Dowcipy o Masztalskim
Masztalski kilka lat pracował w Afryce. W tym czasie jego żona urodziła w kraju dziecko - owoc upojnej nocy, spędzonej z pewnym studentem z Nigerii. Kiedy Masztalski miał wrócić do domu, żona postanowiła ukryć dziecko w łazience, żeby stopniowo przyzwyczajać męża do niego. Mąż wraca z pełnymi walizkami i zaczyna się oglądanie prezentów. Tymczasem mały wychodzi z łazienki i też zabiera się do grzebania w walizkach. Dostrzega go Masztalski:
- O pieronie! - wyrzuca z siebie.
- A godołech jej, coby mi go nie pakowała.
- O pieronie! - wyrzuca z siebie.
- A godołech jej, coby mi go nie pakowała.
212
Dowcip #18794. Masztalski kilka lat pracował w Afryce. w kategorii: „Śmieszne kawały o Masztalskim”.
Masztalski z żoną radzą babci, żeby trzymała język za zębami.
- Najpierw mi je wstawcie! - obruszyła się babcia.
- Najpierw mi je wstawcie! - obruszyła się babcia.
414
Dowcip #23253. Masztalski z żoną radzą babci, żeby trzymała język za zębami. w kategorii: „Śmieszny humor o Masztalskim”.
- Po wódce nawet pięknie wyglądosz - mówi Maształski do Maryjki.
- Po wódce? - dziwi się żona. - Przecież jo w ogóle nie piłach.
- Ale jo piłech ...
- Po wódce? - dziwi się żona. - Przecież jo w ogóle nie piłach.
- Ale jo piłech ...
18
Dowcip #22936. - Po wódce nawet pięknie wyglądosz - mówi Maształski do Maryjki. w kategorii: „Śmieszne kawały o Masztalskim”.
Masztalski chciał kupić żonie prezent.
- Mocie, pani, figi bawełniane, piątki?
- Nie ma, są tylko reformy.
- Pierona kandego! Jeszcze reforma nie weszła w życie, a już ją sprzedają.
- Mocie, pani, figi bawełniane, piątki?
- Nie ma, są tylko reformy.
- Pierona kandego! Jeszcze reforma nie weszła w życie, a już ją sprzedają.
312
Dowcip #22951. Masztalski chciał kupić żonie prezent. w kategorii: „Śmieszne kawały o Masztalskim”.
Masztalski przychodzi do lekarza z chorą teściową.
- Panie dochtorze - pyta po badaniach - jest jakoś nadzieja?
- Niestety - mówi lekarz - to tylko lekkie przeziębienie ...
- Panie dochtorze - pyta po badaniach - jest jakoś nadzieja?
- Niestety - mówi lekarz - to tylko lekkie przeziębienie ...
214
Dowcip #22847. Masztalski przychodzi do lekarza z chorą teściową. w kategorii: „Żarty o Masztalskim”.
Przychodzi Masztalski do lekarza i co chwilę kicha.
- Panie dochtorze, pomóżcie!
- Jak? Medycyna nie wymyśliła jeszcze lekarstwa na kichanie.
- Ale mnie już wszystko boli. Pomóżcie!
- Niech pan chwileczkę zaczeka.
Lekarz wyjął z szafki buteleczkę laxigenu, kazał Masztalskiemu łyknąć dwie pigułki i przyjść za dwa dni. Pielęgniarka, która widziała całą scenę, pyta:
- Co pan mu dał?
- Niech pani nie pyta, tylko podejdzie do okna!
Patrzą, a tu Masztalski nagle ugina się w kolanach i krzywi niemiłosiernie.
- Co on robi, panie doktorze? pyta pielęgniarka.
- No, niech spróbuje teraz kichnąć!
- Panie dochtorze, pomóżcie!
- Jak? Medycyna nie wymyśliła jeszcze lekarstwa na kichanie.
- Ale mnie już wszystko boli. Pomóżcie!
- Niech pan chwileczkę zaczeka.
Lekarz wyjął z szafki buteleczkę laxigenu, kazał Masztalskiemu łyknąć dwie pigułki i przyjść za dwa dni. Pielęgniarka, która widziała całą scenę, pyta:
- Co pan mu dał?
- Niech pani nie pyta, tylko podejdzie do okna!
Patrzą, a tu Masztalski nagle ugina się w kolanach i krzywi niemiłosiernie.
- Co on robi, panie doktorze? pyta pielęgniarka.
- No, niech spróbuje teraz kichnąć!
214
Dowcip #22795. Przychodzi Masztalski do lekarza i co chwilę kicha. w kategorii: „Kawały o Masztalskim”.
Masztalskiemu skradziono samochód.
- Wiesz, kto ci go ukradł, - dziwi się Ecik - a nie idziesz na policję?
- Czekom.
- Na co czekosz?
- Aże ten pieron karoserię polakieruje.
- Wiesz, kto ci go ukradł, - dziwi się Ecik - a nie idziesz na policję?
- Czekom.
- Na co czekosz?
- Aże ten pieron karoserię polakieruje.
111
Dowcip #22304. Masztalskiemu skradziono samochód. w kategorii: „Śmieszny humor o Masztalskim”.
Masztalski i Maryjka komentują film z Brigitte Bardot.
- Cóż ta Brygidka! - zaczyna Maryjka. - Jakby jej obciąć włosy i piersi to nic nadzwyczajnego.
- No, byłaby tako jak ty. - zgadza się Masztalski.
- Cóż ta Brygidka! - zaczyna Maryjka. - Jakby jej obciąć włosy i piersi to nic nadzwyczajnego.
- No, byłaby tako jak ty. - zgadza się Masztalski.
811
Dowcip #21625. Masztalski i Maryjka komentują film z Brigitte Bardot. w kategorii: „Śmieszny humor o Masztalskim”.
Masztalski po raz pierwszy w życiu wyjechał w delegację.
- I jak ci poszło? - pytają koledzy.
- Okropnie! Na początku, jak żech wylozł z dworca, to nie mogłech znaleźć restauracji. A potem, jak żech wylozł z reatauracji, to za pierona nie mogłech znaleźć dworca.
- I jak ci poszło? - pytają koledzy.
- Okropnie! Na początku, jak żech wylozł z dworca, to nie mogłech znaleźć restauracji. A potem, jak żech wylozł z reatauracji, to za pierona nie mogłech znaleźć dworca.
117
Dowcip #18622. Masztalski po raz pierwszy w życiu wyjechał w delegację. w kategorii: „Śmieszny humor o Masztalskim”.
W restauracji siedzą Ecik i Masztalskim. Gdy kelnerka przyniosła zamówione przez nich dwa pączki, Masztalski odezwał się szarmancko:
- Całuję rączki za te dwa pączki.
Za chwilę znów dowcipny Masztalski dziękuje kelnerce:
- Za te ciasteczka całuję w usteczka.
Ecik już nie wytrzymał i mówi:
- Jo ino czekom, jak Ty zupa zamówisz!
- Całuję rączki za te dwa pączki.
Za chwilę znów dowcipny Masztalski dziękuje kelnerce:
- Za te ciasteczka całuję w usteczka.
Ecik już nie wytrzymał i mówi:
- Jo ino czekom, jak Ty zupa zamówisz!
733