Dowcipy o bólu i cierpieniu
Jaki jest szczyt wytrzymałości na ból?
- Nabierz wody w usta i usiądź na palniku od kuchni i poczekaj aż woda się zagotuje.
- Nabierz wody w usta i usiądź na palniku od kuchni i poczekaj aż woda się zagotuje.
3790
Dowcip #21282. Jaki jest szczyt wytrzymałości na ból? w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bólu i cierpieniu”.
Przychodzi facet do lekarza.
- Co panu jest? - pyta doktor.
Pacjent nie odpowiada, tylko siada na podłodze. Kładzie głowę twarzą do podłogi i zakłada prawą nogę na kark. Następnie wygina lewa nogę i tak samo kładzie ją na karku.
- Widzi pan, doktorze? - stęka - Kiedy tak to robię, to mnie wszędzie boli!
- Co panu jest? - pyta doktor.
Pacjent nie odpowiada, tylko siada na podłodze. Kładzie głowę twarzą do podłogi i zakłada prawą nogę na kark. Następnie wygina lewa nogę i tak samo kładzie ją na karku.
- Widzi pan, doktorze? - stęka - Kiedy tak to robię, to mnie wszędzie boli!
4986
Dowcip #27905. Przychodzi facet do lekarza. w kategorii: „Śmieszne żarty o bólu i cierpieniu”.
Przychodzi informatyk do lekarza.
- Panie doktorze, coś mnie wątroba boli ostatnio.
- Co pan powie? A u mnie działa!
- Panie doktorze, coś mnie wątroba boli ostatnio.
- Co pan powie? A u mnie działa!
9843
Dowcip #24725. Przychodzi informatyk do lekarza. w kategorii: „Humor o bólu i cierpieniu”.
Kowalski do lekarza:
- Panie doktorze, kiedy poruszam rękami to całe ciało zaczyna mnie boleć. Zwłaszcza, kiedy podnoszę prawe ramię, a drugie jest opuszczone i wygięte do tylu, to pojawia się taki ból, że można zwariować.
- To, dlaczego uprawia pan tak intensywną gimnastykę?
- No, a jak mam pana zdaniem wkładać płaszcz?
- Panie doktorze, kiedy poruszam rękami to całe ciało zaczyna mnie boleć. Zwłaszcza, kiedy podnoszę prawe ramię, a drugie jest opuszczone i wygięte do tylu, to pojawia się taki ból, że można zwariować.
- To, dlaczego uprawia pan tak intensywną gimnastykę?
- No, a jak mam pana zdaniem wkładać płaszcz?
6843
Dowcip #32936. Kowalski do lekarza w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bólu i cierpieniu”.
Niemowa idzie sobie ulicą i spotyka drugiego, znajomego niemowę. Za pomocą języka migowego pyta:
- Cześć stary, jak leci?
Na to drugi odpowiada:
- Super, już nie muszę się posługiwać tym gównianym językiem migowym, nauczyłem się mówić.
- Ale jak to zrobiłeś?
- Byłem u świetnego specjalisty, dam Ci jego adres...
Tak więc niemowa udał się do tego specjalisty. Pokazuje na migi, że chciałby się nauczyć mówić, kurację może zacząć nawet dzisiaj. Doktor mówi:
- Świetnie, więc dziś pierwszy zabieg. Proszę przejść do pokoju obok, rozebrać się, położyć na brzuchu na leżance i zaczekać na mnie.
Niemowa to zrobił. Po dziesięciu minutach wchodzi do pokoju doktor z kijem do miotły, słoiczkiem wazeliny i młotkiem. Smaruje wazeliną wiadome miejsce niemowy po czym wkłada w nie kij od miotły i uderza w niego z całej siły młotkiem. Niemowa zrywa się z leżanki krzycząc:
- Aaaaa!!!
Doktor:
- Świetnie pojutrze zajmiemy się literą ”B”.
- Cześć stary, jak leci?
Na to drugi odpowiada:
- Super, już nie muszę się posługiwać tym gównianym językiem migowym, nauczyłem się mówić.
- Ale jak to zrobiłeś?
- Byłem u świetnego specjalisty, dam Ci jego adres...
Tak więc niemowa udał się do tego specjalisty. Pokazuje na migi, że chciałby się nauczyć mówić, kurację może zacząć nawet dzisiaj. Doktor mówi:
- Świetnie, więc dziś pierwszy zabieg. Proszę przejść do pokoju obok, rozebrać się, położyć na brzuchu na leżance i zaczekać na mnie.
Niemowa to zrobił. Po dziesięciu minutach wchodzi do pokoju doktor z kijem do miotły, słoiczkiem wazeliny i młotkiem. Smaruje wazeliną wiadome miejsce niemowy po czym wkłada w nie kij od miotły i uderza w niego z całej siły młotkiem. Niemowa zrywa się z leżanki krzycząc:
- Aaaaa!!!
Doktor:
- Świetnie pojutrze zajmiemy się literą ”B”.
2869
Dowcip #32591. Niemowa idzie sobie ulicą i spotyka drugiego, znajomego niemowę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bólu i cierpieniu”.
Siedzą kobiety i opowiadają o bólach. Pierwsza mówi:
- Jak mnie samochód potrącił to był taki ból ...
Druga:
- Jak rodziłam to był jeszcze większy ból
Trzecia:
- Te wasze bóle to nic, jak ja jechałam na rowerze i mi się cycek w łańcuch wkręcił to aż z bólu dzwonek pogryzłam.
- Jak mnie samochód potrącił to był taki ból ...
Druga:
- Jak rodziłam to był jeszcze większy ból
Trzecia:
- Te wasze bóle to nic, jak ja jechałam na rowerze i mi się cycek w łańcuch wkręcił to aż z bólu dzwonek pogryzłam.
33120
Dowcip #20973. Siedzą kobiety i opowiadają o bólach. w kategorii: „Śmieszny humor o bólu i cierpieniu”.
- Panie doktorze, cierpię na ostre bóle głowy ...
- Pije pan zbyt dużo alkoholu.
- Ja w ogóle nie piję alkoholu.
- A więc z pewnością zbyt dużo pan pali.
- Nigdy w życiu nie zapaliłem papierosa.
- Za późno chodzi pan spać ...
- O godzinie dziesiątej zawsze jestem już w łóżku.
- W takim razie pańska aureola jest zbyt ciasna i uwiera.
- Pije pan zbyt dużo alkoholu.
- Ja w ogóle nie piję alkoholu.
- A więc z pewnością zbyt dużo pan pali.
- Nigdy w życiu nie zapaliłem papierosa.
- Za późno chodzi pan spać ...
- O godzinie dziesiątej zawsze jestem już w łóżku.
- W takim razie pańska aureola jest zbyt ciasna i uwiera.
3861
Dowcip #25181. - Panie doktorze, cierpię na ostre bóle głowy ... w kategorii: „Żarty o bólu i cierpieniu”.
Przychodzi kobieta do lekarza i skarży się na ból.
- Gdzie panią boli? - pyta się lekarz.
- Wszędzie. - odpowiada kobieta.
- Jak to wszędzie, proszę być bardziej dokładnym.
Kobieta dotyka kolana palcem wskazującym:
- Tu mnie boli.
Następnie dotyka lewego policzka:
- O tu mnie boli.
Potem dotyka prawego sutka:
- O tu też mnie boli. - mówi z grymasem bólu kobieta.
Lekarz popatrzył na kobietę ze współczuciem i pyta się:
- Czy Pani jest naturalną blondynką?
- Tak.
- Tak myślałem, - kontynuuje lekarz - ma pani złamany palec.
- Gdzie panią boli? - pyta się lekarz.
- Wszędzie. - odpowiada kobieta.
- Jak to wszędzie, proszę być bardziej dokładnym.
Kobieta dotyka kolana palcem wskazującym:
- Tu mnie boli.
Następnie dotyka lewego policzka:
- O tu mnie boli.
Potem dotyka prawego sutka:
- O tu też mnie boli. - mówi z grymasem bólu kobieta.
Lekarz popatrzył na kobietę ze współczuciem i pyta się:
- Czy Pani jest naturalną blondynką?
- Tak.
- Tak myślałem, - kontynuuje lekarz - ma pani złamany palec.
1653
Dowcip #27892. Przychodzi kobieta do lekarza i skarży się na ból. w kategorii: „Śmieszne żarty o bólu i cierpieniu”.
Ojciec sprawił Jasiowi lanie.
- Nie myśl sobie, że bicie cię przychodzi mi z łatwością. Boli mnie tak samo jak ciebie.
- Ale na pewno nie w tym samym miejscu. - odpowiada Jasiu.
- Nie myśl sobie, że bicie cię przychodzi mi z łatwością. Boli mnie tak samo jak ciebie.
- Ale na pewno nie w tym samym miejscu. - odpowiada Jasiu.
1840
Dowcip #20926. Ojciec sprawił Jasiowi lanie. w kategorii: „Śmieszne żarty o bólu i cierpieniu”.
Nowakowi mocno dokuczał ból brzucha i nic niestety nie pomagało. Wreszcie żona zasugerowała żeby wziął tabletki, które przepisał jej jakiś czas temu lekarz. Po tych tabletkach jej ból brzucha ustał. Mąż niechętnie bo niechętnie ale zgodził się. Ból brzucha minął jak ręką odjął, ale po chwili za uszami wyskoczyły mu dwa guzy i zaczęły mocno uwierać. Poleciał więc zaniepokojony do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, wyskoczyło mi coś takiego, co to jest?
- Hmm już oglądam.
Lekarzyna obejrzał i zapytał:
- A czy brał pan ostatnio jakieś leki?
- Tak te... - wręczył lekarzowi tabletki żony.
Doktor obejrzał, zaczerwienił się na twarzy i krzyknął:
- Idioto, przepisałem te leki pańskiej żonie na opadającą macicę, jak jesteś taki cwany, to weź mi powiedz jakim sposobem teraz ściągnę pańskie jądra na dół?
- Panie doktorze, wyskoczyło mi coś takiego, co to jest?
- Hmm już oglądam.
Lekarzyna obejrzał i zapytał:
- A czy brał pan ostatnio jakieś leki?
- Tak te... - wręczył lekarzowi tabletki żony.
Doktor obejrzał, zaczerwienił się na twarzy i krzyknął:
- Idioto, przepisałem te leki pańskiej żonie na opadającą macicę, jak jesteś taki cwany, to weź mi powiedz jakim sposobem teraz ściągnę pańskie jądra na dół?
212