Dowcipy o alkoholu
Rozmawiają lekarz z pacjentem.
Lekarz:
- A jaki jest pana stosunek do alkoholu?
Pacjent:
- A dziękuję, nie odmówię.
Lekarz:
- A jaki jest pana stosunek do alkoholu?
Pacjent:
- A dziękuję, nie odmówię.
518
Dowcip #11799. Rozmawiają lekarz z pacjentem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o alkoholu”.
Do małego chłopczyka stojącego na rogu ulicy podchodzi policjant i ze zdziwieniem widzi, że chłopiec pali, więc pyta go:
- Chłopczyku, od kiedy palisz?
- Od pierwszego stosunku - odpowiada chłopak.
Zdziwienie policjanta przeszło najśmielsze oczekiwania i postanawia jeszcze raz zapytać:
- A kiedy miałeś ten pierwszy stosunek?
Chłopak ze stoickim spokojem odpowiada:
- Nie pamiętam, byłem zalany.
- Chłopczyku, od kiedy palisz?
- Od pierwszego stosunku - odpowiada chłopak.
Zdziwienie policjanta przeszło najśmielsze oczekiwania i postanawia jeszcze raz zapytać:
- A kiedy miałeś ten pierwszy stosunek?
Chłopak ze stoickim spokojem odpowiada:
- Nie pamiętam, byłem zalany.
1019
Dowcip #12357. Do małego chłopczyka stojącego na rogu ulicy podchodzi policjant i ze w kategorii: „Śmieszny humor o alkoholu”.
W pogotowiu ratunkowym dzwoni telefon:
- Panie doktorze, proszę przyjechać, nasz 3 - letni synek połknął korkociąg.
- Zaraz będę. A co państwo zrobili do tej pory?
- Flachę otworzyliśmy śrubokrętem.
- Panie doktorze, proszę przyjechać, nasz 3 - letni synek połknął korkociąg.
- Zaraz będę. A co państwo zrobili do tej pory?
- Flachę otworzyliśmy śrubokrętem.
518
Dowcip #29221. W pogotowiu ratunkowym dzwoni telefon w kategorii: „Śmieszny humor o alkoholu”.
Siedzą dwa wróble na gałęzi i piją wódkę. Podskakuje do nich żaba i się pyta:
- Ej wróble, dacie mi trochę?
- Masz żaba ale nie za dużo!
Skacze sobie ta żaba dalej i spotyka krokodyla i krokodyl na to:
- Co ci żaba tak wesoło?
- Bo spotkałam wróble co piją wódkę na gałęzi i mi dały. Idź to tobie też dadzą.
Poszedł więc krokodyl i pyta się wróbli:
- Czy dacie mi się napić?
A sroki na to:
- Idź już żaba bo ty pijana jesteś.
- Ej wróble, dacie mi trochę?
- Masz żaba ale nie za dużo!
Skacze sobie ta żaba dalej i spotyka krokodyla i krokodyl na to:
- Co ci żaba tak wesoło?
- Bo spotkałam wróble co piją wódkę na gałęzi i mi dały. Idź to tobie też dadzą.
Poszedł więc krokodyl i pyta się wróbli:
- Czy dacie mi się napić?
A sroki na to:
- Idź już żaba bo ty pijana jesteś.
2239
Dowcip #18141. Siedzą dwa wróble na gałęzi i piją wódkę. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o alkoholu”.
Wchodzi pijak do monopolowego i pyta:
- Jest denaturat?
- Nie ma.
- A jakieś inne wino?
- Jest denaturat?
- Nie ma.
- A jakieś inne wino?
420
Dowcip #15835. Wchodzi pijak do monopolowego i pyta w kategorii: „Śmieszne kawały o alkoholu”.
Obywatel po użyciu probierza trzeźwości zmienił kolor. To znak ze alkohol był używany.
412
Dowcip #17132. Obywatel po użyciu probierza trzeźwości zmienił kolor. w kategorii: „Dowcipy o alkoholu”.
Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Tato, tato dzieci w szkole ciągle się ze mnie śmieją, że mam same jedynki!
- Pij, nie gadaj o głupotach!
- Tato, tato dzieci w szkole ciągle się ze mnie śmieją, że mam same jedynki!
- Pij, nie gadaj o głupotach!
1319
Dowcip #17207. Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do taty w kategorii: „Kawały o alkoholu”.
Alkoholowi i narkotykom mówimy stanowcze: Czemu nie?!
617
Dowcip #26984. Alkoholowi i narkotykom mówimy stanowcze: Czemu nie?! w kategorii: „Dowcipy o alkoholu”.
Wstępuje Kowalski do partii komunistycznej. Pytają:
- Pijesz?
- Piję.
- Trzeba będzie rzucić!
- Rzucę!
- A kobiet kochasz?
- Kocham!
- Trzeba będzie rzucić!
- Rzucę!
- A jeżeli trzeba będzie życie oddać za Ojczyznę, oddasz?
- Oczywiście, ale jakie to życie: ani pić, ani kobiet kochać!
- Pijesz?
- Piję.
- Trzeba będzie rzucić!
- Rzucę!
- A kobiet kochasz?
- Kocham!
- Trzeba będzie rzucić!
- Rzucę!
- A jeżeli trzeba będzie życie oddać za Ojczyznę, oddasz?
- Oczywiście, ale jakie to życie: ani pić, ani kobiet kochać!
815
Dowcip #14808. Wstępuje Kowalski do partii komunistycznej. w kategorii: „Żarty o alkoholu”.
Spotyka turysta Bacę nad potokiem. Baca siedzi i patrzy na lusterko zanurzone w wodzie.
- Co robicie Baco z tym lusterkiem? - pyta zaciekawiony turysta.
- Ano panocku, ryby łowię.
- Jak to łowicie? Na lusterko?
- Ano, na lusterko panocku. Jak pół litra przyniesiecie, to wam szyćko powim.
Kupił turysta pół litra, przyniósł i baca mówi:
- Jak taka ryba lusterecko zocy, podpływa i dziwuje sie, ja wtedy hyc i mam ją w garści.
- A dużo ryb złowiliście baco?
- Ryby ani jednej. Ale mom ćtery flasecki.
- Co robicie Baco z tym lusterkiem? - pyta zaciekawiony turysta.
- Ano panocku, ryby łowię.
- Jak to łowicie? Na lusterko?
- Ano, na lusterko panocku. Jak pół litra przyniesiecie, to wam szyćko powim.
Kupił turysta pół litra, przyniósł i baca mówi:
- Jak taka ryba lusterecko zocy, podpływa i dziwuje sie, ja wtedy hyc i mam ją w garści.
- A dużo ryb złowiliście baco?
- Ryby ani jednej. Ale mom ćtery flasecki.
927