Dowcipy o babci
Przyjeżdża babcia do Jasia i mówi:
- Wnusiu, jakiś ty do mnie podobny.
Rozpłakane dziecko biegnie do mamy i mówi.
- Mamusiu, babcia mnie straszy!
- Wnusiu, jakiś ty do mnie podobny.
Rozpłakane dziecko biegnie do mamy i mówi.
- Mamusiu, babcia mnie straszy!
011
Dowcip #26445. Przyjeżdża babcia do Jasia i mówi w kategorii: „Żarty o babci”.
Mówi babka do dziadka:
- Idź do sklepu i kup masło i chleb. Tylko pamiętaj, dwie rzeczy: masło i chleb.
Dziadek pokiwał głową i poszedł. Po jakichś dwóch godzinach wrócił z puszką białej farby. Babka się złości:
- Ale Ty to masz sklerozę, przecież Ci mówiłam dwie rzeczy! A gdzie pędzel?
- Idź do sklepu i kup masło i chleb. Tylko pamiętaj, dwie rzeczy: masło i chleb.
Dziadek pokiwał głową i poszedł. Po jakichś dwóch godzinach wrócił z puszką białej farby. Babka się złości:
- Ale Ty to masz sklerozę, przecież Ci mówiłam dwie rzeczy! A gdzie pędzel?
734
Dowcip #26078. Mówi babka do dziadka w kategorii: „Żarty o babci”.
Pewnego dnia syn pyta ojca:
- Gdzie jest babcia?
- W ogrodzie.
- Dlaczego jej tyłek z ziemi wystaje?
- Żebym miał gdzie rower zaparkować.
- Gdzie jest babcia?
- W ogrodzie.
- Dlaczego jej tyłek z ziemi wystaje?
- Żebym miał gdzie rower zaparkować.
915
Dowcip #26006. Pewnego dnia syn pyta ojca w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Przychodzi mama z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta:
- Mamo mogę z tobą?
- Nie jasiu.
- Mamo proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się pyta:
- Mamo, co to jest?
- Dżungla synku, dżungla.
Wraca tata z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta:
- Tato mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zagląda pod piankę i się pyta:
- Tato, co to jest?
- Wąż koala synku, wąż koala.
Przychodzi babcia i idzie się wykąpać. Jasio się pyta:
- Babciu mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- No dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się zapytał:
- Babciu co to jest?
- To są reflektory.
W nocy Jasiowi przyśniło się coś strasznego i chciał iść do rodziców gdy wszedł zaczął krzyczeć:
- Babciu, zapalaj reflektory bo wąż koala wchodzi do dżungli!
- Mamo mogę z tobą?
- Nie jasiu.
- Mamo proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się pyta:
- Mamo, co to jest?
- Dżungla synku, dżungla.
Wraca tata z pracy i idzie się wykąpać. Jasiu się pyta:
- Tato mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- Dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zagląda pod piankę i się pyta:
- Tato, co to jest?
- Wąż koala synku, wąż koala.
Przychodzi babcia i idzie się wykąpać. Jasio się pyta:
- Babciu mogę z tobą?
- Nie.
- Proszę.
- No dobrze, ale nie zaglądaj pod piankę.
- Dobrze.
Jasiu nic nie mówiąc zajrzał pod piankę i się zapytał:
- Babciu co to jest?
- To są reflektory.
W nocy Jasiowi przyśniło się coś strasznego i chciał iść do rodziców gdy wszedł zaczął krzyczeć:
- Babciu, zapalaj reflektory bo wąż koala wchodzi do dżungli!
105
Dowcip #25949. Przychodzi mama z pracy i idzie się wykąpać. w kategorii: „Kawały o babci”.
Stara góralka ogląda transmisję biegu maratońskiego. Kręci jednak głową i pyta wnuczka:
- Po co oni tak biegną?
- Pierwszy dostanie złoty medal babciu.
- To po co biegnie reszta?
- Po co oni tak biegną?
- Pierwszy dostanie złoty medal babciu.
- To po co biegnie reszta?
413
Dowcip #25895. Stara góralka ogląda transmisję biegu maratońskiego. w kategorii: „Żarty o babci”.
Przychodzi Jaś do ojca i mówi:
- Tato, ja ożenię się z moją babcią.
- Synu, nie możesz ożenić się z moją matką.
- A Ty z moją to mogłeś?
- Tato, ja ożenię się z moją babcią.
- Synu, nie możesz ożenić się z moją matką.
- A Ty z moją to mogłeś?
313
Dowcip #25787. Przychodzi Jaś do ojca i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o babci”.
Jedzie babcia i dziadek w samochodzie. Dziadek mówi:
- Jak będzie coś ciekawego to mnie obudź!
Po kilku minutach babcia widzi znak STOP i woła:
- Dziadek, znak STOP!
- Jak będzie coś ciekawszego mówiłem!
Po kilu godzinach wjechali do miasta ”Dupka”, w której był pogrzeb.
- Dziadek, pogrzeb w Dupce!
- Sama se pogrzeb!
- Jak będzie coś ciekawego to mnie obudź!
Po kilku minutach babcia widzi znak STOP i woła:
- Dziadek, znak STOP!
- Jak będzie coś ciekawszego mówiłem!
Po kilu godzinach wjechali do miasta ”Dupka”, w której był pogrzeb.
- Dziadek, pogrzeb w Dupce!
- Sama se pogrzeb!
324
Dowcip #25710. Jedzie babcia i dziadek w samochodzie. w kategorii: „Kawały o babci”.
Babcia krzyczy do Jasia:
- Co ty tam robisz na strychu?
- A walę konia, babciu.
- Wal go mocniej! Gdzie to bydle tam wlazło!
- Co ty tam robisz na strychu?
- A walę konia, babciu.
- Wal go mocniej! Gdzie to bydle tam wlazło!
113
Dowcip #25609. Babcia krzyczy do Jasia w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babci”.
Wchodzi babcia do kościoła z dzieckiem i mówi:
- Kochanie, to święte mieście i trzeba być cicho.
- Dobrze babciu.
Zaczyna się msza wszyscy śpiewają, a bobas na to wstaje i tańczy. Babka go wyprowadza i mówi:
- Co ty, niemądry to miał być breakdance?
- To co babciu, wchodzimy i powtarzamy?
- Kochanie, to święte mieście i trzeba być cicho.
- Dobrze babciu.
Zaczyna się msza wszyscy śpiewają, a bobas na to wstaje i tańczy. Babka go wyprowadza i mówi:
- Co ty, niemądry to miał być breakdance?
- To co babciu, wchodzimy i powtarzamy?
195
Dowcip #25543. Wchodzi babcia do kościoła z dzieckiem i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babci”.
Jasiu idzie do kościoła, a obok niego pani ze szkoły. Pani mówi do Jasia:
- Jasiu, dlaczego nie było cie w szkole?
Jasiu nie odpowiedział, pani powtarza:
- Jasiu dlaczego nie było cie w szkole?
Jasiu nie odpowiedział. Po kościele Jasiu mówi do pani:
- Nie było mnie w szkole bo babcia chora.
Na drugi dzień Jasiu idzie do szkoły i mówi do siebie.
- Nikogo nie ma.
Wraca do domu i na następny dzień idzie do kościoła. Jasiu widzi panią i pyta:
- Dlaczego nikogo nie było w szkole?
Pani nie odpowiada, Jasiu pyta dalej:
- Dlaczego nikogo nie było w szkole?
Pani nie odpowiedziała. Po kościele pani mówi do Jasia:
- Nie było nikogo bo babcie chore.
- Jasiu, dlaczego nie było cie w szkole?
Jasiu nie odpowiedział, pani powtarza:
- Jasiu dlaczego nie było cie w szkole?
Jasiu nie odpowiedział. Po kościele Jasiu mówi do pani:
- Nie było mnie w szkole bo babcia chora.
Na drugi dzień Jasiu idzie do szkoły i mówi do siebie.
- Nikogo nie ma.
Wraca do domu i na następny dzień idzie do kościoła. Jasiu widzi panią i pyta:
- Dlaczego nikogo nie było w szkole?
Pani nie odpowiada, Jasiu pyta dalej:
- Dlaczego nikogo nie było w szkole?
Pani nie odpowiedziała. Po kościele pani mówi do Jasia:
- Nie było nikogo bo babcie chore.
133