Dowcipy o babci
Podczas burzy babcia wystawiła święty obraz, by piorun strzelił w niego, a nie w dom.
58
Dowcip #16046. Podczas burzy babcia wystawiła święty obraz w kategorii: „Dowcipy o babci”.
Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytutki z hotelu i ustawili w szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę, od razu podeszła i zapytała:
- Dlaczego stoisz, kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała na to: ”To bardzo miło z ich strony - też postoję, to może jakieś dostanę”. Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuję do sucha.
- Dlaczego stoisz, kochanie, w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
- Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoję by parę dostać.
Babcia pomyślała na to: ”To bardzo miło z ich strony - też postoję, to może jakieś dostanę”. Jak pomyślała, tak zrobiła - ustawiła się szybko na końcu szeregu.
Tymczasem policjanci zaczęli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do babci, strasznie się zirytował i zapytał:
- Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje radę?
- Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i wylizuję do sucha.
223
Dowcip #17620. Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas w kategorii: „Śmieszne żarty o babci”.
Gdy wiosną umarła babcia automatycznie powiększył się metraż w mieszkaniu.
1014
Dowcip #10981. Gdy wiosną umarła babcia automatycznie powiększył się metraż w w kategorii: „Humor o babci”.
Pani pyta Jasia co było na ostatniej lekcji, bo oczywiście Jaś nie uważał:
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy ktoś tonie?
- Nie wiem.
- Jasiu, co trzeba zrobić, jak ktoś odjeżdża?
- Nie wiem.
- Jasiu co trzeba zrobić, gdy ktoś się bije?
- Nie wiem.
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy stoi się w kolejce?
- Nie wiem.
- To idź do babci i się zapytaj.
Idzie Jasio do babci i się pyta:
- Babciu, co trzeba zrobić, gdy ktoś tonie?
- Rzucić mu koło ratunkowe.
- Babciu, co trzeba zrobić, jak ktoś odjeżdża?
- Pomachać mu chusteczką.
- Babciu, co trzeba zrobić, gdy ktoś się bije?
- Zadzwonić na policję.
- Babciu, co trzeba zrobić, gdy stoi się w kolejce?
- Poczekać na swoją kolejkę.
Idzie Jasio zadowolony do szkoły, ale potknął się o korzeń, walnął głową w drzewo i wszystko mu się pomieszało. Pani na lekcji pyta Jasia:
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy ktoś tonie?
- Pomachać mu chusteczką.
- Jasiu, co trzeba zrobić, jak ktoś odjeżdża?
- Rzucić mu koło ratunkowe.
- Jasiu co trzeba zrobić, gdy ktoś się bije?
- Poczekać na swoją kolejkę.
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy stoi się w kolejce?
- Zadzwonić na policję.
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy ktoś tonie?
- Nie wiem.
- Jasiu, co trzeba zrobić, jak ktoś odjeżdża?
- Nie wiem.
- Jasiu co trzeba zrobić, gdy ktoś się bije?
- Nie wiem.
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy stoi się w kolejce?
- Nie wiem.
- To idź do babci i się zapytaj.
Idzie Jasio do babci i się pyta:
- Babciu, co trzeba zrobić, gdy ktoś tonie?
- Rzucić mu koło ratunkowe.
- Babciu, co trzeba zrobić, jak ktoś odjeżdża?
- Pomachać mu chusteczką.
- Babciu, co trzeba zrobić, gdy ktoś się bije?
- Zadzwonić na policję.
- Babciu, co trzeba zrobić, gdy stoi się w kolejce?
- Poczekać na swoją kolejkę.
Idzie Jasio zadowolony do szkoły, ale potknął się o korzeń, walnął głową w drzewo i wszystko mu się pomieszało. Pani na lekcji pyta Jasia:
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy ktoś tonie?
- Pomachać mu chusteczką.
- Jasiu, co trzeba zrobić, jak ktoś odjeżdża?
- Rzucić mu koło ratunkowe.
- Jasiu co trzeba zrobić, gdy ktoś się bije?
- Poczekać na swoją kolejkę.
- Jasiu, co trzeba zrobić, gdy stoi się w kolejce?
- Zadzwonić na policję.
417
Dowcip #11539. Pani pyta Jasia co było na ostatniej lekcji w kategorii: „Żarty o babci”.
- Jasiu, zawsze kiedy jest egzamin Ciebie nie ma z powodu chorej babci.
- Proszę pani my też podejrzewamy że babcia symuluje.
- Proszę pani my też podejrzewamy że babcia symuluje.
012
Dowcip #12595. - Jasiu w kategorii: „Śmieszne kawały o babci”.
- Tato, jaka jest różnica między wizytą, a wizytacją? - pyta mały Jasiu.
- Widzisz Jasiu, jeśli my idziemy do babci to jest wizyta, a gdy babcia przychodzi do nas to jest wizytacja.
- Widzisz Jasiu, jeśli my idziemy do babci to jest wizyta, a gdy babcia przychodzi do nas to jest wizytacja.
012
Dowcip #12643. - Tato, jaka jest różnica między wizytą, a wizytacją? w kategorii: „Śmieszny humor o babci”.
Zdaje mi się, moja droga - zwraca się dziadek do babci - że będzie padać. Jak myślisz, wziąć parasol?
- Weź parasol!
- Tak? A jeśli nie będzie deszczu, to po co mi parasol? Lepiej wezmę laskę.
- Weź laskę!
- Jednak chyba zbliża się burza. Lepiej będzie zostawić laskę i wziąć parasol.
- Dobrze, zostaw laskę, weź parasol.
- Masz rację. Ale chyba się przejaśnia. Lepiej zostawić parasol i wziąć laskę.
- Mój Boże! Weź laskę, zostaw parasol.
- Widzisz, jaka ty jesteś! To mówisz mi, żeby wziąć laskę, to znowu, żeby parasol. A w ogóle kto ci powiedział, że ja wychodzę?
- Weź parasol!
- Tak? A jeśli nie będzie deszczu, to po co mi parasol? Lepiej wezmę laskę.
- Weź laskę!
- Jednak chyba zbliża się burza. Lepiej będzie zostawić laskę i wziąć parasol.
- Dobrze, zostaw laskę, weź parasol.
- Masz rację. Ale chyba się przejaśnia. Lepiej zostawić parasol i wziąć laskę.
- Mój Boże! Weź laskę, zostaw parasol.
- Widzisz, jaka ty jesteś! To mówisz mi, żeby wziąć laskę, to znowu, żeby parasol. A w ogóle kto ci powiedział, że ja wychodzę?
512
Dowcip #13085. Zdaje mi się w kategorii: „Śmieszne dowcipy o babci”.
Pewien biznesmen postanowił zafundować sobie odmładzającą operację plastyczną. Po opuszczeniu kliniki zachwycony podbiegł do kiosku i zapytał sprzedawcę, na ile wygląda lat.
- Może trzydzieści pięć?
- Ha! Doskonale! Mam czterdzieści sieem lat!
Potem poszedł do McDonaldsa i zapytał o to samo kasjerkę.
- Ma pan trzydzieści dwa lata?
- Nie! czterdzieści siedem! - zakrzyknął uradowany.
Do domu wracał przez park. Na jednej z ławek siedziała bezzębna staruszka.
- Babciu, jak myślisz, ile mam lat? - zapytał.
- Ja niedowidzę, synku. Ale mam taką metodę, że jak włożę ci rękę w rozporek, to poznam wiek.
- Dobrze - zgodził się mężczyzna.
Starowinka wsadziła mu rękę w rozporek, gmerała, gmerała, gmerała, aż po dziesięciu minutach wyciągnęła i powiedziała:
- czterdzieści siedem.
- Skąd wiesz?! - zakrzyknął zdumiony mężczyzna.
- A... stałam za tobą w McDonaldsie.
- Może trzydzieści pięć?
- Ha! Doskonale! Mam czterdzieści sieem lat!
Potem poszedł do McDonaldsa i zapytał o to samo kasjerkę.
- Ma pan trzydzieści dwa lata?
- Nie! czterdzieści siedem! - zakrzyknął uradowany.
Do domu wracał przez park. Na jednej z ławek siedziała bezzębna staruszka.
- Babciu, jak myślisz, ile mam lat? - zapytał.
- Ja niedowidzę, synku. Ale mam taką metodę, że jak włożę ci rękę w rozporek, to poznam wiek.
- Dobrze - zgodził się mężczyzna.
Starowinka wsadziła mu rękę w rozporek, gmerała, gmerała, gmerała, aż po dziesięciu minutach wyciągnęła i powiedziała:
- czterdzieści siedem.
- Skąd wiesz?! - zakrzyknął zdumiony mężczyzna.
- A... stałam za tobą w McDonaldsie.
312
Dowcip #4032. Pewien biznesmen postanowił zafundować sobie odmładzającą operację w kategorii: „Śmieszny humor o babci”.
W autobusie komunikacji miejskiej siedzi młody chłopak i czyta bulwarową gazetkę. W pewnym momencie tuż obok młodzieniaszka staje babcia podpierająca się laską. Autobus jedzie, a babcia zaczyna stukać laską w podłogę. Chłopak poddenerwowany sytuacją zwraca babci uwagę.
- Babciu gdybyś założyła gumkę na laskę to nie byłoby słychać stukania!
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twój ojciec nałożył gumkę to ja teraz miałabym gdzie usiąść!
- Babciu gdybyś założyła gumkę na laskę to nie byłoby słychać stukania!
Babcia zdenerwowana odpowiada:
- Gdyby twój ojciec nałożył gumkę to ja teraz miałabym gdzie usiąść!
512
Dowcip #5245. W autobusie komunikacji miejskiej siedzi młody chłopak i czyta w kategorii: „Śmieszny humor o babci”.
Starsze małżeństwo siedzi sobie przed telewizorem, w bujanych fotelach, przykryci ciepłymi kocykami. Nagle starsza pani wyskakuje z pomysłem:
- Dziadku, a może byśmy się tak napili jakiegoś winka?
Dziadek nie zastanawiając się długo zszedł do piwnicy i wyciągną mocno zakurzoną butelkę, przetarł etykietę i czyta ”KOŃJAK”. Zaniósł ją do babci i zaczęli sobie popijać. Pili do momentu, aż butelka była pusta. Po chwili babcia mówi do dziada:
- A może skoczylibyśmy do sypialni i pokochali się troszeczkę?
Dziadek z uśmiechem na ustach porywa babcię do sypialni i zaczęli się kochać. Mija pierwsza doba, potem następna i następna. Kiedy było już po wszystkim, babcia wysłała dziadka, aby z dokładnością przetarł etykietę i dowiedział się czegoś więcej na temat trunku, który spożyli. Dziadek chwycił butelkę, przetarł dokładnie etykietę i czyta: ”KOŃ JAK NIE MOŻE - JEDNA ŁYŻECZKA NA WIADRO”.
- Dziadku, a może byśmy się tak napili jakiegoś winka?
Dziadek nie zastanawiając się długo zszedł do piwnicy i wyciągną mocno zakurzoną butelkę, przetarł etykietę i czyta ”KOŃJAK”. Zaniósł ją do babci i zaczęli sobie popijać. Pili do momentu, aż butelka była pusta. Po chwili babcia mówi do dziada:
- A może skoczylibyśmy do sypialni i pokochali się troszeczkę?
Dziadek z uśmiechem na ustach porywa babcię do sypialni i zaczęli się kochać. Mija pierwsza doba, potem następna i następna. Kiedy było już po wszystkim, babcia wysłała dziadka, aby z dokładnością przetarł etykietę i dowiedział się czegoś więcej na temat trunku, który spożyli. Dziadek chwycił butelkę, przetarł dokładnie etykietę i czyta: ”KOŃ JAK NIE MOŻE - JEDNA ŁYŻECZKA NA WIADRO”.
217