Dowcipy o babci
Przychodzi Czerwony Kapturek do babci i mówi:
- Babciu, dlaczego Ty masz takie wielkie oczy?
- Żeby Cię lepiej widzieć.
- A dlaczego masz takie wielkie uszy?
- Żeby Cię lepiej słyszeć.
- A dlaczego Ty masz taki wielki biceps?
- Bo pracowałam w biedronce!
- Babciu, dlaczego Ty masz takie wielkie oczy?
- Żeby Cię lepiej widzieć.
- A dlaczego masz takie wielkie uszy?
- Żeby Cię lepiej słyszeć.
- A dlaczego Ty masz taki wielki biceps?
- Bo pracowałam w biedronce!
91475
Dowcip #1187. Przychodzi Czerwony Kapturek do babci i mówi w kategorii: „Dowcipy o babci”.
- Babciu, czemu Ty ciągle śpisz z podwiniętymi nogami? - pyta wnuczek.
- Bo tak mi jest wygodnie wnusiu. A czemu pytasz?
- Bo tata powiedział, że jak je w końcu wyciągniesz, to kupimy sobie auto.
- Bo tak mi jest wygodnie wnusiu. A czemu pytasz?
- Bo tata powiedział, że jak je w końcu wyciągniesz, to kupimy sobie auto.
623
Dowcip #1127. - Babciu, czemu Ty ciągle śpisz z podwiniętymi nogami? - pyta wnuczek. w kategorii: „Żarty o babci”.
Starsi państwo czytają list od swojego wnuczka Jasia:
”Kochani Dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę.
Podczas ostatnich wakacji, które u Was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami.”
Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy:
- A mówiłem, że gówno! A Ty nie, scukrzyło się! Scukrzyło!
”Kochani Dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę.
Podczas ostatnich wakacji, które u Was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami.”
Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy:
- A mówiłem, że gówno! A Ty nie, scukrzyło się! Scukrzyło!
1042
Dowcip #31635. Starsi państwo czytają list od swojego wnuczka Jasia w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Pewnego dnia babcia wysłała swojego wnuka Piotra po wodę do wodopoju znajdującego się w lesie. Chłopiec wziął wiadro i pomaszerował. Gdy zanurzył wiadro dostrzegł wielkie, świecące oczy patrzące na niego z dna wodopoju. Upuścił wiadro i przerażony uciekł do domu.
- Gdzie moja woda Piotrze? - zapytała babcia.
- Babciu, nie mogę zaczerpnąć wody z tego wodopoju. Tam mieszka wielki krokodyl. - opowiada przerażony chłopiec.
- Ten krokodyl mieszka tam od kilku lat. Jest niegroźny. Na pewno bał się Ciebie tak samo jak Ty się bałem jego w tamtej chwili. - zapewniła babcia.
- Cóż. Skoro bał się mnie tak samo jak ja jego to ta woda nie nadaje się do picia.
- Gdzie moja woda Piotrze? - zapytała babcia.
- Babciu, nie mogę zaczerpnąć wody z tego wodopoju. Tam mieszka wielki krokodyl. - opowiada przerażony chłopiec.
- Ten krokodyl mieszka tam od kilku lat. Jest niegroźny. Na pewno bał się Ciebie tak samo jak Ty się bałem jego w tamtej chwili. - zapewniła babcia.
- Cóż. Skoro bał się mnie tak samo jak ja jego to ta woda nie nadaje się do picia.
1431
Dowcip #31267. Pewnego dnia babcia wysłała swojego wnuka Piotra po wodę do wodopoju w kategorii: „Śmieszny humor o babci”.
Mała dziewczynka weszła do łazienki gdy jej mama brała prysznic. Spojrzała na jej miejsce intymne i zapytała:
- Mamo, co to jest?
- To jest mój bóbr. - odparła zawstydzona mama.
Następnego dnia dziewczynka weszła do łazienki gdy kąpiel brała babcia.
- Babciu, co to jest? - zapytała, wskazując na miejsce intymne.
- To jest mój bóbr. - odparła zażenowana babcia.
Trzeciego dnia dziewczynka znowu naszła kąpiącą się mamę.
- Mamo, co to jest?
- Już Ci mówiłam, to mój bóbr. - odpowiedziała matka.
- W takim razie babci bóbr chyba jest martwy bo ma wywieszony język na wierzch.
- Mamo, co to jest?
- To jest mój bóbr. - odparła zawstydzona mama.
Następnego dnia dziewczynka weszła do łazienki gdy kąpiel brała babcia.
- Babciu, co to jest? - zapytała, wskazując na miejsce intymne.
- To jest mój bóbr. - odparła zażenowana babcia.
Trzeciego dnia dziewczynka znowu naszła kąpiącą się mamę.
- Mamo, co to jest?
- Już Ci mówiłam, to mój bóbr. - odpowiedziała matka.
- W takim razie babci bóbr chyba jest martwy bo ma wywieszony język na wierzch.
84
Dowcip #31238. Mała dziewczynka weszła do łazienki gdy jej mama brała prysznic. w kategorii: „Kawały o babci”.
Młody chłopiec szedł ulicą, gdy zauważył swojego dziadka siedzącego na ganku w bujanym fotelu, nagi poniżej pasa.
- Dziadku, co robisz? - wykrzyknął.
Starzec spojrzał i nic nie odpowiedział.
- Dziadku, co robisz? Dlaczego siedzisz tu nieubrany poniżej pasa?
Starzec chytrze spojrzał na niego i powiedział:
- No, w zeszłym tygodniu usiadłem tu bez koszuli i mam sztywny kark. To był pomysł Twojej babci!
- Dziadku, co robisz? - wykrzyknął.
Starzec spojrzał i nic nie odpowiedział.
- Dziadku, co robisz? Dlaczego siedzisz tu nieubrany poniżej pasa?
Starzec chytrze spojrzał na niego i powiedział:
- No, w zeszłym tygodniu usiadłem tu bez koszuli i mam sztywny kark. To był pomysł Twojej babci!
210
Dowcip #31229. Młody chłopiec szedł ulicą w kategorii: „Kawały o babci”.
Bardzo stara babcia i bardzo stary dziadek siedzą przy garnku kartofli świętując swoją sześćdziesiątą rocznicę ślubu. Wtem dziadek ”łup” babcię w łeb chochlą. Babcia przestraszona i zdziwiona pyta:
- Za co?!
Na to dziadek:
- Jak sobie przypomnę, że kiedy Cię wziąłem nie byłaś dziewicą, to mnie krew zalewa!
- Za co?!
Na to dziadek:
- Jak sobie przypomnę, że kiedy Cię wziąłem nie byłaś dziewicą, to mnie krew zalewa!
211
Dowcip #25230. Bardzo stara babcia i bardzo stary dziadek siedzą przy garnku w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Jasiu idzie sobie z babcią na spacer, po drodze znalazł dziesięć groszy, pyta się babci:
- Babciu, mogę podnieść z ziemi?
Babcia:
- Z ziemi się nie podnosi.
Dobra. Idą dalej. Nagle Jasiu patrzy, na ziemi leży złotówkę. Znowu pyta się babci.
- Babciu, mogę podnieś złotówkę z ziemi?
Babcia:
- Z ziemi się nie podnosi.
Znowu idą dalej. Po chwili babcia uderza w słup, pyta się Jasia:
- Jasiu czy mnie podniesiesz?
A Jasiu:
- Z ziemi się nie podnosi.
- Babciu, mogę podnieść z ziemi?
Babcia:
- Z ziemi się nie podnosi.
Dobra. Idą dalej. Nagle Jasiu patrzy, na ziemi leży złotówkę. Znowu pyta się babci.
- Babciu, mogę podnieś złotówkę z ziemi?
Babcia:
- Z ziemi się nie podnosi.
Znowu idą dalej. Po chwili babcia uderza w słup, pyta się Jasia:
- Jasiu czy mnie podniesiesz?
A Jasiu:
- Z ziemi się nie podnosi.
311
Dowcip #25869. Jasiu idzie sobie z babcią na spacer w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babci”.
Dziadek chciał iść z babcią do łóżka ale babcia nie miała ochoty więc dziadek mówi:
- Babka chodź ze mną do łóżka, dostaniesz stówę!
Babcia się zastanawiała chwilę, ale w końcu się zgodziła. Po skończonym seksie dziadek wstaje ubiera się i daje babci stówę. Babcia zapala światło i mówi:
- Ale to jest stara stówa!
- Stara dupa, stara stówa.
- Babka chodź ze mną do łóżka, dostaniesz stówę!
Babcia się zastanawiała chwilę, ale w końcu się zgodziła. Po skończonym seksie dziadek wstaje ubiera się i daje babci stówę. Babcia zapala światło i mówi:
- Ale to jest stara stówa!
- Stara dupa, stara stówa.
18
Dowcip #27292. Dziadek chciał iść z babcią do łóżka ale babcia nie miała ochoty więc w kategorii: „Śmieszny humor o babci”.
Dziadek i babcia przy wspólnym stole w spokoju jedzą obiad, cisza, spokój. Nagle jak dziadek nie wstanie, jak nie przyłoży babci tak, że ta aż spada z krzesła.
- Wicuś, za co!? - krzyczy wystraszona babcia
Na co dziadek:
- Eh, bo jak se przypomnę żem cię bez cnoty wziął ...
- Wicuś, za co!? - krzyczy wystraszona babcia
Na co dziadek:
- Eh, bo jak se przypomnę żem cię bez cnoty wziął ...
210