Dowcipy o bójkach
Sędzia pyta świadka:
- Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą?
- Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
- Widział pan, jak obcy człowiek uderzył pańską teściową. Dlaczego nie ruszył pan z pomocą?
- Ależ wysoki sądzie? We dwóch bić starszą kobietę?
116
Dowcip #25085. Sędzia pyta świadka w kategorii: „Śmieszny humor o bójkach”.
Trzech bohaterów rozprawia, który to straszniejsze przygody miał:
- Ja, to cały dzień walczyłem kiedyś ze Słowikiem - Rozbójnikiem! Ledwom go przed wieczorem pokonał. Głośna bitwa była!
- Eh, nic to ... Ja dwa dni z trzygłowym Smokiem Horynyczem walczyłem! O włos od śmierci byłem!
- Nic to przy mojej potyczce ... Spędziłem trzy noce z Królewną - Żabką!
- Toć piękna ona! Królewna na dodatek! Cóż to za wyzwanie dla bohatera?!
- Druhowie, raczcie zważyć, że w królewnę, to ona dopiero czwartej nocy się zmieniła ...
- Ja, to cały dzień walczyłem kiedyś ze Słowikiem - Rozbójnikiem! Ledwom go przed wieczorem pokonał. Głośna bitwa była!
- Eh, nic to ... Ja dwa dni z trzygłowym Smokiem Horynyczem walczyłem! O włos od śmierci byłem!
- Nic to przy mojej potyczce ... Spędziłem trzy noce z Królewną - Żabką!
- Toć piękna ona! Królewna na dodatek! Cóż to za wyzwanie dla bohatera?!
- Druhowie, raczcie zważyć, że w królewnę, to ona dopiero czwartej nocy się zmieniła ...
923
Dowcip #24245. Trzech bohaterów rozprawia, który to straszniejsze przygody miał w kategorii: „Humor o bójkach”.
Siedzi Góral na kamieniu i duma. Podchodzi do niego turysta i pyta:
- Góralu co tak dumasz?
- Góral na to: Waham się!
- A czego się wahasz?
- Wczoraj byliśmy z żoną na weselu i żonę zgwałcili, a mnie pobili i dzisiaj zaprosili Nas na poprawiny.
- I co?
- Żona idzie, a ja się waham!
- Góralu co tak dumasz?
- Góral na to: Waham się!
- A czego się wahasz?
- Wczoraj byliśmy z żoną na weselu i żonę zgwałcili, a mnie pobili i dzisiaj zaprosili Nas na poprawiny.
- I co?
- Żona idzie, a ja się waham!
625
Dowcip #24213. Siedzi Góral na kamieniu i duma. w kategorii: „Dowcipy o bójkach”.
Facet po kłótni z żoną leży na intensywnej. Jedno oko zaklejone plastrem, przepaska z bandaży na głowie, od pasa w dół w gipsie, a wokół niego masa przyrządów, aparatów i ze dwie kroplówki. Odwiedza go żona - tak skromna babeczka o posturze sześcianu. Biedaczek otwiera jedno oko które może, patrzy i szepce:
- Jesteś najpiękniejsza kochanie...
Żonie się głupio zrobiło, że go tak sprała, pogłaskała go po głowie i mówi czule:
- Leż, leż skarbie... Odpoczywaj...
Gość przysnął na pięć minut po czym znowu otwiera jedno oko i mówi:
- Jesteś śliczna kochanie...
Żona popatrzyła na niego ze zdziwieniem wypomina:
- Zaraz. A co stało się z najpiękniejszą?
- Nic - odpowiada mąż wzruszając ramionami - Morfina przestaje działać...
- Jesteś najpiękniejsza kochanie...
Żonie się głupio zrobiło, że go tak sprała, pogłaskała go po głowie i mówi czule:
- Leż, leż skarbie... Odpoczywaj...
Gość przysnął na pięć minut po czym znowu otwiera jedno oko i mówi:
- Jesteś śliczna kochanie...
Żona popatrzyła na niego ze zdziwieniem wypomina:
- Zaraz. A co stało się z najpiękniejszą?
- Nic - odpowiada mąż wzruszając ramionami - Morfina przestaje działać...
011
Dowcip #32833. Facet po kłótni z żoną leży na intensywnej. w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
Rozmowa dresiarzy:
- Podchodzi do mnie Laska i pyta, czy nie zatańczyłbym z nią.
- I co zrobiłeś?
- Jak to co? To co umiem najlepiej, pociągnąłem jej z bani!
- Podchodzi do mnie Laska i pyta, czy nie zatańczyłbym z nią.
- I co zrobiłeś?
- Jak to co? To co umiem najlepiej, pociągnąłem jej z bani!
75
Dowcip #23224. Rozmowa dresiarzy w kategorii: „Dowcipy o bójkach”.
Dresiarz wpada do sklepu z częściami do motorów i pyta:
- Są łańcuchy do jawy?
- Są. - odpowiada sprzedawca - Zapakować?
- Nie, biją się zaraz za rogiem.
- Są łańcuchy do jawy?
- Są. - odpowiada sprzedawca - Zapakować?
- Nie, biją się zaraz za rogiem.
81
Dowcip #22125. Dresiarz wpada do sklepu z częściami do motorów i pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
Wchodzi zajączek do baru, podciąga rękawy i krzyczy:
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedźwiedź. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłeś.
- Kto zbił mojego brata?
- Ja! - wstaje zza stołu niedźwiedź. - A o co chodzi?
- A o nic, dobrze zrobiłeś.
315
Dowcip #19011. Wchodzi zajączek do baru, podciąga rękawy i krzyczy w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
Telefon w nocy, dzwoni żona:
- Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził.
- I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy?
- Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.
- Panie doktorze, mój mąż strasznie mnie obraził.
- I dlatego musi mnie pani budzić w środku nocy?
- Tak, bo teraz trzeba go będzie pozszywać.
112
Dowcip #18792. Telefon w nocy, dzwoni żona w kategorii: „Kawały o bójkach”.
W pewnej mieścinie był piekarz, który piekł pieczywo nienadające się w ogóle do jedzenia. W sekrecie przed nim zebrali się mieszkańcy i postanowili uradzić co z nim zrobić. Radzą tak kilka godzin i nic nie mogą wymyślić. W pewnym momencie wstaje kowal, chłop wielki i barczysty jak wół i mówi:
- Może mu przywalę.
Na co ludzie mówią:
- Nie no tak nie można. W końcu mamy tylko jednego piekarza, nie możemy zostać w ogóle bez.
I dalej debatują. Za jakiś czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może przywalę stolarzowi, mamy dwóch.
- Może mu przywalę.
Na co ludzie mówią:
- Nie no tak nie można. W końcu mamy tylko jednego piekarza, nie możemy zostać w ogóle bez.
I dalej debatują. Za jakiś czas znowu wstaje kowal i mówi:
- To może przywalę stolarzowi, mamy dwóch.
210
Dowcip #28112. W pewnej mieścinie był piekarz w kategorii: „Śmieszne dowcipy o bójkach”.
W bardzo złym humorze fukający miś, chodzi po lesie, szukając komu by tu guza nabić. Nawinął mu się zając:
Miś:
- Czego Ty zając po lesie bez czapki się włóczysz?
- No, bo, ja tego ...
I dostał w łeb od niedźwiedzia. Trochę mu to ulżyło, ale nie na długo. Po jakimś czasie, znowu zrobił się chmurny, znowu szukał kogoś, na kim mógłby się
wylądować. Spotkał wilka, zwierzył mu się, wilk mu poradził aby poszli do zająca.
- Ale już dałem zającowi raz.
- Co się tam będziesz przejmował, daj mu jeszcze raz!
- Ale, za co?
- Poproś go o papierosa. Jak Ci da z filtrem, to mu chlaśniesz bo chciałeś bez filtra, a jak Ci da bez filtra ...
- No dobra ...
Idą, spotykają zająca: Miś:
- Te, zając daj papierosa!
- A z filtrem, czy bez filtra?
- A czego Ty zając po lesie znowu bez czapki się włóczysz?
Miś:
- Czego Ty zając po lesie bez czapki się włóczysz?
- No, bo, ja tego ...
I dostał w łeb od niedźwiedzia. Trochę mu to ulżyło, ale nie na długo. Po jakimś czasie, znowu zrobił się chmurny, znowu szukał kogoś, na kim mógłby się
wylądować. Spotkał wilka, zwierzył mu się, wilk mu poradził aby poszli do zająca.
- Ale już dałem zającowi raz.
- Co się tam będziesz przejmował, daj mu jeszcze raz!
- Ale, za co?
- Poproś go o papierosa. Jak Ci da z filtrem, to mu chlaśniesz bo chciałeś bez filtra, a jak Ci da bez filtra ...
- No dobra ...
Idą, spotykają zająca: Miś:
- Te, zając daj papierosa!
- A z filtrem, czy bez filtra?
- A czego Ty zając po lesie znowu bez czapki się włóczysz?
28