Dowcipy o babie
Na pokładzie samolotu do Sztokholmu starsza pani mówi do siedzącego obok niej wysokiego, białowłosego, niebieskookiego Skandynawa:
- Przepraszam pana bardzo. Czy pan jest może Żydem?
- Nie, łaskawa pani. Nie jestem Żydem.
Po chwili:
- Przepraszam pana. Czy na pewno nie jest pan Żydem?
- Nie. Absolutnie nie jestem Żydem.
Znów po jakimś czasie:
- Ale czy na pewno nie jest pan Żydem?
- Więc dobrze! Jestem Żydem.
- No właśnie! A wie pan, w ogóle pan nie wygląda.
- Przepraszam pana bardzo. Czy pan jest może Żydem?
- Nie, łaskawa pani. Nie jestem Żydem.
Po chwili:
- Przepraszam pana. Czy na pewno nie jest pan Żydem?
- Nie. Absolutnie nie jestem Żydem.
Znów po jakimś czasie:
- Ale czy na pewno nie jest pan Żydem?
- Więc dobrze! Jestem Żydem.
- No właśnie! A wie pan, w ogóle pan nie wygląda.
115
Dowcip #17313. Na pokładzie samolotu do Sztokholmu starsza pani mówi do siedzącego w kategorii: „Śmieszny humor o babie”.
Były sobie dwa gabinety ginekologiczne po przeciwnych stronach jednej ulicy. Do pierwszego przychodzi baba z strasznie dużą dupą. Lekarz nie wytrzymał i zaczął się strasznie śmiać, więc baba się wkurzyła i wyszła. Lekarz łap za telefon i dzwoni do tego drugiego gabinetu i mówi tamtemu lekarzowi:
- Słuchaj stary zaraz przyjdzie do ciebie baba ze strasznie dużą dupą, tylko się z niej nie śmiej, bo się obrazi, a może jest na coś poważnie chora no i trzeba ją zbadać.
Ten odpowiada:
- Nie ma sprawy.
No i przychodzi do drugiego gabinetu baba z wielką dupą, lekarz z trudem powstrzymuje śmiech, ale jakoś mu się to udało i pyta:
- Co pani dolega?
A baba na to, że chce mieć większe piersi. Lekarz mówi:
- Niech panie sobie często pociera miedzy piersiami kawałkiem papieru toaletowego. Baba:
- A to pomoże?
Lekarz:
- No dupie pomogło.
- Słuchaj stary zaraz przyjdzie do ciebie baba ze strasznie dużą dupą, tylko się z niej nie śmiej, bo się obrazi, a może jest na coś poważnie chora no i trzeba ją zbadać.
Ten odpowiada:
- Nie ma sprawy.
No i przychodzi do drugiego gabinetu baba z wielką dupą, lekarz z trudem powstrzymuje śmiech, ale jakoś mu się to udało i pyta:
- Co pani dolega?
A baba na to, że chce mieć większe piersi. Lekarz mówi:
- Niech panie sobie często pociera miedzy piersiami kawałkiem papieru toaletowego. Baba:
- A to pomoże?
Lekarz:
- No dupie pomogło.
115
Dowcip #17320. Były sobie dwa gabinety ginekologiczne po przeciwnych stronach jednej w kategorii: „Żarty o babie”.
Kompletnie nawalony generał wybrał się na polowanie ze swoim adiutantem. Nagle w krzakach coś zaszeleściło ... Generał strzela, adiutant wskakuje w krzaki ... Nagle jednak wyskakuje i mówi:
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była krowa!
- Co? - pyta generał - To niemożliwe, to musiała być dzika krowa, porządne krowy nie włóczą się po nocach po lesie!
Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło w krzakach, sytuacja się powtarza i adiutant mówi:
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była dzika baba!
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była krowa!
- Co? - pyta generał - To niemożliwe, to musiała być dzika krowa, porządne krowy nie włóczą się po nocach po lesie!
Idą dalej. Znowu coś zaszeleściło w krzakach, sytuacja się powtarza i adiutant mówi:
- Panie generale, melduję posłusznie, że to była dzika baba!
35
Dowcip #9550. Kompletnie nawalony generał wybrał się na polowanie ze swoim w kategorii: „Dowcipy o babie”.
Do zatłoczonego autobusu wsiada mężczyzna i próbuje usiąść koło wiejskiej babiny, obstawionej siatkami.
- Panie, uważaj pan na jaja.
- A co? Wieziemy jajeczka do miasta?
- Nie, gwoździe.
- Panie, uważaj pan na jaja.
- A co? Wieziemy jajeczka do miasta?
- Nie, gwoździe.
314
Dowcip #10134. Do zatłoczonego autobusu wsiada mężczyzna i próbuje usiąść koło w kategorii: „Śmieszne żarty o babie”.
Babka kupiła sobie szafę. Po przywiezieniu jej do domu zaczęła ją składać. Pod jej oknem biegła linia tramwajowa... Złożyła tę szafę ale tramwaj przejechał i szafa się złożyła... Mówi więc do siebie:
- Sama nie dam rady.
Zawołała sąsiada. Ten złożył szafę od nowa, ale przejechał tramwaj i szafa się złożyła. Sąsiad wpadł na pomysł i mówi:
- Wie pani co? Ja wejdę do środka i zobaczę, co się tam składa.
Wszedł, a do domu wrócił mąż i zajrzał do szafy, a sąsiad:
- Ja wiem że to głupio wygląda, ale ja naprawdę czekam na ten tramwaj.
- Sama nie dam rady.
Zawołała sąsiada. Ten złożył szafę od nowa, ale przejechał tramwaj i szafa się złożyła. Sąsiad wpadł na pomysł i mówi:
- Wie pani co? Ja wejdę do środka i zobaczę, co się tam składa.
Wszedł, a do domu wrócił mąż i zajrzał do szafy, a sąsiad:
- Ja wiem że to głupio wygląda, ale ja naprawdę czekam na ten tramwaj.
24
Dowcip #10429. Babka kupiła sobie szafę. w kategorii: „Żarty o babie”.
Leżała gruba baba na plaży, przyjechał Grennpeace i zepchnął ją do morza.
510
Dowcip #10439. Leżała gruba baba na plaży w kategorii: „Żarty o babie”.
Przychodzi baba do lekarza z telewizorem na głowie i ekspresem do kawy w rękach. Lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- Teleexpress.
- Co pani jest?
- Teleexpress.
38
Dowcip #4956. Przychodzi baba do lekarza z telewizorem na głowie i ekspresem do w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babie”.
- Przepiszę pani tabletki - mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią nadwagą.
- Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?
- Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej.
- Dobrze, panie doktorze. Jak często mam je zażywać?
- Nikt ich pani nie każe zażywać. Proszę je rozsypywać na podłogę trzy razy dziennie i podnosić po jednej.
213
Dowcip #5831. - Przepiszę pani tabletki - mówi lekarz do pacjentki z olbrzymią w kategorii: „Śmieszny humor o babie”.
Dwóch policjantów stoi na ulicy z przepięknym, olbrzymim owczarkiem niemieckim. Przechodzą obok nich dwie baby. Po pewnym czasie odzywa się jeden z policjantów:
- Ty, słuchaj wiedziałeś, że nam pies ma dwa penisy?
- Jak to, skąd to wytrząsnąłeś?
- Jedna z tych bab powiedziała do drugiej: ”widziałaś tego psa z dwoma chu.ami?”
- Ty, słuchaj wiedziałeś, że nam pies ma dwa penisy?
- Jak to, skąd to wytrząsnąłeś?
- Jedna z tych bab powiedziała do drugiej: ”widziałaś tego psa z dwoma chu.ami?”
38
Dowcip #6042. Dwóch policjantów stoi na ulicy z przepięknym w kategorii: „Śmieszne kawały o babie”.
Przychodzi pewna pani do fryzjera z trzema włosami na głowie i mówi do fryzjerki:
- Niech pani mi zrobi warkocza.
- Nie da się, bo jeden włos przed chwilą wypadł.
- To niech pani mi zrobi koka.
- Nie da się, bo drugi włos przed chwilą wypadł.
- Trudno, pójdę w rozpuszczonych.
- Niech pani mi zrobi warkocza.
- Nie da się, bo jeden włos przed chwilą wypadł.
- To niech pani mi zrobi koka.
- Nie da się, bo drugi włos przed chwilą wypadł.
- Trudno, pójdę w rozpuszczonych.
1674