Dowcipy o Masztalskim
Strażnik wchodzi do celi i mówi:
- Masztalski wychodzić! Kąpiel!
- Czy to konieczne?
- A kiedy się ostatni raz kąpałeś?
- Dwa lata temu. Ale przecież za pół roku wychodzę to mogę wykąpać się w domu!
- Masztalski wychodzić! Kąpiel!
- Czy to konieczne?
- A kiedy się ostatni raz kąpałeś?
- Dwa lata temu. Ale przecież za pół roku wychodzę to mogę wykąpać się w domu!
931
Dowcip #21155. Strażnik wchodzi do celi i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o Masztalskim”.
W gabinecie lekarza zjawia się Masztalski:
- Jo już, panie dochtór, nie piję, nie palę, z kobietami się nie zadaję. Strasznie żech ciekawy, czego wy mi, panie dochtór, terozki zabronicie.
- Jo już, panie dochtór, nie piję, nie palę, z kobietami się nie zadaję. Strasznie żech ciekawy, czego wy mi, panie dochtór, terozki zabronicie.
824
Dowcip #18618. W gabinecie lekarza zjawia się Masztalski w kategorii: „Śmieszne kawały o Masztalskim”.
Po pożarze, który strawił pół wsi, pogorzelcy zgłaszają się do firmy ubezpieczeniowej po odbiór odszkodowania. Przychodzi także Masztalski.
- Przecież pana chałupa nie spaliła się!
- Zgadza się, ale kto zapłaci za mój strach?
- Przecież pana chałupa nie spaliła się!
- Zgadza się, ale kto zapłaci za mój strach?
918
Dowcip #18617. Po pożarze, który strawił pół wsi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Masztalskim”.
Idzie Masztalski z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. Spotyka przyjaciela:
- Co ci się stało Masztalski?
- A, teściowa mnie pobiła.
- Jak by mnie tak teściowa pobiła, to bym ją chyba poćwiartował!
- A ty myślisz że co ja tu dźwigam w tych walizach?
- Co ci się stało Masztalski?
- A, teściowa mnie pobiła.
- Jak by mnie tak teściowa pobiła, to bym ją chyba poćwiartował!
- A ty myślisz że co ja tu dźwigam w tych walizach?
439
Dowcip #18623. Idzie Masztalski z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. w kategorii: „Śmieszne żarty o Masztalskim”.
Żona Masztalskiego wraca z sanatorium, a Masztalski bach ją w gębę.
- Za co? - pyta Maryjka.
- Gdybych wiedzioł za co, to bych cię zabił!
- Za co? - pyta Maryjka.
- Gdybych wiedzioł za co, to bych cię zabił!
819
Dowcip #22161. Żona Masztalskiego wraca z sanatorium, a Masztalski bach ją w gębę. w kategorii: „Dowcipy o Masztalskim”.
Wraca Masztalski do domu zawiany, otwiera drzwi i widzi teściową stojącą w drzwiach z miotłą. Zdziwiony pyta:
- Eee trr... mam... mamusia to zamiata czy odlatuje?
- Eee trr... mam... mamusia to zamiata czy odlatuje?
1025
Dowcip #13037. Wraca Masztalski do domu zawiany w kategorii: „Humor o Masztalskim”.
Masztalski wypadł z okna na ulicę. Zbiegli się ludzie i, nachylając się nad leżącym, pytają jeden przez drugiego:
- Co się stało? Co się stało?
Na to Masztalski, który otworzył jedno oko:
- Nie wiem, bo przed chwilą wypadłem z okna.
- Co się stało? Co się stało?
Na to Masztalski, który otworzył jedno oko:
- Nie wiem, bo przed chwilą wypadłem z okna.
1219
Dowcip #18612. Masztalski wypadł z okna na ulicę. w kategorii: „Śmieszne kawały o Masztalskim”.
Niedzielny poranek. Na klatce schodowej spotykają się sąsiadki.
- Na Boga, pani Masztalska, kto u pani tak strasznie przeklina?
- Mój chłop wybiera się do kościoła i nie może znaleźć książeczki do nabożeństwa.
- Na Boga, pani Masztalska, kto u pani tak strasznie przeklina?
- Mój chłop wybiera się do kościoła i nie może znaleźć książeczki do nabożeństwa.
1335
Dowcip #15455. Niedzielny poranek. Na klatce schodowej spotykają się sąsiadki. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Masztalskim”.
Ecik spotyka Masztalskiego.
- Wiesz co, Masztalski, może zrobimy jako seksgrupa.
- A kto by w nią wlozł?
- No ty, jo i twoja staro.
- Wiesz co, Masztalski, może zrobimy jako seksgrupa.
- A kto by w nią wlozł?
- No ty, jo i twoja staro.
611
Dowcip #15278. Ecik spotyka Masztalskiego. w kategorii: „Śmieszny humor o Masztalskim”.
Na ulicy Masztalski wrzeszczy na chłopaka:
- Poczkej, powiem twojej mamie, że rzucosz we mnie kamieniami!
- Czy nie lepiej byłoby powiedzieć o tym ojcu tego malca? - pyta przechodząca obok kobieta.
- Głupoty godocie! Ojcem tego synka to jo jest.
- Poczkej, powiem twojej mamie, że rzucosz we mnie kamieniami!
- Czy nie lepiej byłoby powiedzieć o tym ojcu tego malca? - pyta przechodząca obok kobieta.
- Głupoty godocie! Ojcem tego synka to jo jest.
428