychodzi do wróżki i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o banku”.
Wchodzi facet do banku i mówi:
- Uwaga! Jestem z bronią.
Ludzie przerażeni padają na ziemie, a facet:
- Bronia, idziemy do domu.
- Uwaga! Jestem z bronią.
Ludzie przerażeni padają na ziemie, a facet:
- Bronia, idziemy do domu.
312
Dowcip #4657. Wchodzi facet do banku i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o banku”.
Facet przy okienku w banku:
- Chcę założyć konto w tym zasranym banku!
- Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chcę założyć pieprzone konto w tym zasranym banku!
- Co?!
- Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chcę założyć pieprzone konto w tym gównianym banku!
- A ile chce pan wpłacić?
- Dwa miliardy.
- I ta krowa robiła panu jakieś problemy?
- Chcę założyć konto w tym zasranym banku!
- Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chcę założyć pieprzone konto w tym zasranym banku!
- Co?!
- Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chcę założyć pieprzone konto w tym gównianym banku!
- A ile chce pan wpłacić?
- Dwa miliardy.
- I ta krowa robiła panu jakieś problemy?
215
Dowcip #1173. Facet przy okienku w banku w kategorii: „Śmieszne żarty o banku”.
Idzie kupa obrabować bank, spotyka kupę, a tamta mówi:
- Czy mogę się przyłączyć?
- Tak.
Idą dwie kupy obrabować bank, spotykają kupę, a tamta mówi:
- Czy mogę się przyłączyć?
- Tak.
Idą trzy kupy obrabować bank, spotykają sraczkę, a tamta mówi:
- Czy mogę się przyłączyć?
- Nie! To tylko dla twardzieli.
- Czy mogę się przyłączyć?
- Tak.
Idą dwie kupy obrabować bank, spotykają kupę, a tamta mówi:
- Czy mogę się przyłączyć?
- Tak.
Idą trzy kupy obrabować bank, spotykają sraczkę, a tamta mówi:
- Czy mogę się przyłączyć?
- Nie! To tylko dla twardzieli.
519
Dowcip #3051. Idzie kupa obrabować bank, spotyka kupę, a tamta mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o banku”.
Wpada gość w kominiarce do banku spermy, przystawia pracującej tam kobiecie do głowy pistolet i mówi:
- Otwieraj sejf!
Ta usiłuje mu tłumaczyć, że to jest bank spermy i że mu się coś pomyliło..
Gość nie reaguje.
- Wyciągaj pojemnik!
Kobieta posłusznie wyciąga.
- Otwieraj!
- Wypij i połknij!
Kobieta robi co bandyta każe. Wtedy mężczyzna ściąga kominiarkę, okazuje się, że jest to mąż kobiety.
- I co? Da się?!
- Otwieraj sejf!
Ta usiłuje mu tłumaczyć, że to jest bank spermy i że mu się coś pomyliło..
Gość nie reaguje.
- Wyciągaj pojemnik!
Kobieta posłusznie wyciąga.
- Otwieraj!
- Wypij i połknij!
Kobieta robi co bandyta każe. Wtedy mężczyzna ściąga kominiarkę, okazuje się, że jest to mąż kobiety.
- I co? Da się?!
215