Dowcipy o babci
Ostatnio na grillu u rodziny, zauważyłem chichrająca się prababkę.
- Co cię tak śmieszy, babciu? - zapytałem.
- Wszyscy są tutaj, bo kiedyś dałam dupy...
- Co cię tak śmieszy, babciu? - zapytałem.
- Wszyscy są tutaj, bo kiedyś dałam dupy...
818
Dowcip #33683. Ostatnio na grillu u rodziny, zauważyłem chichrająca się prababkę. w kategorii: „Żarty o babci”.
Babka mówi do dziadka:
- Hej, dziadek. Dziś jest nasza pięćdziesiąta rocznica ślubu, może byśmy się trochę zabawili w łóżku?
- Dobra babka! Idź do łazienki się przyszykuj, a ja pościelę łóżko.
Babka poszła do łazienki, podmyła się trochę i tak patrzy na swoją osiwiałą cipkę i myśli: ”Moja cipka już nie jest taka jak kiedyś. Podmaluję ją na czarno, to będzie ładniejsza!”
Babka poszła do łóżka, a do łazienki przychodzi dziadek. Podmył się trochę i patrzy na swoją sflaczałą fujarę i myśli: ”Moja fujara już nie jest taka jak kiedyś. Wezmę dwie kredki i nitkę, i zwiążę to będzie sztywniejsza. Babka jest ślepa, nie zauważy”.
Dziadek poszedł do łóżka rozbiera babkę i mówi:
- Babka, za kogo ta żałoba na twojej cipie?
- Za tego ptaka, co żeś go na noszach wniósł!
- Hej, dziadek. Dziś jest nasza pięćdziesiąta rocznica ślubu, może byśmy się trochę zabawili w łóżku?
- Dobra babka! Idź do łazienki się przyszykuj, a ja pościelę łóżko.
Babka poszła do łazienki, podmyła się trochę i tak patrzy na swoją osiwiałą cipkę i myśli: ”Moja cipka już nie jest taka jak kiedyś. Podmaluję ją na czarno, to będzie ładniejsza!”
Babka poszła do łóżka, a do łazienki przychodzi dziadek. Podmył się trochę i patrzy na swoją sflaczałą fujarę i myśli: ”Moja fujara już nie jest taka jak kiedyś. Wezmę dwie kredki i nitkę, i zwiążę to będzie sztywniejsza. Babka jest ślepa, nie zauważy”.
Dziadek poszedł do łóżka rozbiera babkę i mówi:
- Babka, za kogo ta żałoba na twojej cipie?
- Za tego ptaka, co żeś go na noszach wniósł!
416
Dowcip #23797. Babka mówi do dziadka w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babci”.
Jasio z babcią poszedł do kościoła, a w nim babcia mówi:
- Moja wina, moja wina ...
A Jasio:
- Babci wina, babci wina ...
- Moja wina, moja wina ...
A Jasio:
- Babci wina, babci wina ...
322
Dowcip #23248. Jasio z babcią poszedł do kościoła, a w nim babcia mówi w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Rodzaje babć autobusowo - tramwajowych:
* Łowcy krzeseł- gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.
* Babcie - akrobatki- widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny sposób odzyskuje mobilność, wrzuca laskę pod pachę i biegnie do krzesła co sił w nogach.
* Boro stwory- ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły kilka miejsc siedzących.
* Babcie - wilki- atakują watahą, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń.
* Babcie lokomotywy- jak siedzisz w autobusie, stają nad tobą i zaczynają sapać, niektóre sapią tak intensywnie, że czujesz co jadła kilka godzin temu ...
* Łowcy krzeseł- gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.
* Babcie - akrobatki- widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny sposób odzyskuje mobilność, wrzuca laskę pod pachę i biegnie do krzesła co sił w nogach.
* Boro stwory- ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły kilka miejsc siedzących.
* Babcie - wilki- atakują watahą, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń.
* Babcie lokomotywy- jak siedzisz w autobusie, stają nad tobą i zaczynają sapać, niektóre sapią tak intensywnie, że czujesz co jadła kilka godzin temu ...
712
Dowcip #23236. Rodzaje babć autobusowo - tramwajowych w kategorii: „Humor o babci”.
Babcia opowiada Jasiowi bajkę:
- Za siedmioma górami, za siedmioma lasami był pałac. A w nim same dziwy ...
- Babciu, - przerywa wnuczek - to burdel musiał być, a nie pałac ...
- Za siedmioma górami, za siedmioma lasami był pałac. A w nim same dziwy ...
- Babciu, - przerywa wnuczek - to burdel musiał być, a nie pałac ...
017
Dowcip #21661. Babcia opowiada Jasiowi bajkę w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Przychodzi miś do babci i się pyta:
- Babciu jest miodek?
- Nie ma!
I przez tydzień chodził do babci i się pytał czy jest miodek. Babcia miała dość i mu powiedziała:
- Jeszcze raz przyjdziesz to cię przygwożdżę do ściany.
Następnego dnia przychodzi miś i pyta:
- Babciu, są gwoździe?
- Nie ma.
- Aha! A jest miodek?
- Babciu jest miodek?
- Nie ma!
I przez tydzień chodził do babci i się pytał czy jest miodek. Babcia miała dość i mu powiedziała:
- Jeszcze raz przyjdziesz to cię przygwożdżę do ściany.
Następnego dnia przychodzi miś i pyta:
- Babciu, są gwoździe?
- Nie ma.
- Aha! A jest miodek?
09
Dowcip #21391. Przychodzi miś do babci i się pyta w kategorii: „Śmieszny humor o babci”.
Dziadek zabiera się do babci w wiadomym celu, ale ta stanowczo żąda, by przed zbliżeniem założył prezerwatywę. Dziadek oponuje i wyjaśnia babci, że już od dawna nie grozi jej zajście w ciążę.
Babcia na to:
- To wiem, tylko nie chcę zarazić się salmonellą od starych jajek.
Babcia na to:
- To wiem, tylko nie chcę zarazić się salmonellą od starych jajek.
518
Dowcip #27295. Dziadek zabiera się do babci w wiadomym celu, ale ta stanowczo żąda w kategorii: „Śmieszne żarty o babci”.
Posterunek policji, młoda policjantka przesłuchuje starszą kobietę w charakterze podejrzanej w sprawie zabójstwa młodego chłopaka w parku:
- No to niech mi Pani opowie jak to było. - pyta ze współczuciem policjantka.
- Bo ja wyszłam na spacer do parku, siadłam na ławce karmić gołębie i ten młody człowiek się do mnie przysiadł. - odpowiada łamiącym się głosem staruszka.
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I on jak się przysiadł, to się zaczął do mnie przysuwać ...
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I on mi położył rękę na kolanie ...
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I zaczął tak ”jeździć” ręką po moim udzie.
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie. Drugą ręką złapał mnie za pierś.
- I bała ...
- Nie, nie. No i on tak gładził ręką moje udo, już miał włożyć mi rękę za majtki, ja rozchyliłam nogi, a on zabrał ręce, roześmiał się i powiedział: ”prima aprilis babciu”, to przywaliłam gówniarzowi.
- No to niech mi Pani opowie jak to było. - pyta ze współczuciem policjantka.
- Bo ja wyszłam na spacer do parku, siadłam na ławce karmić gołębie i ten młody człowiek się do mnie przysiadł. - odpowiada łamiącym się głosem staruszka.
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I on jak się przysiadł, to się zaczął do mnie przysuwać ...
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I on mi położył rękę na kolanie ...
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie to nie tak było.
- No to niech pani mówi dalej.
- I zaczął tak ”jeździć” ręką po moim udzie.
- I bała się pani, że chce panią zgwałcić i go pani uderzyła, tak?
- Nie, nie. Drugą ręką złapał mnie za pierś.
- I bała ...
- Nie, nie. No i on tak gładził ręką moje udo, już miał włożyć mi rękę za majtki, ja rozchyliłam nogi, a on zabrał ręce, roześmiał się i powiedział: ”prima aprilis babciu”, to przywaliłam gówniarzowi.
310
Dowcip #26376. Posterunek policji w kategorii: „Śmieszny humor o babci”.
Żołnierz postanowił, że jak tylko wyjdzie do cywila, to przeleci pierwszą napotkaną kobietę, tyle razy, ile będzie miała zębów. Traf chciał, że spotkał starą babcię. Wyjaśnił, o co chodzi, babcia się zgodziła, ale mówi, że ma tylko jednego zęba. Po numerku żołnierz podziękował, a babcia mówi:
- Panocku, ja tu jesce taką skorupkę mom.
- Panocku, ja tu jesce taką skorupkę mom.
82
Dowcip #25406. Żołnierz postanowił, że jak tylko wyjdzie do cywila w kategorii: „Kawały o babci”.
Dwóch chłopców spędza noc przed wigilią u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sił w płucach woła głośno:
- Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz DVD.
Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
- Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
- Nie, ale babcia jest.
- Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modlę się o nowy odtwarzacz DVD.
Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
- Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
- Nie, ale babcia jest.
19