Dowcipy o aptekarzach
Przychodzi chłop do apteki i pyta się farmaceutki:
- Czy jest jakiś krem na bóle?
- Na bule to skacze Mateja.
- Czy jest jakiś krem na bóle?
- Na bule to skacze Mateja.
86
Dowcip #20842. Przychodzi chłop do apteki i pyta się farmaceutki w kategorii: „Śmieszny humor o aptekarzach”.
Przychodzi Jasiu do apteki i mówi:
- Czy ma pani jakieś mocne środki przeciwbólowe?
Farmaceutka się tak na niego patrzy i mówi:
- A co Cię boli chłopcze?
- Yyy, no, mnie jeszcze nic ale ojciec przegląda moje świadectwo.
- Czy ma pani jakieś mocne środki przeciwbólowe?
Farmaceutka się tak na niego patrzy i mówi:
- A co Cię boli chłopcze?
- Yyy, no, mnie jeszcze nic ale ojciec przegląda moje świadectwo.
16
Dowcip #20952. Przychodzi Jasiu do apteki i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptekarzach”.
Przychodzi krasnoludek do apteki:
- Poproszę aspirynę.
- Zapakować?
- Nie, poturlam.
- Poproszę aspirynę.
- Zapakować?
- Nie, poturlam.
116
Dowcip #22562. Przychodzi krasnoludek do apteki w kategorii: „Dowcipy o aptekarzach”.
Blondynka pyta w aptece:
- Są testy ciążowe?
- Są.
- A trudne są pytania?
- Są testy ciążowe?
- Są.
- A trudne są pytania?
05
Dowcip #23209. Blondynka pyta w aptece w kategorii: „Humor o aptekarzach”.
Przychodzi facet do apteki i pyta:
- Są prezerwatywy?
- Ależ proszę pana tu są dzieci niech pan nie mówi prezerwatywa tylko jakoś inaczej.
- Niby jak?
- Np skarpetki.
Przychodzi kilka dni później i pyta.
- Dzień dobry czy są skarpetki?
- Nie, nie ma.
- No to trudno dziś będzie na bosaka.
- Są prezerwatywy?
- Ależ proszę pana tu są dzieci niech pan nie mówi prezerwatywa tylko jakoś inaczej.
- Niby jak?
- Np skarpetki.
Przychodzi kilka dni później i pyta.
- Dzień dobry czy są skarpetki?
- Nie, nie ma.
- No to trudno dziś będzie na bosaka.
26
Dowcip #16233. Przychodzi facet do apteki i pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o aptekarzach”.
Młody aptekarz wybiega za klientem wołając:
- Halo, halo, bardzo pana przepraszam, nastąpiła pomyłka.
- Jaka pomyłka? - pyta klient.
- Zamiast aspiryny wydałem panu strychninę.
- A to duża różnica?
- O tak, strychnina jest o dwa pięćdziesiąt droższa.
- Halo, halo, bardzo pana przepraszam, nastąpiła pomyłka.
- Jaka pomyłka? - pyta klient.
- Zamiast aspiryny wydałem panu strychninę.
- A to duża różnica?
- O tak, strychnina jest o dwa pięćdziesiąt droższa.
27
Dowcip #17004. Młody aptekarz wybiega za klientem wołając w kategorii: „Humor o aptekarzach”.
Przychodzi osiemnastoletnia dziewczyna do apteki i mówi:
- Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne.
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No dowcipne. - odpowiada dziewczyna - Koleżanka mi mówiła, Że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.
- Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne.
- Jakie? - pyta się sprzedawczyni.
- No dowcipne. - odpowiada dziewczyna - Koleżanka mi mówiła, Że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.
14
Dowcip #17581. Przychodzi osiemnastoletnia dziewczyna do apteki i mówi w kategorii: „Kawały o aptekarzach”.
Do apteki wchodzi jeżyk. Podchodzi do okienka i mówi:
- Proszę pięćdziesiąt prezerwatyw.
Za nim stoją dwa zające. Jak usłyszały zamówienie, to zaczęły się śmiać. Jeżyk odwrócił się, popatrzył na zające, po czym odwrócił się do okienka i mówi:
- Proszę jeszcze dwie.
- Proszę pięćdziesiąt prezerwatyw.
Za nim stoją dwa zające. Jak usłyszały zamówienie, to zaczęły się śmiać. Jeżyk odwrócił się, popatrzył na zające, po czym odwrócił się do okienka i mówi:
- Proszę jeszcze dwie.
212
Dowcip #13366. Do apteki wchodzi jeżyk. w kategorii: „Śmieszne kawały o aptekarzach”.
Do apteki wchodzi facet i prosi o możliwość rozmowy z aptekarzem. Kobieta w okienku mówi:
- Nie zatrudniamy żadnego mężczyzny. Właścicielka apteki jest moją siostrą, a ja jestem farmaceutką. W czym mogłabym pomóc?
- Ale ja mam taką sprawę, że jednak wolałbym porozmawiać z mężczyzną.
- Proszę pana, zapewniam, że podejdę do pana sprawy absolutnie profesjonalnie i dyskretnie. Proszę się nie krępować.
- Rozumiem, w takim razie powiem. Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi na to dać?
- Hmm...Proszę poczekać chwilkę, zapytam mojej siostry. Po kilku minutach wraca i mówi:
- Proszę pana. Naradziłyśmy się z siostrą i wszystko co możemy panu dać, to jedna trzecia udziałów w aptece, służbowy samochód i pięć tysięcy zł miesięcznej pensji brutto.
- Nie zatrudniamy żadnego mężczyzny. Właścicielka apteki jest moją siostrą, a ja jestem farmaceutką. W czym mogłabym pomóc?
- Ale ja mam taką sprawę, że jednak wolałbym porozmawiać z mężczyzną.
- Proszę pana, zapewniam, że podejdę do pana sprawy absolutnie profesjonalnie i dyskretnie. Proszę się nie krępować.
- Rozumiem, w takim razie powiem. Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi na to dać?
- Hmm...Proszę poczekać chwilkę, zapytam mojej siostry. Po kilku minutach wraca i mówi:
- Proszę pana. Naradziłyśmy się z siostrą i wszystko co możemy panu dać, to jedna trzecia udziałów w aptece, służbowy samochód i pięć tysięcy zł miesięcznej pensji brutto.
014
Dowcip #12500. Do apteki wchodzi facet i prosi o możliwość rozmowy z aptekarzem. w kategorii: „Żarty o aptekarzach”.
Do Apteki przychodzi młody chłopak i mówi do aptekarza:
- Wie pan co? Dziś idę do swojej dziewczyny na kolację i rozumie pan, zostanę na noc. Poproszę prezerwatywę.
Aptekarz daje mu. Ale chłopak nadal się zastanawia i mówi:
- Wie pan co? Mamusia jest niezła. Może i mamusię da się puknąć.
Facet dał mu drugą prezerwatywę. Siedzi chłopak na kolacji u tej dziewczyny i jest bardzo skrępowany. W ogóle się nie odzywa i zasłania twarz.
Dziewczyna mówi:
- Gdybym wiedziała, że ty taki rozmowny, to bym cię w ogóle nie zapraszała.
Na to jej chłopak odpowiada:
- Gdybym wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, to w ogóle bym tu nie przychodził!
- Wie pan co? Dziś idę do swojej dziewczyny na kolację i rozumie pan, zostanę na noc. Poproszę prezerwatywę.
Aptekarz daje mu. Ale chłopak nadal się zastanawia i mówi:
- Wie pan co? Mamusia jest niezła. Może i mamusię da się puknąć.
Facet dał mu drugą prezerwatywę. Siedzi chłopak na kolacji u tej dziewczyny i jest bardzo skrępowany. W ogóle się nie odzywa i zasłania twarz.
Dziewczyna mówi:
- Gdybym wiedziała, że ty taki rozmowny, to bym cię w ogóle nie zapraszała.
Na to jej chłopak odpowiada:
- Gdybym wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, to w ogóle bym tu nie przychodził!
318