Dowcipy o ZOO
Przychodzi policjant do ZOO i pyta:
- Kiedy będzie karmienie małp?
- A co, głodny pan?
- Kiedy będzie karmienie małp?
- A co, głodny pan?
710
Dowcip #12362. Przychodzi policjant do ZOO i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o ZOO”.
Dziecko pyta matkę w zoo:
- Mamo! Co to jest?
- To jest synku penis, którym konik bzyka kobyłki jak mu się chce ruchać. Ale proszę cię nie pokazuj paluszkiem, bo to niekulturalnie.
- Mamo! Co to jest?
- To jest synku penis, którym konik bzyka kobyłki jak mu się chce ruchać. Ale proszę cię nie pokazuj paluszkiem, bo to niekulturalnie.
411
Dowcip #12545. Dziecko pyta matkę w zoo w kategorii: „Śmieszny humor o ZOO”.
Tata zabrał Jasia do zoo. Gdy zbliżają się do klatki z lwami tata mówi:
- Jasiu, nie podchodź bliżej do tych lwów.
- Tato, ale ja im nic nie zrobię.
- Jasiu, nie podchodź bliżej do tych lwów.
- Tato, ale ja im nic nie zrobię.
47
Dowcip #5388. Tata zabrał Jasia do zoo. w kategorii: „Humor o ZOO”.
Podchodzi mąż do żony i mówi:
- Cześć !
- Cześć skarbie, coś się stało?
- Tak, nie mam wystarczająco kasy by pójść do zoo zobaczyć małpę.
- Nie martw się, idź do lustra.
- Cześć !
- Cześć skarbie, coś się stało?
- Tak, nie mam wystarczająco kasy by pójść do zoo zobaczyć małpę.
- Nie martw się, idź do lustra.
312
Dowcip #5889. Podchodzi mąż do żony i mówi w kategorii: „Żarty o ZOO”.
Kolega mówi do kolegi:
- Zabrałem żonę do zoo.
- No i co?
- Nie przyjęli.
- Zabrałem żonę do zoo.
- No i co?
- Nie przyjęli.
29
Dowcip #6515. Kolega mówi do kolegi w kategorii: „Śmieszne żarty o ZOO”.
Mały wielbłąd pyta taty:
- Czemu my mamy taką skudloną sierść a koniki mają taką ładną?
- No bo synku widzisz u nas, na pustyni, w dzień jest czterdzieści stopni na plusie, a w nocy dwadzieścia pięć na minusie więc musimy taką mieć.
- A tato czemu mamy takie brzydkie kopytka, a koniki takie ładne?
- No widzisz, my ciągle chodzimy po piachu wiec musimy taką mieć.
- Tato, a na co nam to wszystko jak mieszkamy w zoo.
- Czemu my mamy taką skudloną sierść a koniki mają taką ładną?
- No bo synku widzisz u nas, na pustyni, w dzień jest czterdzieści stopni na plusie, a w nocy dwadzieścia pięć na minusie więc musimy taką mieć.
- A tato czemu mamy takie brzydkie kopytka, a koniki takie ładne?
- No widzisz, my ciągle chodzimy po piachu wiec musimy taką mieć.
- Tato, a na co nam to wszystko jak mieszkamy w zoo.
211
Dowcip #6578. Mały wielbłąd pyta taty w kategorii: „Śmieszne kawały o ZOO”.
Sąsiad mówi do sąsiada:
- Słyszałeś co się stało w ZOO?
- Co?
- Podrożały bilety o sto zł.
- Przecież my chcemy oglądać zwierzęta, a nie je kupować!
- Słyszałeś co się stało w ZOO?
- Co?
- Podrożały bilety o sto zł.
- Przecież my chcemy oglądać zwierzęta, a nie je kupować!
38
Dowcip #6698. Sąsiad mówi do sąsiada w kategorii: „Kawały o ZOO”.
Wałęsowie poszli do ZOO i nagle Danuta zauważyła:
- Lechu, patrz tu jest gęś, możne byśmy ją wzięli, upiekli, byłoby dla wszystkich na parę dni.
Na to Lechu:
- Głupiaś, to nie jest gęś tylko pelikan i z tego się robi atrament.
- Lechu, patrz tu jest gęś, możne byśmy ją wzięli, upiekli, byłoby dla wszystkich na parę dni.
Na to Lechu:
- Głupiaś, to nie jest gęś tylko pelikan i z tego się robi atrament.
927
Dowcip #1301. Wałęsowie poszli do ZOO i nagle Danuta zauważyła w kategorii: „Śmieszne kawały o ZOO”.
Idzie Jaś z lwem, spotyka kolegę a kolega na to:
- Po co ci ten lew?
A Jasiu odpowiada:
- Nie wiem.
- Idź z nim do Zoo.
Po czasie Jasiu spotyka się z kolegą ponownie. A kolega na to:
- I co ty robisz z tym lwem?
- Byłem w zoo, a teraz idę z nim do kina.
- Po co ci ten lew?
A Jasiu odpowiada:
- Nie wiem.
- Idź z nim do Zoo.
Po czasie Jasiu spotyka się z kolegą ponownie. A kolega na to:
- I co ty robisz z tym lwem?
- Byłem w zoo, a teraz idę z nim do kina.
214
Dowcip #3701. Idzie Jaś z lwem, spotyka kolegę a kolega na to w kategorii: „Humor o ZOO”.
Policjant patrolując ulicę, spotyka swojego kolegę, który idzie trzymając za skrzydło pingwina.
- Skąd ty wytrzasnąłeś tego ptaka?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
- Jak to co? Zaprowadź go do ZOO.
Po kilku godzinach milicjant znowu widzi swego kolegę spacerującego z pingwinem.
- I co, nie byłeś z nim w ZOO?
- Byłem, teraz idziemy do kina.
- Skąd ty wytrzasnąłeś tego ptaka?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
- Jak to co? Zaprowadź go do ZOO.
Po kilku godzinach milicjant znowu widzi swego kolegę spacerującego z pingwinem.
- I co, nie byłeś z nim w ZOO?
- Byłem, teraz idziemy do kina.
010