Dowcipy o aptekarzach
Jasiu przychodzi do apteki i mówi:
- Proszę prezerwatywe bananową, albo nie truskawkową, albo jabłkową.
Wkurzany aptekarz mówi:
- Co ty chcesz zaruchać czy kompot zrobić.
- Proszę prezerwatywe bananową, albo nie truskawkową, albo jabłkową.
Wkurzany aptekarz mówi:
- Co ty chcesz zaruchać czy kompot zrobić.
210
Dowcip #8102. Jasiu przychodzi do apteki i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o aptekarzach”.
Do apteki wpada Jasiu cały blady i drżący:
- Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
- A co Cię boli chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.
- Czy ma pani jakieś środki przeciwbólowe?
- A co Cię boli chłopcze?
- Jeszcze nic, ale ojciec właśnie ogląda moje świadectwo.
413
Dowcip #8124. Do apteki wpada Jasiu cały blady i drżący w kategorii: „Śmieszny humor o aptekarzach”.
Młody aptekarz pyta bardziej doświadczonego kolegi:
- Maciek, co wkładacie do tej szuflady?
- Tutaj trzymamy aspiryne - odpowiada.
- A w tej? - dopytuje się dalej.
- Te leki dajemy ludziom jak nie wiemy co lekarz nabazgrał na recepcie.
- Maciek, co wkładacie do tej szuflady?
- Tutaj trzymamy aspiryne - odpowiada.
- A w tej? - dopytuje się dalej.
- Te leki dajemy ludziom jak nie wiemy co lekarz nabazgrał na recepcie.
48
Dowcip #8257. Młody aptekarz pyta bardziej doświadczonego kolegi w kategorii: „Dowcipy o aptekarzach”.
Przychodzi Jasio do apteki:
- Czy jest niesteta?
- Jaka niesteta?
- No przecież mówiła pani wczoraj niektórym ludziom ”Niestety nie ma”.
- Czy jest niesteta?
- Jaka niesteta?
- No przecież mówiła pani wczoraj niektórym ludziom ”Niestety nie ma”.
29
Dowcip #5540. Przychodzi Jasio do apteki w kategorii: „Kawały o aptekarzach”.
Przychodzi Jasiu do apteki:
- Pani magister, proszę mi sprzedać trochę przybytku.
- Czego? - pyta zdziwiona farmaceutka.
- Przybytku. Okropnie boli mnie głowa, a przecież wszyscy mówią, że od przybytku głowa nie boli.
- Pani magister, proszę mi sprzedać trochę przybytku.
- Czego? - pyta zdziwiona farmaceutka.
- Przybytku. Okropnie boli mnie głowa, a przecież wszyscy mówią, że od przybytku głowa nie boli.
19
Dowcip #5676. Przychodzi Jasiu do apteki w kategorii: „Śmieszne żarty o aptekarzach”.
- W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił:
- Panie, daj Pan dwie, jej Mama to podobno też fajna dupa.
Po gościnę dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła.
- Gdybym wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie przyszedł!
- Co, pierwsza randka?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił:
- Panie, daj Pan dwie, jej Mama to podobno też fajna dupa.
Po gościnę dziewczyna mówi do chłopaka:
- Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła.
- Gdybym wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie przyszedł!
213
Dowcip #6179. - W aptece stoi nieśmiały chłopak. w kategorii: „Kawały o aptekarzach”.
Do Kowalskiego w nocy dzwoni telefon:
- Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej teściowej dostarczono cyjanek!
- A co to za różnica?
- No 2,50zł.
- To ja dopłacę.
- Przepraszam tu apteka. Nastąpiła wielka pomyłka, zamiast rumianku pańskiej teściowej dostarczono cyjanek!
- A co to za różnica?
- No 2,50zł.
- To ja dopłacę.
214
Dowcip #6243. Do Kowalskiego w nocy dzwoni telefon w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptekarzach”.
W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się przekomarzają:
- No mama! Kup mi ten samochodzik!
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek wali na cały głos w tej aptece z grubej rury:
- Mama! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka!
- No mama! Kup mi ten samochodzik!
- Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci nie kupie!
No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają.
W końcu synek wali na cały głos w tej aptece z grubej rury:
- Mama! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widziałem jak całowałaś tatę w siusiaka!
512
Dowcip #6431. W aptece kolejka. w kategorii: „Śmieszny humor o aptekarzach”.
W aptece starszy pan pyta:
- Czy mogę prosić o jedno opakowanie acidum acetylosalicynum!
- Chodzi panu o aspirynę? - dopytuje się farmaceutka.
- Właśnie. Dziękuje pani za podpowiedz. Ja nigdy nie mogę zapamiętać tej nazwy.
- Czy mogę prosić o jedno opakowanie acidum acetylosalicynum!
- Chodzi panu o aspirynę? - dopytuje się farmaceutka.
- Właśnie. Dziękuje pani za podpowiedz. Ja nigdy nie mogę zapamiętać tej nazwy.
57
Dowcip #7693. W aptece starszy pan pyta w kategorii: „Kawały o aptekarzach”.
Idzie blondynka do apteki i pyta aptekarza:
- Przepraszam, czy są tabletki antykonspekcyjne dowcipne?
- Przepraszam, jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No tabletki antykonspekcyjne dowcipne, bo koleżanka mi mówiła, że tabletki antykonspekcyjne dzieli się na dwie grupy: dowcipne i doustne.
- Przepraszam, czy są tabletki antykonspekcyjne dowcipne?
- Przepraszam, jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No tabletki antykonspekcyjne dowcipne, bo koleżanka mi mówiła, że tabletki antykonspekcyjne dzieli się na dwie grupy: dowcipne i doustne.
310